W PRL go kochaliśmy. Dziś nikt nie zna tej historii. "Łgałem, że uwierzyli"
Leon Niemczyk był niezwykle wyrazistym aktorem kochanym przez widzów. Powodzeniem cieszył się także prywatnie, wśród kobiet. Co ciekawe, życie osobiste legendy polskiego kina było gotowym scenariuszem na film.
- Leon Niemczyk należał do najbardziej cenionych aktorów nad Wisłą.
- Przy kreowaniu niejednej ze swoich ról mógł czerpać ze swoich osobistych doświadczeń.
- Jego życiorys był bowiem bardzo ciekawy.
Zmarły w 2006 roku Leon Niemczyk pozostawił po sobie niezwykle bogaty dorobek. Obejmował on ok. 500 ról filmowych, serialowych i teatralnych. Aktor był też znany i doceniany u naszych zachodnich sąsiadów, choć oczywiście największą gwiazdą był w Polsce.
Rozwiąż quiz o najlepszych polskich aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najlepsi polscy aktorzy. Jesteś mistrzem, jeśli pamiętasz 17/20!
Wszyscy pamiętają go choćby z produkcji pokroju "Noża w wodzie", "Rękopisu znalezionego w Saragossie", "Bazy ludzi umarłych", "Pociągu", "Ogniomistrza Kalenia", "Krzyżaków", "Wielkiego Szu", "Vabanku" czy "Rancza". Jak sam mówił magazynowi "Film":
Przyjmuję wszystkie propozycje, bo uważam, że ze złego epizodu, złej roli, można zrobić coś dobrego. Ponadto nie ma złych ról, są tylko źli aktorzy.
Zadziwiająca historia Leona Niemczyka
Role Leona Niemczyka trudno było zapomnieć. Jednak na scenariusz do filmu świetnie nadawało się również to, co działo się w jego życiu prywatnym. Wszystko zaczęło się w Warszawie 15 grudnia 1923 roku. To wtedy przyszedł na świat.
W czasie II wojny światowej działał najpierw w Armii Krajowej. Został wtedy postrzelony. Później walczył w powstaniu warszawskim, a następnie był na przymusowych robotach w III Rzeszy. Potem zgłosił się do amerykańskiej armii gen. Pattona, dzięki której przedostał się do Włoch.
Do Polski przyjechał po wojnie tylko po to, by odnaleźć matkę. To mu się udało, ale ojczyzny już nie opuścił, bo został aresztowany w Cieszynie. Zaznał tortur, a wolności posmakował ponownie dopiero po pół roku.
Łgałem na tyle dobrze, że w końcu uwierzyli, że nigdy nie byłem w AK, i mnie wypuścili. Może to były początki mojego aktorstwa? – zastanawiał się w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".
Kiedy Leon Niemczyk wyszedł z aresztu, podjął pracę w gdańskiej stoczni. Równocześnie zaczął zbierać pierwsze szlify aktorskie w amatorskim teatrze i trafił do studia teatralnego Iwona Galla. Szybko znalazł pracę w teatrze, a w 1952 roku został dyplomowanym aktorem po zdaniu eksternistycznego egzaminu.
Przełom nastąpił w 1959 roku wraz z pierwszą główną rolą – w filmie "Pociąg" Jerzego Kawalerowicza. Sam reżyser opisał go podobnie, jak definiowało go później wielu innych twórców. Stwierdził bowiem:
Chodziło mi o to, żeby tam męskim bohaterem nie był, jak to się mówi, stuprocentowy amant, lecz raczej ktoś wyraźnie charakterystyczny, może nawet dwuznaczny, czyli taki, którym mogłaby się zainteresować bohaterka, jak również mógłby zostać uznany za poszukiwanego mordercę.
Gwiazdor kina i jego żony
Leon Niemczyk rzeczywiście miał w sobie coś, czym przyciągał uwagę i podobał się wielu kobietom. Sam też lubił podrywać i bywał kochliwy. Krążyły plotki o tym, że miał aż sześć żon. Wymieniał, że "pierwsza była Jugosłowianką, później była Tatiana, była Kubanka, dalej Krystyna, później Niemka...".
Oficjalnie jednak małżeństwo tworzył tylko z dwiema z nich. Pierwszą z nich była Tatiana Zaunar, z którą doczekał się córki Moniki. Później Leon Niemczyk powiedział sakramentalne "tak" Krystynie.
Ostatnie 6 lat swojego życia spędził zaś z Iwoną Ławicką. To ona opiekowała się nim, kiedy mierzył się z nowotworem płuc i to ona została jego jedyną spadkobierczynią. Aktor zmarł 19 lat temu – 29 listopada 2006 roku. Spoczął na Starym Cmentarzu w Łodzi.