advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Hit z lat 60. miał być pocieszeniem. "Odtwarzał kawałek greckiego dramatu"

2 min. czytania
08.12.2024 07:47
Zareaguj Reakcja

The Doors w latach 60. dynamicznie rozpoczęli karierę muzyczną wydając debiutancki krążek pod koniec dekady. Na płycie znalazła się m.in. piosenka "The End". Początkowo utwór miał pocieszyć po rozstaniu, z czasem stał się czymś więcej.

"The End" jest jednym z największych hitów w repertuarze The Doors
fot. Elektra Records / Domena publiczna / Wikimedia Commons / Kadr z występu live / youtube.com/@thedoors

"The End" to kompozycja, która znalazła się na pierwszym albumie studyjnym The Doors zatytułowanym po prostu od nazwy zespołu. Pierwotnie jej tekst opowiadał o rozstaniu Jima Morrisona z ówczesną dziewczyną i trwał zwyczajowe kilka minut. Jednak wraz z czasem piosenka rozrosła się do niemal 12-minutowego epickiego utworu. W takiej właśnie postaci trafił na debiutancki krążek zespołu z Los Angeles. 

Rozwiąż quiz o The Doors i Pink Floyd. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. The Doors czy Pink Floyd? Tylko prawdziwy fan zdobędzie 20 punktów!

1/20 Kim był Ray Manzarek?

Dla The Doors to było coś więcej niż muzyka

The Doors, zanim wydali "The End" na swojej pierwszej płycie, grali ten kawałek na wielu koncertach klubowych. Z czasem kompozycja o złamanym sercu stała się wielowątkowym dziełem, które zaczęło wyłamywać się nawet z ram zwyklej piosenki. Jim Morrison w wywiadzie udzielonym "The Rolling Stone" powiedział o uniwersalności "The End".

Za każdym razem, gdy słyszę tę piosenkę, ma ona dla mnie inne znaczenie. Naprawdę nie wiem, co chciałem powiedzieć. Zaczęło się od prostej piosenki pożegnalnej... Prawdopodobnie tylko z dziewczyną, ale widzę, że może to być pożegnanie z dzieciństwem. Myślę, że jest na tyle złożona i uniwersalna w swoich opisach, że może być prawie wszystkim, czym chcesz — powiedział wokalista The Doors.

Redakcja poleca:Hit lat 80. wykorzystuje Biblię. Ten tekst wciąż zaskakuje

"To był teatr!"

W trakcie "The End" kompozycja płynnie przechodzi z fazy śpiewanej do mówionej. W punkcie kulminacyjnym Morrison recytuje słowa "Ojcze/Tak, synu?/Chcę cię zabić/Matko, chcę...", które mogłyby zostać odczytane zbyt dosłownie. 

Klawiszowiec The Doors Ray Manzarek w wywiadzie przeprowadzonym na potrzeby biografii zespołu wytłumaczył, że dla wokalisty grupy to nie była zwykła piosenka, a część występu stylizowanego na grecki dramat. 

Redakcja poleca:To on założył Dżem. Jego przebój z lat 80. zagrała sama Metallica

W rock'n'rollowym stylu dał wyraz kompleksowi Edypa, w tamtym czasie szeroko dyskutowanej tendencji w psychologii freudowskiej. Nie mówił, że chciałby to zrobić własnej matce i ojcu. Odtwarzał fragment greckiego dramatu. To był teatr! - powiedział Manzarek w rozmowie z Benem Fong-Torresem.

Epicki utwór The Doors został doceniony przez branżę i wciąż jest wymieniany na wielu listach najlepszych piosenek wszech czasów. "The End" w swoim zestawieniu umieścił chociażby magazyn "The Rolling Stone". 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!