advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ten polski hit w końcu dał mu sławę. Na sukces czekał ćwierć wieku

3 min. czytania
29.12.2025 15:19
Zareaguj Reakcja

Zanim Krzysztof Kiljański posmakował sukcesu, przez 25 lat próbował zaistnieć w branży muzycznej. Szczęście uśmiechnęło się do niego dopiero w 2005 r. To wtedy podbił serca Polaków w duecie z Kayah, który stworzyli w utworze "Prócz Ciebie nic". Historia piosenki jest jednak bardziej nieoczywista, bo do stworzenia tekstu singla przyczyniła się... wielka tragedia.

Na przełom czekał ćwierć wieku. W końcu wyśpiewał wielki hit z Kayah
fot. Wojciech Pędzich / CC-BY-SA-4.0 / Wikimedia Commons / "Krzysztof Kiljański - Prócz Ciebie, nic | Koncert IN THE ROOM" / YouTube
  • "Prócz Ciebie nic" to główny singiel pochodzący z albumu Krzysztofa Kiljańskiego pt. "In the Room" z 2005 r.
  • Jest to owoc współpracy Kiljańskiego z kompozytorem Witoldem Cisłą i Kayah, która napisała tekst i zaśpiewała go z wokalistą.
  • Utwór stał się w 2005 r. wielkim hitem, ale historia jego powstania wiązała się z bardzo przykrymi wydarzeniami.

Krzysztof Kiljański w muzyce działał już od lat 80. Najpierw zajmował się piosenkami poetyckimi w formacji EX Nonet. Potem śpiewał w Śląskiej Estradzie Wojskowej, a także brał udział w projektach jazzowych. Jednak swój pierwszy album udało mu się wydać dopiero w 2005 r., po dwóch latach intensywnych prac. Był nim wspomniany "In the Room". To na nim znalazł się kultowy duet z Kayah"Prócz Ciebie nic".

Rozwiąż quiz o Kayah. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz twórczość Kayah? 18/20 zdobędą tylko prawdziwi fani!

1/20 Której z poniższych piosenek nie śpiewała Kayah?

Dzięki temu Krzysztof Kiljański stał się gwiazdą

Muzykę na "In the Room" z pomocą Krzysztofa Kiljańskiego stworzył Witold Cisło. Tak naprawdę to on był pomysłodawcą albumu. Jak przypomina Radio PiK, Cisło chciał po wielu latach kariery zapisać w swoim dorobku pierwszą płytę, na której to on jako kompozytor i producent grałby pierwsze skrzypce... czy raczej – w tym przypadku – gitarę, perkusję i bas.

Wtedy właśnie Cisło zaprosił do współpracy Kiljańskiego. Ten przyłożył się do muzyki, zaśpiewał na płycie i ostatecznie został tym, kogo nazwiskiem wydawnictwo sygnowano.

Redakcja poleca

Wspomniani muzycy przy tworzeniu "In the Room" połączyli też siły z amerykańskim tekściarzem Willym Bellem. Odpowiadał on za stronę liryczną w znacznej większości piosenek. Jednym z dwóch wyjątków był utwór "Prócz Ciebie nic". W nim autorką tekstu była Kayah.

Krzysztof Kiljański wspominał kiedyś w rozmowie z "Na żywo", że Kayah zaangażowała się w "Prócz Ciebie nic" dzięki szczęśliwemu splotowi okoliczności:

Z pomocą Doroty Szpetkowskiej płyta trafiła także w ręce Kayah i Tomka Grewińskiego, szefa wytwórni Kayax. Gdy doszły do nas sygnały, że Kayah chciałaby wydać nasz album, nie mogłem w to uwierzyć [...]. Kayah stwierdziła, że chce napisać tekst do jednego z utworów. Byłem przeszczęśliwy.

Zawiła historia "Prócz Ciebie nic" i tragedia w tle

O szczęściu zdecydowanie nie można mówić natomiast w kontekście tego, co zainspirowało Kayah do napisania tej ujmującej ballady o potrzebie miłości, kruchości życia i przemijaniu. Swego czasu cytowana przez Pomponik gwiazda wyjawiła:

Pracowałam nad tekstem pół roku. Myślałam o piosence dzień w dzień, bo ta melodia wydawała mi się bardzo ważna, więc musiał do niej powstać ważny tekst. Ostatecznie do jego napisania zainspirowała mnie tragedia w Biesłanie (atak terrorystyczny na szkołę, w którym zginęły 334 osoby – przyp. red.).
Redakcja poleca

Zaśpiewany przez Krzysztofa Kiljańskiego i Kayah utwór ujął słuchaczy. Jak przyznała piosenkarka, jego słowa można było usłyszeć nawet na... kazaniach w kościele.

Ten tekst można rozumieć rozmaicie. Jako tekst do życiowego partnera, partnerki, ale mogą to być też słowa do Boga – wskazywała artystka.

"Prócz Ciebie nic" przyniósł też Fryderyka oraz "SuperJedynkę". Stał się nie tylko jednym z najpopularniejszych utworów pierwszej dekady XXI w., ale też największym szlagierem Kiljańskiego. Artysta sam jednak nie krył, że "wcale mu nie przeszkadza".

Źródła: Radio Pik, "Na żywo", Pomponik.pl, ZłotePrzeboje.pl