advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ukryta choroba milionów. "Długotrwałe cierpienie", często bez diagnozy

4 min. czytania
03.04.2025 07:35
Zareaguj Reakcja

W ostatnich latach dużo mówi się o autyzmie i ADHD, które jeszcze do niedawna były tematem tabu. Jak się okazuje, obie te przypadłości mogą ze sobą współwystępować, utrudniając przy tym trafną diagnozę. Rozmawiamy z Michałem Brzegowym, psychologiem i psychoterapeutą, który w wywiadzie dla ZlotePrzeboje.pl wyjaśnia, czym jest AuDHD, jak rozpoznać u siebie pierwsze objawy i kiedy udać się po pomoc.

Coraz więcej osób rozpoznaje u siebie cechy AuDHD. Psycholog tłumaczy, czym się charakteryzują
fot. Freepik / Domena Publiczna
  • AuDHD to zaburzenie neurorozwojowe, które łączy w sobie zarówno cechy osób borykających się ze spektrum autyzmu, jak i ADHD. 
  • Ze względu na maskowanie objawów, prawidłowa diagnoza jest znacznie trudniejsza niż w przypadku samego ADHD czy autyzmu.
  • Michał Brzegowy, psycholog i psychoterapeuta, w rozmowie ze ZlotePrzeboje.pl wyjaśnia, czym jest AuDHD. 

Według badań opublikowanych przez Polską Agencję Prasową, aż 1/3 Polaków podejrzewa u siebie ADHD. Tylko 13 proc. skonsultowało się w tej sprawie ze specjalistą. Problemem może być dostępność lekarzy, a także cena diagnozy. W zależności od miasta test DIVA-5, służący do rozpoznawania ADHD u dorosłych, kosztuje od 600 do nawet 1500 złotych.

Jak jest z autyzmem? Według zeszłorocznego badania, opublikowanego na łamach "The Lancet Psychiatry", aż 61,8 mln osób na całym świecie jest w spektrum autyzmu. Mowa tu wyłącznie o osobach zdiagnozowanych. Nie tak dawno pojawiło się nowe określenie, czyli AuDHD. To połączenie słów "autism" i "ADHD". Z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu, który wypada 2 kwietnia, przygotowaliśmy wywiad z Michałem Brzegowym, psychologiem i psychoterapeutą, który wyjaśnia, czym jest AuDHD i jakie niesie za sobą konsekwencje. 

Czym jest AuDHD? Rozmowa z Michałem Brzegowym

Adrianna Klepuszewska, redaktorka ZłotePrzeboje.pl: W mediach, zwłaszcza społecznościowych, dużo mówi się o ADHD i autyzmie. Od jakiegoś czasu funkcjonuje także pojęcie AuDHD. Żeby dobrze zrozumieć temat, zacznijmy od podstaw. Czym jest autyzm, a czym ADHD?

Michał Brzegowy: Zarówno autyzm, jak i ADHD to neuroróżnorodne sposoby funkcjonowania mózgu – nie są to "choroby", a raczej odmienne ścieżki przetwarzania bodźców, emocji, relacji. Mimo iż w nomenklaturze klinicznej przypisujemy oba rozpoznania do "zaburzeń neurorozwojowych" to staramy się mówić bardziej o neuroatypowości, czyli innych ścieżkach umysłowych – by unikać ryzyka powielania etykiet bycia osobą zaburzoną. 

Redakcja poleca

ADHD to skrót od zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. Osoba z ADHD może mieć trudność z koncentracją, impulsywnością, regulacją emocji, a także z motywacją do działań, które nie dają natychmiastowej gratyfikacji. Ale równocześnie to często osoby pełne energii, kreatywne i bardzo zaangażowane, gdy temat ich "chwyci". Osoba z ADHD może mieć rozpoznania z obszaru tylko deficytu uwagi, tylko nadpobudliwości psychoruchowej lub oba.

Autyzm to spektrum, a więc może wyglądać bardzo różnie. W obecnej obowiązującej klasyfikacji mówimy raczej o spektrum autyzmu aniżeli autyzmie czy zespole Aspergera. 

Czy jesteśmy w stanie wskazać wyraźne różnice w zachowaniu bądź rozumowaniu osób mierzących się z tą przypadłością? 

Wspólnym mianownikiem są trudności w rozumieniu społecznych niuansów, przetwarzaniu emocji, przestymulowaniu sensorycznym. Osoby autystyczne często widzą świat niezwykle precyzyjnie, konkretnie, mają unikalne zainteresowania, dużą potrzebę rutyny i jasnych zasad.

Według zeszłorocznego badania EPINED u 32,8 proc. badanych dzieci, u których zdiagnozowano ADS (autyzm), wykryto także ADHD. Oznacza to, że autyzm nie wyklucza współwystępowania ADHD i odwrotnie. Czy w takim przypadku wykrycie u siebie objawów jest trudniejsze? 

Tak, zdecydowanie. Osoby, u których współwystępuje ADHD i spektrum autyzmu – czyli tzw. AuDHD – często "nie pasują" do typowych obrazów klinicznych żadnego z tych rozpoznań. ADHD może maskować objawy autyzmu, takie jak np. impulsywność, które może przesłonić wycofanie społeczne. A z kolei cechy autystyczne, jak dosłowność czy sztywność zachowań, mogą być interpretowane jako problemy z emocjami, a nie jako element neuroatypowości.

Diagnoza to ogromne wyzwanie

A co z samą diagnozą? To musi być prawdziwe wyzwanie, nawet dla doświadczonego diagnosty.

Z perspektywy diagnosty – to wymaga doświadczenia, wnikliwej obserwacji i często spojrzenia z wielu stron: klinicznej, rozwojowej, środowiskowej. Dobrze przeprowadzona diagnoza nie trwa godzinę – to często kilka spotkań, testy, wywiady.

Społeczeństwo staje się coraz bardziej świadome. Pomoc psychologiczna czy terapia nie jest już tematem tabu, a wyrazem troski o siebie. W związku z tym w mediach społecznościowych pojawia się mnóstwo porad psychologicznych. Obserwując takie treści, można świadomie bądź nieświadomie przypisać sobie zestaw opisywanych cech, stawiając internetową autodiagnozę. Postawmy więc sprawę jasno. Jakie objawy powinny wzbudzić nasz niepokój? 

To prawda – świadomość rośnie i to jest dobra wiadomość. Ale cena tej zmiany to czasem "przediagnozowanie". Memy o ADHD, filmiki o spektrum autyzmu – są potrzebne, ale mogą też spłycać temat. Zaniepokoić powinno nas coś innego: długotrwałe cierpienie i powtarzające się trudności w funkcjonowaniu. Jeśli ktoś zauważa, że nie radzi sobie z codziennością, że coś utrudnia mu relacje, rozwój, pracę, że czuje się "dziwny", samotny, niezrozumiany od zawsze – to nie chodzi o etykietę. To sygnał, by przyjrzeć się sobie głębiej.

Kiedy udać się po pomoc?

Gdy czujemy, że coś nas przerasta. Nie trzeba czekać, aż będzie "naprawdę źle". Pomoc psychologiczna działa najlepiej wtedy, gdy nie czekamy z nią do momentu kryzysu. Jeśli nie możesz zasnąć przez gonitwę myśli, jeśli boisz się prostych rzeczy, jeśli masz wrażenie, że wszyscy wokół "ogarniają", a ty nie – to wystarczający powód, by pójść do specjalisty.

Kto może zdiagnozować ASD, ADHD czy AuDHD?

W Polsce diagnozę może postawić zespół specjalistów: psycholog lub psychiatra. W przypadku dzieci – ważne, by diagnoza była kompleksowa, obejmująca obserwację, wywiady z rodzicami, testy rozwojowe. Dorośli najczęściej diagnozowani są przez psychologów klinicznych i psychiatrów. Coraz więcej dorosłych odkrywa swoją neuroatypowość właśnie po latach – dzięki własnym obserwacjom, psychoedukacji w literaturze lub internecie i rozmowom z terapeutą.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!