To jeden z największych hitów "mistrza groteski". Marzył o nim od dziecka
Współcześnie Tim Burton uchodzi za jedną z ważniejszych postaci w świecie Hollywood. Nic też dziwnego, 67-latek wyreżyserował szereg kultowych produkcji, w tym "Sok z żuka" (1988), "Batmana" (1989), "Marsjanie atakują" (1996) czy też "Charliego i fabrykę czekolady" (2005). Natomiast dokładnie trzydzieści pięć lat temu, 14 grudnia 1990 roku, oddał w ręce widzów klasyk fantasy z Johnnym Deppem i Winoną Ryder.
- Tim Burton, "mistrz groteski", scenarzysta i producent filmowy, zadebiutował jako reżyser w 1985 roku.
- 67-latek wymyślił chłopca z ostrzami nożyczek zamiast rąk w dzieciństwie spędzonym na przedmieściach Burbank.
- Do współpracy nad "Edwardem Nożycorękim" zaprosił idola lat 80., Johnny'ego Deppa.
Tim Burton, a właściwie Timothy Walter Burton, przyszedł na świat 25 sierpnia 1958 w Burbank w stanie w Kalifornia. Amerykański reżyser, scenarzysta, producent filmowy i animator fascynował się kinem od najmłodszych lat. Co więcej, już jako nastolatek nagrywał swoje pierwsze produkcje krótkometrażowe. Dorastał, oglądając horrory Universal Monsters i japońskie filmy o potworach. "Czułem się inny, nie pasowałem do otoczenia" - wspominał w wywiadzie dla "The Hollywood Reporter".
Rozwiąż quiz o filmach hollywoodzkich. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Hollywood. Rozpoznaj je po jednym kadrze!
Gotycka estetyka Tima Burtona
Gotycka i nieco mroczna estetyka, charakterystyczna dla Tima Burtona, prędko przyciągnęła uwagę widzów z całego świata. Zdobyła również uznanie krytyków. Należy zaznaczyć, że przełomowym dziełem w dorobku reżysera okazał się "Sok z żuka", który ujrzał światło dzienne pod koniec lat 80. Co ciekawe, to właśnie podczas pracy nad komedią "mistrz groteski" rozpoczął projekt, o którym marzył już w dzieciństwie.
Swego czasu, jeszcze na przedmieściach Burbank, naszkicował szczupłego mężczyznę z długimi ostrzami zamiast palców. Rysunek Tima Burtona zainspirował młodą powieściopisarkę Caroline Thompson do napisania scenariusza do baśni w stylu "Frankensteina", innymi słowy "Edwarda Nożycorękiego".
To najbardziej elokwentny człowiek, jakiego znam, ale nie potrafię przytoczyć ani jednego pełnego zdania, jakie kiedykolwiek wypowiedział. Ten scenariusz to mój poemat miłosny do Tima Burtona - mówiła Caroline Thompson, cytowana przez serwis Newsweek.com.
Johnny Depp jako Edward Nożycoręki
I chociaż do roli Edwarda Nożycorękiego przymierzali się między innymi Tom Cruise, Gary Oldman i Jim Carrey, to Johnny Depp od początku był faworytem. Wielu odbiorców twierdzi, że produkcja o samotności, odmienności jest autoportretem Tima Burtona, lecz filmowcy zgodnie przestrzegają przed taką interpretacją.
"To idealna metafora tego, co wielu z nas czuje. To coś więcej niż poczucie bycia outsiderem, to poczucie zagrożenia.... tęsknota za dotykiem i świadomość, że kiedy to robisz, niszczysz" - mówiła Caroline Thompson, jak podaje cytowane źródło. Z kolei Tim Burton uważał, że sukces postaci w dużej mierze jest zbudowany na Johnnym Deppie.
On jest bardziej tą postacią niż czymkolwiek innym, co zrobił. Jest smutek w Johnnym, na który po prostu reaguję – i uważam to za dość zabawne.