Ostrowska otworzyła się po stracie męża. "Są momenty, kiedy jest źle"
Małgorzata Ostrowska to jedna z niekwestionowanych ikon polskiej sceny rockowej. Niestety, mimo że odniosła spektakularny sukces zawodowy, to jej życie osobiste nie zawsze układało się pomyślnie. Niedawno piosenkarka zdecydowała się na poruszające wyznanie. Dotyczyło kogoś, kogo kochała nad życie.
- Małgorzata Ostrowska zdecydowała się na poruszające wyznanie.
- Piosenkarka otworzyła się na temat osoby, którą bardzo kochała.
- Tak Ostrowska radzi sobie z utratą kogoś, kto był dla niej ogromnie ważny.
Małgorzata Ostrowska zdobyła ogólnopolską sławę dzięki występom z zespołem Lombard. Po około dekadzie wspólnych koncertów ostatecznie zdecydowała się odejść z bandu oraz postawić na karierę solową. Trwa w tym postanowieniu po dziś dzień.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Bajm czy Lombard? Dla eksperta od lat 80. 18/20 to pestka!
Małgorzata Ostrowska wyznaje. Tak przeżyła śmierć ukochanego
Przez lata Małgorzata Ostrowska pozostawała w związku małżeńskim z Jackiem Gulczyńskim, fotografikiem. Niestety - artysta zmarł 5 grudnia ubiegłego roku. Ostatnie chwile życia spędził w Hospicjum Palium w Poznaniu. Nie będzie przesadą podejrzewać, że ostatnie święta Bożego Narodzenia były najgorszymi w życiu Ostrowskiej.
Niedawno Małgorzata Ostrowska zdecydowała się wystąpić w programie "Dzień Dobry TVN". Piosenkarka wyjawiła w wywiadzie m.in., jak wygląda jej codzienność po śmierci ukochanego. Fani mogą odetchnąć z ulgą - Ostrowska nie kryła, że powoli wraca do siebie.
Dobrze. Że tak powiem, wydobywam się na powierzchnię. Są lepsze i gorsze chwile [...]. Ale jest taka, a nie inna sytuacja i z tego też trzeba się podnieść. [...] Są momenty, kiedy jest źle, ale są też takie, kiedy jest mi łatwiej - wyjaśniła Małgorzata Ostrowska ("Dzień Dobry TVN").
Małgorzata Ostrowska nie ukrywała, że przez stres towarzyszący żałobie ucierpiała nie tylko jej psychika, ale również fizyczność. Jak wytłumaczyła, ponieważ przez miesiące skupiała się wyłącznie na opiece nad chorującym mężem, zaniedbała własne zdrowie. Uspokoiła jednak widzów "Dzień Dobry TVN", zapewniając, że się "podniesie".
Okazuje się, że traci się kondycję często, traci się też zdrowie. Myślę, że tak się dzieje, dlatego że ostatnie miesiące były skierowane w kompletnie innym kierunku, w kierunku innej osoby i opieki na nią. Człowiek troszeczkę zapomina o sobie. Ale z tego się można podnieść, z tego się trzeba podnieść - podsumowała ("Dzień Dobry TVN").
Źródło: "Dzień Dobry TVN"