Włącz radio

Nagrał duet z Justyną Steczkowską i słucha zarzutów. "Więcej nie znaczy lepiej"

3 min. czytania
31.07.2025 11:28
Zareaguj Reakcja

Justyna Steczkowska i Stanisław Karpiel-Bułecka aka Staszek z Gór, byli gośćmi audycji Cała Muzyka w Radiu Złote Przeboje. To nie przypadek, że gościliśmy właśnie ten duet. Niedawno artyści podjęli bowiem współpracę, a szczegóły zdradzili w wywiadzie. Posłuchaj podcastu i czytaj najciekawsze fragmenty rozmowy.

Justyna Steczkowska i Staszek Karpiel-Bułecka w Radiu Złote Przeboje
fot. Radio Złote Przeboje
  • Justyna Steczkowska i Stanisław Karpiel-Bułecka gościli w Radiu Złote Przeboje.
  • W rozmowie z Kacprem Sosnowskim opowiedzieli o wspólnym projekcie.
  • Staszek z Gór i niedawna reprezentantka Polski na Eurowizji zdradzili słuchaczom kilka smaczków. 
Cała muzyka
Justyna Steczkowska i Staszek z Gór
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Wywiad z Justyną Steczkowską i Stanisławem Karpiel-Bułecką przeprowadził Kacper Sosnowski. Przy okazji Staszek z Gór postanowił wyjaśnić słuchaczom Radia Złote Przeboje, dlaczego właściwie zdecydował się przybrać obecny pseudonim. Nie chodziło jedynie, wbrew przypuszczeniom fanów, aby Stanisława nie mylono z Sebastianem Karpiel-Bułecką. Ten ostatni, wbrew plotkom, nie jest też bratem gościa Całej Muzyki, ale – wujem!

Nas jest dużo rzeczywiście, chociaż to nie był zabieg po to, żeby nas nie mylić. [...] No jesteśmy jedną wielką rodziną, kochającą się [rodziną – przyp. red.], dużą [...]. Aczkolwiek przecież tam były mieszania między nas, że bracia, że to a braćmi nie jesteśmy, jesteśmy z pokrewnymi kuzynami, to jest [...] mój stryj czy brat mojego taty. [...] Dlaczego: "Staszek z gór"? Staszek... jest z gór! Staszek też tworzy muzykę, która jest muzyką jego. A oczywiście gdzieś ten folk się przewija, bo tego nie unikniemy i tym się szczycimy i te jesteśmy z tego dumni. 
Redakcja poleca

Tak współpracowali Justyna Steczkowska i Staszek z Gór

Justyna Steczkowska i Stanisław Karpiel-Bułecka mają na koncie wspólny hit, zatytułowany "Pójdę Tam". Chociaż oboje są zadowoleni ze współpracy, Staszek z Gór regularnie otrzymuje pytania od fanów i dziennikarzy, zaskoczonych zbyt małą – zdaniem wielu – obecnością Steczkowskiej w teledysku i samym utworze. Postanowił skorzystać więc z okazji i rozwiać wątpliwości. Zaprzeczył też, aby zaproszenie Steczkowskiej do projektu było podyktowane wyłącznie chęcią zdobycia rozgłosu. 

"Dlaczego nie ma Justyny w teledysku? Dlaczego nie ma tamtego?" – ja oczywiście się z tego tłumaczę. [...] Nie chcę, żeby to źle zabrzmiało teraz, ale więcej czasami nie znaczy lepiej. [....] Oczywiście nie podchodziłem do tego, że ja muszę mieć Justynę, bo przez to marketingowo będzie super. To jest zawsze pewne i jasne, ale ja podszedłem do tego tak, żeby po prostu Justyna mi do tego numeru pasowała. 
Redakcja poleca

Sama Justyna Steczkowska również nie szczędziła słów uznania pod adresem kolegi z branży muzycznej. Piosenkarka była pod wrażeniem zarówno charyzmy i osobowości samego Staszka z Gór, jak i jego twórczości. Broniła przy tym zarzutów, że jest jej w piosence "za mało", tłumacząc, że przysłowiowe pierwsze skrzypce w "Pójdę Tam" powinien grać właśnie Stanisław Karpiel-Bułecka, a ona cieszy się, że mogła odrobinę wzbogacić utwór, użyczając własny głos.

To jest zawsze taka bardzo energetyczna, rytmiczna muzyka, bo też taki jest Staszek – po prostu bardzo energetyczny, cudowny zabawy człowiek. [...] Piękna ballada z bardzo pięknym tekstem też, więc pomyślałam: "Akurat do tego to mój głos się nadaje". I wymyśliłam te wokalizy, tak żeby mój głos nie przeszkadzał, ale był jak gdyby "kolorem" w tej piosence. Bo to jest piosenka Staszka z Gór, a ja jestem tam gościem, mam nadzieję, na tyle miłym, że państwu się spodoba [...] jeszcze bardziej.

Teledysk do piosenki "Pójdę Tam" możesz zobaczyć poniżej:

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!