Taką matką była Maryla Rodowicz. "Mam do dzisiaj wyrzuty sumienia"
Maryla Rodowicz ma na koncie bardzo długą i przebogatą karierę. Występy na estradzie i sesje w studiu pochłaniała całą jej uwagę. Artystka przyznała jednak, że mocno cierpiały na tym dzieci.
Maryla Rodowicz jest nazywana "królową polskiej piosenki". W końcu działa na estradzie od 57 lat i może poszczycić się wieloma ponadczasowymi hitami, na czele z "Małgośką", "Niech żyje bal" czy "Sing sing".
Rozwiąż quiz o Maryli Rodowicz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Co wiesz o Maryli Rodowicz? Tylko prawdziwy fan zdobędzie komplet punktów!
Piosenkarka do dziś nie zwalnia tempa. Nie kryje jednak, że zawsze poświęcała karierze zbyt wiele uwagi w porównaniu do czasu, jaki przeznaczała dla trojga swoich dzieci – a szczególnie najstarszego syna.
Dzieci Maryli Rodowicz
Maryla Rodowicz ma troje dzieci. Jej siedmioletni związek z reżyserem teatralnym Krzysztofem Jasińskim zaowocował dwiema pociechami: Janem (ur. 1979) i Katarzyną (ur. 1982). Z kolei z przedsiębiorcą Andrzej Dużyńskim doczekała się w 1987 r. syna Jędrzeja.
Redakcja poleca:Sylwia Grzeszczak niczym Anna Jantar? Reakcja była zdecydowana!
Ostatnio artystka wystąpiła w Krakowie i zebrało jej się na Instagramie na wspominki związane z tym miastem. Dotyczą one początków relacji z Jasińskim, którego poznała w trakcie przygotowań do spektaklu "Szalona lokomotywa", a także ich wspólnych dzieci.
Szalona miłość, pomieszkiwanie w Krakowie najpierw w gabinecie dyrektora teatru, z półrocznym synkiem, potem na ulicy Karłowicza z dudniącymi gołębiami o parapet. Syn i córka tam studiowali. Syn na UJ-ocie, córka na Akademii Rolniczej – pisała Maryla Rodowicz.
Gwiazda o tym, jak traktowała swoje dzieci
Maryla Rodowicz była mocno skupiona na swojej karierze. Poświęcała dla niej wiele, nawet możliwość spędzania czasu z własnymi dziećmi. W rozmowie z Plotkiem wyraziła skruchę z tego powodu.
Byłam niedobra dla dzieci często, dlatego że wyjeżdżałam. Wybierałam karierę, wybierałam wyjazdy. Naprawdę żałuję do dzisiaj. Dzieci, przepraszam was – oznajmiła.
Szczególnie boleśnie wspominała pewien wyjazd na festiwal country w USA.
Jasiek, mój starszy syn, miał pół roku, a ja wyjechałam na festiwal muzyki country. To nie było w ogóle istotne w mojej karierze. To była tylko moja przyjemność. [...] Wyjeżdżałam na dwu i półmiesięczne trasy. One bardzo cierpiały. Ja dzwoniłam do nich codziennie. Przedzwaniałam całe honorarium. Pytałam "jak dzieci". A jak dzieci? Dzieci nie miały matki – wyznała.
W programie "Taka jak ty" Maryla Rodowicz wskazywała, że podczas tras zostawiała pociechy pod opieką mamy. Tak było i w przypadku wspomnianego wcześniej wyjazdu za ocean. Tamtego razu jednak szczególnie żałuje.
Mam do dzisiaj wyrzuty sumienia, że zostawiłam syna i pojechałam do Stanów na festiwal muzyki country. Synem zajęła się moja mama, wydawało mi się, że sobie da radę, ale jakoś szybko go przeziębiła. Syn, który miał pół roku [...]. Co noc mama czuwała nad nim zestresowana – tłumaczyła.
O tej i podobnych sytuacji związanych ze swoimi dziećmi gwiazda opowiadała jeszcze wielokrotnie. Nawet w programie "The Voice Senior". Zapytana o to, czy żałuje swoich wyjazdów, powiedziała na wizji:
Żałuję... To były bardzo dramatyczne sceny, jak syn 4-letni stawał w drzwiach i mówił: "Nie wyjdziesz". A ja już z walizką spakowaną musiałam wychodzić. On dostawał histerii. Straszne. On mi nigdy tego nie wypomniał, ale ja czuję, co on czuje.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!