advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Prawda o "Tańcu z gwiazdami" wyszła na jaw. "Wyczerpujące, także dla głowy"

4 min. czytania
05.04.2025 14:18
Zareaguj Reakcja

Maciej Kurzajewski był gościem programu "Weekend jak marzenie" w Radiu Złote Przeboje. Dziennikarz w rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedział o miłości do sportu, dbałości o sylwetkę i udziale w programie "Taniec z gwiazdami". Czy nie żałuje, że odpadł niemal na początku show? - To było cudowne wyjście poza strefę komfortu - przyznał.

Maciej Kurzajewski w programie Weekend jak marzenie
fot. Radio Złote Przeboje
  • Maciej Kurzajewski w Radiu Złote Przeboje. Posłuchaj wywiadu z dziennikarzem.
  • Prezenter był gościem Marzeny Rogalskiej w programie Weekend jak marzenie.
  • Opowiedział o "Tańcu z Gwiazdami" i nie tylko! 
Weekend jak marzenie
Maciej Kurzajewski w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Maciej Kurzajewski był gościem Marzeny Rogalskiej w Radiu Złote Przeboje. Prezenter, dziennikarz sportowy, publicysta, a ostatnio uczestnik "Tańca z Gwiazdami" pojawił się w programie Weekend jak marzenie. O programie Polsatu, sportowym zacięciu i tym, czy żałuje, że odpadł tak wcześnie, usłyszycie w naszym podcaście i przeczytacie na ZlotePrzeboje.pl.

Maciej Kurzajewski o "Tańcu z Gwiazdami". To nie pierwszy raz na parkiecie

Jak gość Radia Złote Przeboje wspomina przygodę w "Tańcu z gwiazdami". Maciej Kurzajewski przyznał, że: "To było cudowne wyjście poza strefę komfortu, jak to się ładnie dzisiaj mówi i określa. Ja zawsze lubiłem i nadal lubię tańczyć" - zaznaczył.

Tańczyłem nawet w zespole takim modern jazzowym. Taniec nowoczesny, to jest zupełnie inna bajka oczywiście niż taniec towarzyski, ale okazało się, że ten taniec, który ja uskuteczniałem na prywatkach, w dyskotekach, innych przyjęciach jest też czymś zupełnie innym, niż taniec towarzyski. Przygoda z "Tańcem z gwiazdami" uświadomiła mi to w całej pełni. Natomiast było to niezwykle ciekawe doświadczenie, po pierwsze od strony sportowej.
Redakcja poleca

Treningi do "Tańca z Gwiazdami" - to wyznał Maciej Kurzajewski

Miłośnik sportu przyznał, że jest aktywny na co dzień. Uwielbia biegać: "Bieganie to jest taka moja podstawowa aktywność, ale mam też w swoim sportowym portfolio Iron Many, a właściwie połówkę Iron Mana, żeby nikt mnie zarzucił, że tutaj się chwalę, że coś się wydarzyło wielkiego, ale taką połówkę Iron Mana popełniłem. Czyli: pływanie, jazda na rowerze i bieg".

Od razu mówię, że sport w wydaniu rekreacyjnym, bieganie jest świetne dla ciała, ale jest oczyszczające dla głowy. Natomiast treningi do "Tańca z Gwiazdami" są bardzo wyczerpujące również, jeśli chodzi o głowę. Bo jasną sprawą jest, że kiedy trenujesz taniec cztery w porywach do pięciu godzin codziennie, dzień po dniu, to następuje fizyczne zmęczenie. Nawet jeśli jesteś fizycznie i długodystansowo przygotowany do tego, bo też odkrywasz takie mięśnie w tańcu, o których obecności w swoim ciele w ogóle nie nie nie wiedziałeś, nie przypuszczałeś, że one tam są - mówił Maciej Kurzajewski w Radiu Złote Przeboje.

Co najbardziej doskwierało dziennikarzowi podczas udziału w programie? Jak zauważył, występy na parkiecie znacznie różnią się od aktywności, do której przyzwyczaił się na co dzień:

To jest po pierwsze, po drugie, to jest pełne skupienie, jeśli chodzi o głowę. Tutaj nie wchodzisz w taki stan medytacji, podczas biegania jest coś takiego, że po pół godziny biegu, nie wiem, nagle ci się wszystko otwiera, myśli układają ci się w głowie, problemy same się rozwiązują. Tutaj tego nie ma, bo musisz się skupić na zapamiętaniu choreografii, na połączeniu wielu elementów i to chyba jest najtrudniejsze, a z drugiej strony mówisz sobie: "Kurczę, ja potrafię to zrobić" - podkreślił w Radiu Złote Przeboje nasz gość.

Odpadł w 2. odcinku. Maciej Kurzajewski ujawnia: "To jest zawód"

Maciej Kurzajewski wyznał w rozmowie z Marzeną Rogalską, że odpadnięcie z programu wiązało się z pewnym zawodem. Zwłaszcza, że pożegnał się z show dość wcześnie. Jak zdradził prezenter:

Oczywiście, że to jest jakiś zawód, to jest normalna sprawa, bo wszyscy chyba podchodzą do tego, jako do doskonałej zabawy, ale też w którymś momencie uruchamia się taka żyłka sportowa rywalizacji i mówisz sobie: "Kurczę, byłoby świetnie przejść do kolejnego odcinka". Tym bardziej że gdzieś tam na horyzoncie był wieczór latino, a w kolejnym odcinku taka rodzinna historia, taniec z kimś z rodziny i nawet miałem taką osobę na podorędziu przygotowaną i w blokach startowych.

Jak dodał w programie Weekend jak marzenie uczestnik "Tańca z Gwiazdami", nie był to "wielki dramat": "Natomiast ja do tego nie podchodzę w ten sposób, że to jest jakaś jakiś wielki dramat. To jest jedno wydarzenie w moim życiu, fajnie było naprawdę, znakomicie było to przeżyć, poczuć to od środka".

Ja do tej pory miałem przyjemność prowadzić również tego typu programy i zawsze robiłem to z tej perspektywy osoby prowadzącej, a zobaczyć, co przeżywają sami uczestnicy, to też jest dla mnie wzbogacające. [...] Ja się naprawdę przez te sześć tygodni bardzo dobrze bawiłem. Poznałem Lenkę, bo wcześniej jej nie znałem. Spędziłem z nią bardzo dużo czasu, rozmawiając, oczywiście trenując, ucząc się choreografii, rozmawiając też o dzieciach, ma dwuletniego Krystiana. Ja ten etap już mam, tak, dawno dawno za sobą, ale mam też na wiele wspomnień, jeśli chodzi o moich synów, również i z tego wieku, kiedy byli dwulatkami. Więc wspólnych tematów mieliśmy bardzo dużo.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!