Reni Jusis uwielbia feminatywy. "W tej kwestii wciąż jest dużo do zrobienia"
Reni Jusis gościła w Radiu Złote Przeboje. Artystka opowiedziała o nowych planach, pragnieniach i płycie "Trans Misja", a w zasadzie "Re Trans Misja". Posłuchaj podcastu Cała Muzyka i całej rozmowy Tomka Brhela z autorką "Ćmy", "Aureoli" czy "Zakręconej".
- Reni Jusis gościła w audycji Cała muzyka Tomka Brhela, dziennikarza Radia Złote Przeboje.
- Artystka opowiedziała o swoich muzycznych inspiracjach i piosence, której nie może przestać słuchać.
- Wokalistka wyznała też, że uwielbia feminatywy i opowiedziała ulubionym utworze z własnego repertuaru.
Posłuchaj całej rozmowy Tomka Brhela z Reni Jusis:
Reni Jusis uwielbia feminatywy. "Przywykłam do tego, że jestem gościnią"
Gościnią Tomka Brhela była Reni Jusis - artystka, wokalistka, autorka piosenek, producentka. W audycji "Cała muzyka" dradziła nam m.in., że uwielbia feminatywy. Co więcej, próbuje wprowadzać w swojej mowie język inkluzywny. Co stoi za tym słowem? Chodzi o mowę, która jest równościowa – wolna od uprzedzeń, stereotypów, aluzji.
Uwielbiam feminatywy. Ja nawet już idę krok dalej, bo bo staram się też wprowadzać język inkluzywny, ale feminatywy pokochałam już bardzo dawno i czasami jak myślę sobie, że ktoś tam wszystko u góry zaplanował, to myślę sobie... o bogini! (śmiech) Ja już przywykłam do tego, że jestem gościnią i to już jest pewien standard. Myślę, że to jest w ogóle piękny język, piękny dla ucha i jeszcze tutaj wracając do tego mojego ambasadorstwa akcji EQUAL na Spotify, to myślę, że ciągle jest bardzo dużo w tej kwestii do zrobienia i to nie jest chyba duży wysiłek, a czy dla kogoś to śmiesznie brzmi? Myślę, że zdania są podzielone i wszystko jest kwestią ucha, gustu. Ja akurat się do tego skłania - wyznała gościni.
To ona zachwyciła Reni Jusis
Kto inspiruje polską piosenkarkę? Ten utwór wciąż gra jej w duszy i słuchawkach!
Bardzo polecam wam młodą wokalistkę z Wielkiej Brytanii - Lola Young. Mam takie przeczucie, że to będzie druga Amy Winehouse. Nie porównuję tutaj absolutnie stylów, ale jej autentyczność, jej emocjonalność i prostolinijność i takie zaangażowanie. Kiedy raz pierwszy raz usłyszałam piosenkę "Messy" po prostu się wzruszyłam. Nawet się tak po ludzku rozpłakałam i musiałam sobie swoje rzeczy przepracować. Ona śpiewa o swoim doświadczeniu z ADHD i taką swoją rozdwojoną naturą. Zapętliłam sobie ten utwór i cały czas do niego wracam, daje mi mnóstwo takiej siły - wyznała na antenie Radia Złote Przeboje Reni Jusis.
Piosenki, o której mówi artystka, możecie posłuchać poniżej:
Ulubiony utwór własnego autorstwa
Jednak Reni Jusis oprócz inspiracji dźwiękowych innych twórców, docenia też własne kompozycje, za które jest wdzięczna. Jej ulubionym utworem własnego autorstwa jest naprawdę wyjątkowy numer, o którym opowiedziała w "Całej muzyce".
Po wielu, wielu latach od płyty "Trans Misja" jechałam późnym wieczorem taksówką i nagle usłyszałam w głośnikach muzykę elektroniczną. I to był twór instrumentalny, trwał gdzieś ze 4 minuty. I nagle w czwartej minucie wchodzi wokal i słyszę: "Wow, to jest moja piosenka!". Zupełnie o niej zapomniałam. To był utwór "Wynurzam się", który trwa 9 minut, więc dopiero w połowie wchodzi wokal. I wtedy sobie o tej płycie przypomniałam i wtedy poczułam taką wdzięczność, że ona się wydarzyła w moim życiu i że bardzo jestem nadal z niej dumna.
W nowej wersji utworu możemy usłyszeć muzykę od wyjątkowego gościa: - Na płycie "Re Trans Misja", gdzie znajdziemy reworki tych utworów, jest "Wynurzam się" w wersji z dziewięciominutową improwizacją fortepianową Leszka Możdżera. Więc mało, że ten utwór jest jednym z moich ulubionych, to tutaj jeszcze otrzymał tak niesamowity nowy pierwiastek, więc bardzo jestem wdzięczna Leszkowi, że podzielił się ze mną swoim talentem - dodała artystka.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!