W latach 90. rozkochała w sobie świat. "Byłam najbrzydszą"
Lorraine Bracco w latach 90. otrzymała nominację do Oscara. Na jej koncie znajduje się też szereg innych nagród. Publiczność ją pokochała, lecz ona miała w sercu poważną ranę. W szkole doświadczyła czegoś, co zostało w niej na długo. Bolesne słowa wróciły ze zdwojoną siła, gdy stanęła przed ważną dla swojej kariery decyzją.
- Lorraine Bracco cieszy się popularnością wśród widzów.
- W latach 90. nominowano ją do Oscara.
- W szkole rówieśnicy nazwali ją "najbrzydszą".
Lorraine Bracco ma dziś 70 lat i status gwiazdy. Aktorka zdobyła największą popularność głównie dzięki dwóm produkcjom. Pierwszą z nich byli "Chłopcy z ferajny" z 1990 roku. Za rolę w filmie otrzymała nominację do Oscara. Drugą był natomiast serial "Rodzina Soprano", w którym wcielała się w postać dr Melfi, psychiatrki Tony’ego Soprano.
Rozwiąż quiz o aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Te aktorki zna każdy. Bez minimum 17/20 nie nazywaj się kinomanem
Choć Lorraine Bracco może poszczycić się wieloma świetnymi rolami i nagrodami, kiedyś nie myślała, że jej się to uda. Wszystko z powodu doświadczeń, które spotkały ją w szkole. Aktorka zdecydowała się o nich opowiedzieć w tekście dla "The Wall Street Journal". To, co usłyszała w szóstej klasie, zostało z nią na wiele lat.
Lorraine Bracco nie miała lekko. W szkole z niej drwili
Dzieci czasami potrafią być brutalne. Nie mają świadomości, że nieprzemyślane słowa mogą ranić innych. Lorraine Bracco doświadczyła tego na własnej skórze. Jak pisała we wspomnianej gazecie: "Pewnego dnia dzieciaki w szkolnym autobusie powiedziały mi coś, co utkwiło mi w pamięci na całe życie. Powiedzieli, że w szóstej klasie uznali mnie za najbrzydszą dziewczynę".
"Wyobrażacie sobie? Byłam w szoku. To było straszne i druzgocące – głęboka rana. Wróciłam do domu i szlochałam, szlochałam i szlochałam" - pisze Lorraine Bracco. Na szczęście przyszła gwiazda mogła liczyć na wsparcie. Ojciec nie tylko ją pocieszył, ale pokazał też, jak ile dla niego znaczy i jak bardzo ją kocha.
Posadził mnie sobie na kolanach, położył dłonie na mojej twarzy i zmusił, żebym spojrzała mu w oczy. Powiedział: "Nie obchodzą mnie one. Jesteś dla mnie najpiękniejszą dziewczyną na świecie" - wspomina aktorka w tekście dla "The Wall Street Journal".
Gwiazda lat 90. miała przez to problemy
Lorraine Bracco wyznała, że szkoła była dla niej "trudnym doświadczeniem towarzyskim". Jako 20-latka przeprowadziła się do Paryża, gdzie pracowała jako modelka. Była wręcz ulubienicą projektanta Jeana Paula Gaultiera. Jednak słowa, które usłyszała w szóstej klasie, zostawiły bliznę. "Jeśli chodzi o tę zniewagę z dzieciństwa, utkwiła mi w pamięci na długo" - pisze we wspomnianym tekście.
Na początku mojej kariery modelki, kiedy Revlon zaproponował mi kampanię, powiedziałam sobie: "Nie dam rady. W szóstej klasie byłam najbrzydszą dziewczyną" - wspomina z bólem Lorraine Bracco na łamach "The Wall Street Journal".
Ostatecznie aktorka stała się gwiazdą kina i telewizji. Lorraine Bracco w latach 90. była kochana przez widzów na całym świecie. Choć wydarzenie ze szkoły było bolesne, artystka sobie z nim poradziła. Do dziś cieszy się sympatią fanów i wciąż występuje w kolejnych produkcjach.