Włącz radio

Baron wyznał całą prawdę. Chodzi o pieniądze. "Wstyd straszny"

2 min. czytania
28.03.2025 11:55
Zareaguj Reakcja

"The Voice Kids" cieszy się niesłabnącą popularnością. W trakcie ostatniego odcinka Baron podzielił się historią ze swojej młodości. Jego wyznanie zaskoczyło wszystkich.

Baron podczas jubuleuszu "The Voice"
fot. East News / Artur Zawadzki
  • "The Voice Kids" to jeden z najpopularniejszych programów rozrywkowych.
  • Baron zdobył się na odważne wyznanie. 
  • Jury nie kryło swojego rozbawienia.

Już w tę sobotę TVP wyemituje ostatni odcinek przesłuchań "The Voice Kids". Tym razem na scenie pojawią się dzieci zza granicy. Z tej okazji Baron podzielił się historią ze swojego życia.

Rozwiąż quiz o programach telewizyjnych. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Pamiętasz te programy? Tylko mistrz zgarnie 70 proc.

---
1/20 Z którego programu pochodzi ten kadr?

Nikt nie spodziewał się, że przed laty muzyk pracował jako… budowlaniec. "[...] Jeździłem jakieś 15 lat temu do Oslo, jako polski nieprofesjonalny, profesjonalny robotnik od wszystkiego. Malowałem domy, różne rzeczy robiliśmy. Zbierałem na wzmacniacz do gitar" - wyznał.

Zaskakujące wyznanie Barona. Pracował na budowie

Występ uczestników z zagranicy sprawił, że Baron wrócił pamięcią do przeszłości. Jak się okazało, 15 lat temu muzyk pracował w Norwegi jako budowlaniec. Muzyk nie wspomina tego zbyt dobrze. Nie miał żadnego doświadczenia w zawodzie.

Redakcja poleca
My tam robiliśmy takie rzeczy, że jak to sobie przypominam, to jest dramat. Bo sam teraz robię remont domu — jakby mnie tak załatwili, jak ja niestety w niewiedzy zostawiałem po sobie pamiątki... Na przykład pytają nas: "Umiecie kłaść panele podłogowe?". A my, że oczywiście — a kładliśmy klocki Lego wtedy jedynie — wyznał na antenie. 

"No wstyd był straszny"

W dalszej części opowieści muzyk dokończył historię feralnego zlecenia, które do dziś wywołuje u niego uśmiech na twarzy, choć w tamtym czasie nie miał powodów do zadowolenia.

Ułożyliśmy całą podłogę i słuchajcie, zabrakło nam pół metra w rogu. Bo tak, jakoś żeśmy docinali, że źle żeśmy to rozplanowali. I co robimy? Ściągamy całą podłogę i żeśmy tak kombinowali, w tetrisa graliśmy tymi panelami, ale udało się! No wstyd był straszny. Nie chciałbym mieć takich fachowców — dodał ze śmiechem.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!