advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Takie powiązania ma Kuba Badach. Dziś to legenda PRL

2 min. czytania
09.07.2025 20:46
Zareaguj Reakcja

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo początki kariery muzycznej Kuby Badacha były wyjątkowe. Jeszcze jako 12-latek występował z legendami estrady PRL. "[To przyp. red.] stało się dla mnie jakimś podświadomym głównym celem i staram się do tego dążyć cały czas" - wyznał w jednym z wywiadów. Nic zatem dziwnego, że artysta z takim dorobkiem uchodzi obecnie za jednego z najbardziej cenionych polskich wokalistów. 

Nie do wiary, jak debiutował Kuba Badach
fot. Wikimedia / Wojciech Pędzich / CC BY 4.0
  • Kuba Badach jako 12-latek śpiewał z legendami estrady.
  • Zaczynał karierę w big-bandzie Wiesława Pieregorólki.
  • Współpraca z legendą PRL ukształtowała jego styl.

Nim Kuba Badach stał się jednym z najbardziej cenionych artystów polskiej sceny muzycznej, rozpoczął współpracę z Kayah, Dorotą Miśkiewicz, Mieczysławem Szcześniakiem bądź Andrzejem Piasecznym, debiutował u boku... legend estrady z okresu PRL. 

Rozwiąż quiz o polskiej muzyce lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!

1/20 Słynny przebój Lady Pank, cieszący się w latach 80. dużą popularnością, nosił tytuł „Zostawcie …”:

Należy przypomnieć, że wokalista rozpoczął profesjonalną karierę w połowie lat 90. XX w., powołując do życia zespół Poluzjanci. Z kolei wraz z początkiem drugiego tysiąclecia został absolwentem Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach.

Wspomnienia z dzieciństwa u boku legend PRL

Kuba Badach pierwszy raz przed publicznością wystąpił jeszcze jako dziecko. "Początki działalności zawodowej miałem niebywałe" - podkreślał w rozmowie z Mateuszem Kamińskim. Wszystko wskazuje na to, że wokalista jazzowy związał się z branżą muzyczną już w 1988 roku.

Redakcja poleca

Pod koniec lat 80. XX w. śpiewał w towarzystwie swego "artystycznego patrona", a mianowicie... Andrzeja Zauchy. Jak 48-latek wspomina tamte lata?

On pojawił się w moim życiu w 1988 roku, wtedy trafiłem pod skrzydła najlepszego big-bandu jazzowego w Polsce - był to zespół Wiesława Pieregorólki. Miałem wtedy 12 lat. Byłem małym dzieciakiem w okularach w czerwonej oprawie i sięgałem wzrostem do lamperii, gdy zacząłem pracować z największymi muzykami w tym kraju. Stawałem na scenie czasami tworząc kwartety wokalne z na przykład Andrzejem Zauchą, Ryśkiem Rynkowskim, Mietkiem Szcześniakiem i ja byłem tym czwartym - opowiadał dla Interii.

Kuba Badach i jego muzyczne początki

W wywiadzie dla cytowanego źródła Kuba Badach stwierdził, że spotkanie z artystami tak wielkiej klasy odcisnęło nie lada piętno na całej jego drodze muzycznej. Na osobowość sceniczną Badacha wpływ wywarła przede wszystkim trzecia płyta Andrzeja Zauchy. Oczywiście mowa o albumie, nagranym z zespołem Big Band pod kierownictwem muzycznym Wiesława Pieregorólki.

[...] improwizacja, świadomość harmonii i świadomość budowania melodii oraz znalezienie idealnego balansu pomiędzy muzyką popularną, a ambitną muzyką jazzową stało się dla mnie jakimś podświadomym głównym celem i staram się do tego dążyć cały czas - mówił Kuba Badach dla Interii.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!