To łączy Reni Jusis z gwiazdą "1670". Ich wspólna przeszłość zaskakuje
Francuski szyk, szczerość artystycznych wyznań i nostalgiczne wspomnienia – Reni Jusis w rozmowie z Tomaszem Brhelem w Radiu Złote Przeboje odsłoniła kulisy swojej muzycznej drogi, opowiedziała o wyjątkowym projekcie French Touch La Belle Vie i zdradziła, co najbardziej urzeka ją w serialu "1670".
- Reni Jusis szykuje się do występu na gali French Touch La Belle Vie.
- Artystka przyznała, że wiara w siebie i niezależność twórcza były kluczowe w budowaniu jej kariery.
- Wspominając współpracę z Bartłomiejem Topą, wokalistka zdradziła, że jest fanką jego roli w "1670".
Francuska elegancja, muzyczne emocje i odrobina polskiego humoru – to właśnie to Reni Jusis przyniosła do studia Radia Złote Przeboje. W rozmowie z Tomaszem Brhelem, w ramach audycji "Cała Muzyka", artystka opowiedziała o nadchodzącym wydarzeniu French Touch La Belle Vie, zdradziła kulisy swojej znajomości z Bartłomiejem Topą, a także nie ukrywała zachwytu nad drugim sezonem hitowego serialu "1670".
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Tak brzmiały polskie lata 90. Pamiętasz je wszystkie? 15/20 to mus!
Już 16 października Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie zamieni się w prawdziwe centrum francuskiego stylu. French Touch La Belle Vie to wyjątkowa gala, która od lat łączy artystów z Polski i Francji, przypominając o przyjaźni obu krajów i ich wspólnej miłości do muzyki, mody oraz sztuki.
Reni Jusis nie może się doczekać: "Wspaniałe doświadczenie"
W tym roku wydarzenie odbywa się pod hasłem "La Vie en Rose", nawiązującym do legendarnej piosenki Édith Piaf. Na scenie wystąpią polskie i francuskie gwiazdy, a całość – jak zawsze – uświetni grająca na żywo orkiestra. Reni Jusis, która wystąpi podczas gali, nie kryje, że to dla niej ogromne wyróżnienie i artystyczna przygoda.
Jesteśmy już po konferencji prasowej i lada moment ruszamy z próbami. To zawsze wspaniałe doświadczenie – występować z orkiestrą na żywo i w towarzystwie tak utalentowanych ludzi – opowiadała w Radiu Złote Przeboje.
Jak przyznała Reni Jusis, French Touch ma dla niej szczególny klimat – łączy w sobie wszystko to, co w muzyce ceni najbardziej: emocje, profesjonalizm i odrobinę magii scenicznego świata.
Nie mogę się doczekać, kiedy poznam francuską ekipę, która przyleci do Polski. To jest takie nasze święto polsko-francuskie – zawsze bardzo pozytywne i eleganckie w duchu – dodała z uśmiechem.
French Touch to jednak nie tylko koncert, ale również przedsięwzięcie z misją. Co roku wydarzenie koncentruje się wokół przyjaźni, dobroczynności i promowania kultury. Gala wpisuje się także w obchody Różowego Października, wspierając świadomość i działania związane z profilaktyką raka piersi.
"Sztuka to akt wiary" – artystka o swojej drodze do sławy
Choć Reni Jusis od lat jest jedną z najbardziej cenionych polskich wokalistek, nie ukrywa, że na swoją pozycję pracowała konsekwentnie i z dużą dozą odwagi. W rozmowie z Tomaszem Brhelem opowiedziała o tym, jak nauczyła się ufać sobie i swojej intuicji twórczej.
Wyznaję zasadę, że sztuka to akt wiary. Jeśli będziemy polegać na zdaniu innych, wpadniemy w sieć wątpliwości. To my musimy wierzyć w to, co tworzymy – powiedziała.
Artystka dodała, że nie zawsze było to proste. Jak przyznaje, początki jej kariery wiązały się z niepewnością i potrzebą akceptacji ze strony otoczenia, jednak z czasem przyszło zrozumienie, że prawdziwa wolność artystyczna rodzi się z niezależności.
Na początku nie miałam odwagi, by iść pod prąd. Byłam młodą osobą, debiutantką, i dopiero z czasem zrozumiałam, że warto być bezkompromisową. Te decyzje, które nie były popularne, pozwoliły mi znaleźć własną drogę - przyznała.
Dziś Reni Jusis z dumą patrzy na swoją twórczość, ale też z pokorą podkreśla, że artysta nigdy nie przestaje się uczyć i rozwijać.
Przyjaźń sprzed lat i życie Adamczychy
Podczas rozmowy nie mogło zabraknąć także tego wątku. Tomasz Brhel przypomniał o piosence "A mogło być tak pięknie" – jednym z największych hitów Reni Jusis, w teledysku do którego wystąpił Bartłomiej Topa - aktualnie najsłynniejszy Jan Paweł w Polsce.
Artystka z uśmiechem wspomina tamten czas:
To była konsekwencja tego, że się wtedy przyjaźniliśmy. Mieliśmy wspólnych znajomych, odwiedzaliśmy się, często widywaliśmy się na jakichś ogniskach na działkach pod Warszawą. Cieszę się, że mogłam pracować z Bartkiem – to było naprawdę wyjątkowe doświadczenie i wielki zaszczyt. Mam ogromny sentyment do jego pracy i bardzo lubię to, co robi. Szczególnie urzekł mnie jego występ w "1670". Ten serial to majstersztyk poczucia humoru – przyznała.
Serial "1670", który w ubiegłym roku szturmem podbił Netflixa, wrócił z drugim sezonem i ponownie rozbawił Polaków do łez. Produkcja w satyryczny sposób pokazuje XVII-wieczną Rzeczpospolitą, w której szlachta, chłopi i duchowieństwo próbują odnaleźć się w absurdalnych realiach pełnych intryg i wielkich ambicji.
Bartłomiej Topa, w roli Jana Pawła Adamczewskiego, stworzył jedną z najbardziej charakterystycznych kreacji ostatnich lat – a Reni Jusis nie ukrywa, że jest jego wierną fanką:
Uwielbiam ten dystans i poczucie humoru. To pokazuje, że potrafimy śmiać się z siebie, a przy tym zachować klasę. Wspaniała konwencja Adamczychy. Wszystkim bardzo polecam - podsumowała.
Posłuchaj całej rozmowy:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!