Włącz radio

Był legendą "Idola" i hitem internetu. Tym się dziś zajmuje

2 min. czytania
25.02.2025 18:06
Zareaguj Reakcja

Program "Idol" dostarczył polskiej telewizji wielu niezapomnianych momentów, ale jednym z najbardziej kultowych stało się wystąpienie Jarosława Zakrzewskiego, znanego jako "Rudy". Choć nie podbił sceny muzycznej, jego reakcja na odrzucenie przeszła do historii.

Rudy z "Idola" wszystko zaplanował
fot. kadr z nagrania/YouTube
  • Jarosław Zakrzewski wziął udział w czwartej edycji "Idola".
  • Jego słowa "Ale dlaczego? Bo jestem rudy?!" do dziś są internetowym memem.
  • Po latach przyznał, że jego udział w programie był żartem.

"Idol" na zawsze wpisał się w historię polskiej telewizji, promując takich artystów, jak Krzysztof Zalewski, Ania Dąbrowska czy Ewelina Flinta. Jednak nie tylko utalentowani wokaliści zapadli w pamięć widzom. Jednym z najbardziej nietypowych uczestników programu był Jarosław Zakrzewski, który przeszedł do historii jako Rudy (ten, który się nie dostał).

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Oni zaczęli karierę dzięki talent show! Tylko nieliczni zdobędą 18/20

1/20 Nim stała się wielką gwiazdą, Sanah swoich sił próbowała w:

W 2002 roku młody i pełen energii Jarosław Zakrzewski pojawił się na przesłuchaniu do "Idola", prezentując utwór zespołu Fanatic "Czarownica" oraz kibicowskie przyśpiewki Manchesteru United. Jego występ nie spotkał się z uznaniem jury, ale za to reakcja na niepowodzenie przeszła do historii.

Po otrzymaniu negatywnej opinii najpierw dramatycznie wykrzyczał: "Ale dlaczego? Bo jestem rudy?!", po czym wybiegł z sali. Na korytarzu natomiast ogłosił wszystkim, że przeszedł dalej i wiwatował z kolegami, tłumacząc, że dostał cztery razy "tak" i jurorzy "Idola" byli zachwyceni. Kuba Wojewódzki skwitował to legendarnym już dzisiaj zdaniem: "Rudy się nie dostał".

Rudy z "Idola" wszystko zaplanował

Po latach Zakrzewski zdradził w mediach społecznościowych, że całe zdarzenie z "Idola" było starannie przygotowaną prowokacją. "Poszedłem tam z kolegami robić sobie jaja. Wiedziałem, że mnie nie przyjmą, bo nie potrafię śpiewać, więc zaplanowałem to wszystko dla żartu" - napisał na Instagramie.

Redakcja poleca

Dla wielu uczestników "Idola" program był punktem wyjścia do kariery muzycznej. Zakrzewski obrał jednak inną drogę. Postawił na edukację, studiował i podjął pracę, ale - jak sam przyznał - "dusza artysty nie dawała mu spokoju". Po latach wrócił do występów, lecz w nieco innym wydaniu.

Dziś Jarosław Zakrzewski jest aktywnym członkiem grupy teatralnej Hercklekoty i występuje w spektaklach Resortu Komedii, jednej z najpopularniejszych scen improwizacji w Polsce. To właśnie w tej formie sztuki znalazł swoje prawdziwe powołanie.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!