W latach 70. była obiektem westchnień. Dziś trudno poznać 71-latkę
W latach 70. była ikoną i gwiazdą serialu "Czterdziestolatek". Artystka, którą wielu nazywa "aktorką jednej roli" całe lata spędziła u boku Jerzego Gruzy. Reżyser był jej mężem, a przez rolę Mariolki w hicie PRL, zapewnił jej sławę i rozpoznawalność. Dziś ślicznotka z PRL ma 71 lat. Oto, jak zmieniła się Grażyna Lisiewska.
- 11 zdjęć Zobacz galerię
- Była ikoną lat 70. i obiektem westchnień. Prywatnie żona Jerzego Gruzy.
- Grażyna Lisiewska grała Mariolkę w serialu "Czterdziestolatek".
- Dziś gwiazda ma 71-lat. Sprawdź w galerii, jak się zmieniła.
Grażyna Lisiewska zasłynęła rolą w serialu "Czterdziestolatek". Grała Mariolkę, koleżankę z pracy Magdaleny Karwowskiej. Jedna z najmłodszych i zdecydowanie najbardziej wyzwolona kobieta spośród wszystkich tamtejszych hydrolożek. Jak dziś wygląda? Co łączyło ją z reżyserem Jerzym Gruzą? Przeczytaj artykuł i sprawdź zdjęcia ikony lat 70. w naszej galerii.
Mariolka z "40-latka" była prywatnie żoną reżysera kultowego serialu PRL. Filmowiec stawał na ślubnym kobiercu trzy razy. Ostatni raz właśnie z Grażyną Lisiewską. Ikona lat 70. trwała przy nim do końca, mimo burzliwej relacji i licznych romansów, w które się wdawał. Wiele mówi się, że ostatnie 20 lat życia, reżyser spędził u boku aktorki Tatiany Sosny-Sarno.
Jurek miał zdolność nawiązywania intensywnych relacji z kobietami. Działał na nie jak magnez. Musiała się z tym pogodzić jego żona, a potem kolejne partnerki - mówił w "Twoim Stylu" Andrzej Korzyński, przyjaciel filmowca.
Była ikoną lat 70. Później nie grała już nigdzie
W tym czasie żona Gruzy zajmowała się domem i ich synem Pawłem. Po "Czterdziestolatku", który przyniósł jej rozpoznawalność, sławę i na chwilę uczynił ikoną lat 70., usunęła się w cień. W jednym z wywiadów jej sławny mąż mówił:
Nie zagrała w innych filmach, bo nie jest aktorką. Trafiła tylko na swoją rolę i na tym koniec. Tak bywa.
Parą zostali jeszcze na planie hitu PRL. Ślub wzięli, zanim padł ostatni klaps na planie. Do końca życia Gruzy byli małżeństwem i przyjaźnili się. Mieszkali jednak osobno: "Nie mieszkamy razem. Mam z nią syna - dwumetrowego chłopa" - przyznał w 2011 roku reżyser w rozmowie z "Playboyem". W innym wywiadzie z 2015 roku przyznał:
Między nami jest dobrze jak dobrze... Nie rozstaliśmy się, życiowe sprawy nas rozdzieliły. Nie jest to sprawa rozwodowa, tylko sprawa odległościowa. Ona nie chce się przeprowadzić do Warszawy, a ja na Wybrzeże. Ale o rozwodzie nie ma mowy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!