Piasek wyprawił imprezę, jakiej świat nie widział. Zaprosił własnych fanów
30-lecie działalności artystycznej to dobry moment na podsumowanie dotychczasowych dokonań. Doskonale wie o tym Andrzej Piaseczny, który w dniu swoich 54. urodzin zaprosił fanów do wspólnego świętowania w gmachu katowickiego Spodka. Huczny jubileusz nie mógł obejść się bez niespodzianek. Nie zabrakło jednak także wpadki.
Gdy na początku lat 90. zaczynał dopiero karierę na polskiej scenie, niewielu spodziewało się, jak wielki sukces osiągnie. Z każdym kolejnym rokiem Andrzej Piaseczny udowadniał jednak, że na szczycie nie znalazł się przypadkiem. Dziś piosenkarz może pochwalić się nie tylko godnym pozazdroszczenia dorobkiem artystycznym i licznymi osiągnięciami na wielu polach aktywności, ale i oddanym mu gronem fanów, na których wsparcie zawsze może liczyć. To właśnie z nimi gwiazdor zdecydował się świętować jubileusz 30-lecia obecności na estradzie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!
Cały kraj usłyszał o Piasku za sprawą zespołu Mafia. To właśnie jako jego wokalista przed trzema dekadami piosenkarz rozkochał w swoim głosie tysiące młodych fanek i fanów. Od 1998 roku aż do teraz gwiazdor prowadzi z kolei działalność solową. W pojedynkę wydał dotychczas dziewięć albumów, który utorowały mu drogę do zdobycia zaszczytnego miejsca w gronie najbardziej znanych polskich wykonawców muzycznych.
Moment na to, by na chwilę przystanąć i podsumować swoje dotychczasowe dokonania Andrzej Piaseczny znalazł 6 stycznia 2025 roku. Wybrana przez piosenkarza data nie była przypadkowa – tego dnia przypada 54. rocznica jego urodzin. Solenizant nie mógł spędzić ich inaczej, niż na scenie. Miałam okazję przyjrzeć się z bliska temu, jak wyglądała jego huczna i po brzegi wypełniona przebojami impreza.
Andrzej Piaseczny wyprawił huczne urodziny. Nie obyło się bez wpadki
Urodzinowy koncert Andrzeja Piasecznego odbył się w gmachu katowickiego Spodka. Fani, którzy tego wyjątkowo ciepłego wieczoru niemal całkowicie zapełnili halę, czekali na piosenkarza już na kilkadziesiąt minut przed tym, jak impreza się rozpoczęła. Kiedy wreszcie wybiła godzina 18:00, a wszyscy zgromadzeni goście zajęli miejsca na widowni, gwiazdor stanął na scenie i rozpoczął urodzinowe show.
Panie i panowie, bardzo dziękuję, żeście wybrali ten wieczór. Żeście wybrali to miejsce i tę sytuację tutaj, żeście zechcieli przyjść dzisiaj na ten koncert, który jest dla mnie wyjątkowy – powiedział ze sceny Andrzej Piaseczny.
Występ rozpoczął jeden z największych przebojów w całej dyskografii Piaska – „Prawie do nieba”. Solenizant nieoczekiwanie… zapomniał jednak jego słów. Mimo to publiczność wykazała się dużą wyrozumiałością i po chwili przyłączyła się do śpiewającego i jednocześnie próbującego zwalczyć tremę artysty. – Przeszliśmy razem z Państwem teraz do historii – zwrócił się do zebranych gwiazdor, podkreślając jednocześnie, że podobna sytuacja nie przytrafiła mu się od lat. – Proszę mi w razie czego podpowiadać, gdyby rozpoznali Państwo następne piosenki – dodał.
Redakcja poleca:Majka Jeżowska odkryła to po latach. "Teraz się dowiaduję?!"
Muzyczny jubileusz Piaska. Nie zabrakło gości
Jak na profesjonalistę przystało, Andrzejowi Piasecznemu szybko udało się opanować emocje, dzięki czemu po chwili wszyscy zapomnieli o jego drobnej wpadce. Piosenkarz poszedł za ciosem i zaserwował zebranym garść swoich najsłynniejszych hitów. W Spodku można było usłyszeć utwory, takie jak „Śniadanie do łóżka” i „Chodź, przytul, przebacz”. Potem przyszła pora na występ z gościem specjalnym. Do Piaska dołączyła na scenie Natalia Kukulska. Artyści wykonali wspólnie piosenkę „Jesteś blisko mnie” z filmu „Magiczny miecz – Legenda Camelotu”.
Kochani, bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego święta, nie tylko Trzech Króli, ale i twoich urodzin i twojego jubileuszu. Zazdroszczę takiej publiczności – zwróciła się do Piaska artystka.
Przy okazji piosenkarka przypomniała zebranym, że gdy pod koniec lat 90. nagrywała z Piasecznym wspomniany utwór, plotkowano, że gwiazdor to jej nowy wybranek:
Drodzy państwo, przez wiele lat brali nas za parę. Nawet jak miałam chłopaka, to słyszałam: „Ale taka szkoda, bo tak pięknie razem wyglądacie” – powiedziała gwiazda, na co od razu zareagował Piasek. – Chciałbym powiedzieć, że jeszcze nic straconego, ale to chyba nieprawda – odparł ze śmiechem.
Redakcja poleca:Tajemnica intymnych przebojów Kultu. "To jak wkroczenie w prywatność"
Andrzej Piaseczny zaśpiewał z Kayah
W dalszej części jubileuszowego koncertu Andrzej Piaseczny przypomniał fanom hit, który nagrał we współpracy z Robertem Chojnackim. Gdy w Spodku rozległo się „Budzikom śmierć”, wszyscy wstali z miejsc. Potem gwiazdor wieczoru zaśpiewał „Mocniej” i „Jeszcze bliżej”, dzięki czemu publiczność poderwała się do tańca. Emocje ostudziło dopiero nastrojowe wykonanie utworu „Santana”, którego Piasek podjął się razem ze swoją kolejną gościnią – Kayah.
Co to jest za wieczór! Od dziś jak będzie 6 stycznia i Trzech Króli, to zawsze będę myślała o czwartym – zwróciła się do solenizanta artysta. – Będziemy się spotykać i będziemy razem śpiewać – zadeklarowała.
Gdy duet skończył występ, fani po raz pierwszy tego wieczoru zaśpiewali piosenkarzowi „Sto lat”. Piaseczny odwdzięczył im się z kolei, wykonując następne słynne przeboje: „W świetle dnia”, „Pogodniej” z serialu „Złotopolscy”, w którym to przez lata wcielał się w postać Kacpra, oraz utwór „Ania” z filmu poświęconego zmarłej w 2014 roku Annie Przybylskiej – znanej aktorce i bliskiej przyjaciółce artysty.
Redakcja poleca:Ten artysta przerósł The Beatles. "Jest brytyjskim klejnotem"
Piasek zdobył się na czuły gest. To powiedział podczas koncertu
Trzecią spośród gwiazd, która miała zaszczycić swoją obecnością jubileuszowy koncert Andrzej Piasecznego, była Beata Kozidrak. Ze względu na problemy zdrowotne, z którymi zmaga się obecnie gwiazda, zabrakło jej jednak na estradzie. Mimo to piosenkarz nie zrezygnował z wykonania piosenki, którą planował zaśpiewać razem z liderką Bajmu. Przy okazji zwrócił się też do zebranych z ważną prośbą:
To miał być wieczór trzech królowych. Ta jedna czeka na nasze uśmiechy, na nasze ciepło, na nasze wsparcie i na całe dobro, które możemy jej przesłać. Mam więc takie życzenie, żebyście wszystkie życzenia, które chcecie mi dzisiaj złożyć, przekierowali do Beaty. Użyjcie odrobiny energii i pokażcie wasze światełka. Każdy z was ma telefon. Dla Beaty, właśnie teraz, przez te kilka minut. Bardzo o to proszę. Dajcie się namówić – zwrócił się do publiczności Andrzej Piaseczny, dedykując zarazem Beacie Kozidrak utwór „Taka Warszawa”.
Redakcja poleca:33 lata "Rozmów kontrolowanych". "Czasem dziwi, z czego młodzi rechoczą"
Piasek wystąpił w Spodku. Wybrzmiały same hity
Poniedziałkowy koncert Andrzeja Piasecznego zwieńczyło wykonanie piosenki „Miłość”, promującej jego wydany w 2021 roku album pod tytułem „50/50”. Wcześniej artysta wykonał także hit „Rysowane tobie”, a potem ponownie zachęcił fanów do wspólnej zabawy w rytm coveru wielkiego przeboju Andrzeja Zauchy – „Byłaś serca biciem”. Publika nie pozostała solenizantowi dłużna i gdy zniknął za kulisami, zaczęła domagać się bisu.
Piasek nie mógł zignorować próśb skandujących jego imię fanów i ponownie pojawił się na scenie, żeby zaśpiewać jeszcze kilka spośród swoich licznych przebojów. W Spodku wybrzmiało „15 dni”, „Imię deszczu” i kolejne gromkie „Sto lat”. Na koniec artysta zaśpiewał natomiast piosenkę z repertuaru Seweryna Krajewskiego, zatytułowaną „Nie jesteś sama”. Z ust gwiazdora wybrzmiały także słowa podziękowań, skierowane do członków jego zespołu, który tworzą Tomasz Rząd, Marek Buchowicz, Łukasz Szafrański, Maciej Boguta, Łukasz Kowalski i Kasia Lisowska, oraz managementu i organizatorów imprezy.
Zdaję sobie sprawę z tego, że to moje nazwisko zwykle jest na pierwszym planie, ale proszę mi wierzyć, że gdyby nie wszyscy ci ludzie, obecni tutaj na scenie, i ci, którzy są skryci pomiędzy wami, gdyby nie mój management i wszyscy dobrzy ludzie, których spotkałem przez te ponad 30 lat, nie byłoby mnie tutaj dzisiaj. Chciałbym wierzyć w to, że jeśli wysyłacie w moim kierunku odrobinę dobrych emocji, to wysyłacie je też im wszystkim. Dziękujemy – podsumował gwiazdor.
Po obejrzeniu koncertu Piaska nie mam wątpliwości co do tego, że słusznie wymienia się go obecnie pośród najbardziej utalentowanych i cenionych wykonawców w kraju. To, jak szybko piosenkarz potrafi rozgrzać publiczność, i jak świetny kontakt utrzymuje z nią przez całe show, zasługuje na niemały podziw. Ani przez chwilę nie żałowałam, że wybrałam się na jego jubileuszowy występ. Każdemu, kto będzie miał okazję usłyszeć gwiazdora na żywo, polecam nie zastanawiać się zbyt długo i czym prędzej kupować bilety – dobra zabawa przez cały wieczór gwarantowana.
Redakcja poleca:"Dawid Podsiadło - Dokumentalny" tylko dla wybranych [RECENZJA]
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na Złoteprzeboje.pl!