Małgorzata Ostrowska grzmi. "To jest jakaś paranoja"
Temat emerytur gwiazd zawsze jest nośny. Ostatnio swoją opinią w tej kwestii podzieliła się Małgorzata Ostrowska. Gwiazda nie kryła swojego oburzenia.
Małgorzata Ostrowska od dawna zachwyca swoim rockowym głosem. W latach 80. robiła to w ramach Lombardu, z którym wylansowała choćby takie klasyki jak "Szklana pogoda" czy "Gołębi puch". W kolejnej dekadzie zaczęła działać na własne konto.
Rozwiąż quiz o Małgorzacie Ostrowskiej i Korze. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Ostrowska czy Kora? Dla miłośnika polskiego rocka 15/20 to pestka!
Ostatnio wokalistka jako jedna z wielu gwiazd zabrała glos na temat emerytur. 66-latka zwróciła uwagę na pewien szczegół, który jest często pomijany w publicznym dyskursie nt. wysokości świadczeń z ZUS-u.
Małgorzata Ostrowska nie liczy na emeryturę
Od dłuższego czasu sporo uwagi media poświęcają tematom emerytur gwiazd. Pokaźne grono artystów żaliło się na niskie świadczenia z ZUS-u. A jak patrzy na to Małgorzata Ostrowska, której samej do przejścia na emeryturę się nie spieszy?
Piosenkarka w wywiadzie dla WP nie gryzła się w język. Wypaliła wprost:
To jest w ogóle jakaś paranoja, ponieważ nikt tego do końca nie rozumie. Nie liczę na żadną emeryturę z ZUS-u. Mam ją głęboko w zadzie, bo wiem, że będzie śmieszna, jest dla mnie nieistotna.
Redakcja poleca:Hit z lat 60. miał być pocieszeniem. "Odtwarzał kawałek greckiego dramatu"
Gwiazda broni innych artystów
Wielu artystów przez większość życia nie ma umowy o pracę, tylko działa na podstawie umów zlecenia lub kontraktów. W takim przypadku pracodawcy nie odprowadzają za nich składek na ubezpieczenia społeczne, w tym emeryturę.
Jeśli artyści – tak ci znani, jak i niszowi – chcą zadbać o swoją przyszłość, składki muszą opłacać sami. Małgorzata Ostrowska zwróciła więc uwagę na wysokość takich składek. Przy okazji zrobiła przytyk w kierunku osób będących na etacie.
Jak oceniła w rozmowie z WP:
Bardzo łatwo jest w ten sposób krytykować i wieszać psy na artystach, którzy to nie płacili swoich składek, ale ci ludzie (na etatach – przyp. red.) też nie płacili swoich składek Pracodawcy płacili za nich. W tej chwili składki wynoszą kilka tysięcy złotych i myślę, że gdyby ten człowiek, który pracuje w fabryce, w biurze i tak dalej, nagle dostałby polecenie, żeby nawet połowę tej składki płacić co miesiąc, toby tego nie zapłacił.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!