Grał u Barei w "Alternatywy 4". Mnóstwo Polaków nie wiedziało, że mógł nie dostać tej roli
Dziś trudno wyobrazić sobie serial "Alternatywy 4" bez Romana Wilhelmiego. Nie wszyscy Polacy jednak wiedzą, że początkowo Stanisław Bareja widział w tej roli zupełnie innego aktora... Kto miał zagrać Stanisława Anioła i czemu ostatecznie wybór padł na Wilhelmiego? Oto szczegóły.
- Roman Wilhelmi grał w serialu "Alternatywy 4".
- Aktor wcielił się w postać legendarnego Stanisława Anioła.
- Nie wszyscy Polacy wiedzą, że początkowo ktoś inny miał grać tę rolę.
"Alternatywy 4" to jeden z najsłynniejszych seriali PRL. Produkcja, która opowiada o losach mieszkańców warszawskiego bloku, powstała w latach 80. i do dziś budzi sympatię wśród widzów. Głównym bohaterem serialu był grany przez Romana Wilhelmiego Stanisław Anioł. Choć dziś wydaje się, że aktor był oczywistym wyborem, początkowo to nie on miał wcielić się w postać słynnego gospodarza.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wielki QUIZ PRL o serialu "Alternatywy 4". Ty odpadniesz na 3. pytaniu!
Wcale nie Wilhelmi. To on miał grać Anioła w serialu "Alternatywy 4"
Pierwszym kandydatem Stanisława Barei do roli Stanisława Anioła w serialu "Alternatywy 4" był... Krzysztof Kowalewski. Panowie współpracowali wcześniej przy wielu filmach, a Kowalewski świetnie odnajdywał się w charakterystycznym dla Barei świecie absurdalnego humoru.
Bareja to była siła spokoju. Przy "Alternatywach" miał mnóstwo problemów, już był mocno schorowany, choć mało kto o tym wiedział, bo on się takimi sprawami nie chwalił. I dlatego mówię, że mam wyrzuty sumienia, że tego nie wziąłem, bo on mógł uznać, że to jednak było mało lojalnie – cytuje słowa aktora Dorota Skotarczak w książce "Stanisław Bareja - jego czasy i filmy".
Aktor ostatecznie nie przyjął propozycji udziału w produkcji, a Stanisław Bareja musiał szukać dalej. Wówczas twórca serialu "Alternatywy 4" zwrócił się do Ludwika Paka. Choć wydawało się, że to właśnie on wcieli się w postać Stanisława Anioła, los zdecydował inaczej.
Podobno Stanisława Bareja miał już nawet zrealizowane zdjęcia z udziałem Paka, gdy ten nieoczekiwanie zniknął. Jak donosi serwis Viva.pl, aktor zmagał się wówczas z chorobą alkoholową i popadł w ciąg, co uniemożliwiło realizację serialu z jego udziałem.
Do trzech razy sztuka. Tak Roman Wilhelmi dostał rolę w serialu PRL
W końcu propozycja angażu w serialu "Alternatywy 4" dotarła do Romana Wilhelmiego. Nie wszyscy byli przekonani, czy kojarzony wcześniej z rolami dramatycznymi aktor odnajdzie się w komediowej produkcji. Bareja był jednak przekonany co do swojego wyboru.
Podobno Wilhelmi bardzo intensywnie przygotowywał się do roli Anioła. "Telefonował do Macieja Rybińskiego nawet w środku nocy, aby omówić jakiś detal, jak po latach skarżył się scenarzysta" - czytamy na stronie internetowej TVP. Jak wiemy po latach, jego trud się opłacił.
Gdyby nie niespodziewane zmiany w obsadzie, telewizja prawdopodobnie nigdy nie doczekałaby się kreacji, którą do dziś cytują kolejne pokolenia widzów, a Roman Wilhelmi nie wykreowałby postaci, która na lata zapisała się historii polskiej kinematografii.
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, viva.pl, filmpolski.pl, kultura.onet.pl, kultura.gazeta.pl