Prawdziwa przyczyna śmierci gwiazdy "Rancza". Żona wyznała po 6 latach
Paweł Królikowski zmarł blisko sześć lat temu. Dotychczas w mediach jako przyczynę śmierci gwiazdy serialu "Ranczo" podawano tętniaka mózgu. Dopiero teraz w jedynym z wywiadów wdowa po aktorze, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, postanowiła sprostować tę informację. Okazuje się, że prawda jest zupełnie inna.
- Małgorzata Ostrowska-Królikowska wróciła pamięcią do trudnych chwil związanych ze śmiercią jej męża.
- Aktorka wyjawiła, że Paweł Królikowski wcale nie zmarł na tętniaka mózgu, jak wszyscy myśleli.
- Ostrowska-Królikowska zdradziła też, jak wyglądała u niej żałoba.
Paweł Królikowski miał bardzo bogatą filmografię, ale Polacy najbardziej pokochali go jako Kusego w serialu "Ranczo", w którym występował w latach 2006–2009 i 2011–2016. Popularny aktor odszedł 27 lutego 2020 r. w wieku 58 lat. Osierocił pięcioro dzieci. Jego śmierć opłakiwała też żona, aktorka Małgorzata Ostrowska-Królikowska, z którą tworzył małżeństwo przez 32 lata.
Rozwiąż quiz o "Ranczu". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Oglądałeś serial "Ranczo"? Musisz mieć 15/20!
Na co naprawdę zmarł Paweł Królikowski?
Informacja o tym, że Paweł Królikowski zmarł, była dla fanów i opinii publicznej szokiem – i to pomimo faktu, że wiedziano, iż parę lat wcześniej mierzył się z poważnymi kłopotami zdrowotnymi. W 2015 r. usunięto u niego bowiem tętniaka mózgu.
Właśnie jako tętniaka media podawały także przyczynę śmierci aktora. Jednak po sześciu latach wszystkich postanowiła wyprowadzić z błędu Małgorzata Ostrowska-Królikowska. Zrobiła to podczas wywiadu na antenie Polskiego Radia RDC.
Kiedy prowadząca audycję powiedziała, że "to był tętniak mózgu", wdowa po gwiazdorze "Rancza" od razu sprostowała:
Nie, to nie była prawda. To media tak pisały. Paweł miał glejaka. Nie umarł z powodu tętniaka.
Następnie aktorka wyznała, jak wyglądały ostatnie miesiące życia Pawła Królikowskiego.
To trwało – odchodzenie Pawła. Trwało, my wiedzieliśmy, na co jest chory. On też zresztą wiedział, więc mieliśmy jeszcze czas być ze sobą. (...) Dzieci wiedziały, jaka to jest choroba. Że jest taki procent nadziei, że się uda. (...) My mieliśmy czas na przeżywanie tego odchodzenia razem – powiedziała ze smutkiem w głosie.
"Przygotował mnie"
Małgorzata Ostrowska-Królikowska zaznaczyła, że Paweł Królikowski "przygotował ją na życie bez niego". Wyjaśniła, że "był mądrym człowiekiem i nie zostawił jej samej takiej niepotrafiącej nic samodzielnie zrobić".
Znana z "Klanu" aktorka dodała, że ze względu na konieczność opieki nad rodziną i wywiązywania się z zawodowych zobowiązań, nie mogła się załamać. Zdradziła:
Czułam się odpowiedzialna za te wszystkie osoby, które są w tej rodzinie. I ja musiałam dawać przykład, nie mogłam spaść. Ja wtedy byłam bardzo aktywna, starałam się tak nie dołować. Taką prawdziwą żałobę przeżywałam dopiero później.
Źródła: Polskie Radio RDC, wikipedia.org, ZlotePrzeboje.pl