advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

W latach 80. był ikoną polskiej sceny. Tak "zagłuszał ból"

3 min. czytania
21.02.2026 05:35
Zareaguj Reakcja

Krzysztof Jaryczewski to legenda polskiego rocka. Kompozytor i tekściarz, najbardziej kojarzony jest jako pierwszy wokalista i współzałożyciel zespołu Oddział Zamknięty. Niestety muzyk nie miał łatwego życia, o czym opowiedział książkowej biografii pod tytułem "Byłem w piekle".

Krzysztof Jaryczewski nie miał łatwego życia
fot. Wojciech Pędzich / Wikimedia Commons / CC-BY-4.0
  • 21 lutego 1960 roku urodził się Krzysztof "Jary" Jaryczewski.
  • Pierwszy wokalista Oddziału Zamkniętego z zespołem nagrał dwie płyty.
  • W 1985 roku muzyk opuścił szeregi formacji. Tak potoczyło się jego życie.

Krzysztof "Jary" Jaryczewski był głosem Oddziału Zamkniętego złotym okresie zespołu. Razem z formacją muzyk nagrał takie albumy jak "Oddział Zamknięty" czy "Reda by Night". To właśnie Jary był autorem tekstów oraz muzyki do niektórych piosenek, jakie się na nich znalazły m.in. "Andzia i ja", "Party" czy też "Obudź się".

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Oddział Zamknięty czy Lombard? Za 20/20 robimy "prywatkę, jakiej nie przeżył nikt"

1/20 „Andzia” to tytuł jednego z największych przebojów grupy:

Krzysztof Jaryczewski to legenda polskiego rocka. Muzyk nie miał łatwego życia

Niestety u szczytu popularności Oddziału Zamkniętego w 1985 roku Krzysztof Jaryczewski zaczął zmagać się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Artysta stracił głos z powodu paraliżu strun głosowych, co było wynikiem jego intensywnego trybu życia, a także kłopotów z uzależnieniem.

Alko*ol, a później także nark*tyki były najprostszym i najskuteczniejszym lekarstwem, żeby się znieczulić, zagłuszyć ból. A także przełamać lęki przed światem, przed drugim człowiekiem - mówił po latach w wywiadzie dla Wysokich Obcasów.

Na szczęście Krzysztofowi Jaryczewskiemu udało się wyjść z uzależnienia. W latach 90. muzyk ponownie stanął na scenie. Początkowo artysta występował pod nazwą Jary Band, a obecnie jako Jary Oddział Zamknięty. Przekształcenie miało miejsce po dołączeniu do grupy Zbigniewa Bieniaka i Krzysztofa Zawadki - byłych członków OZ.

Redakcja poleca

Od niemal pół wieku stoi na scenie. Szczerze rozliczył się z przeszłością

W 2023 roku Krzysztof Jaryczewski obchodził jubileusz 45-lecia działalności artystycznej. Rok później do rąk fanów muzyka trafiła jego biografia pod tytułem "Byłem w piekle". Jak można przeczytać w opisie, książka jest "szczera do bólu, nie oszczędza nikogo, a już najmniej samego autora tych niezwykłych opowieści".

Oglądaj

W książce muzyk rozliczył się z przeszłością. Jak sam wspominał w Krzysztof "Jary" Jaryczewski na antenie radiowej Jedynki miał w życiu dwa zakręty. "Jeden to było właśnie wychodzenie z uzależnienia, ale drugi nie mniej istotny, kiedy siedem lat temu miałem przeszczep wątroby" - opowiadał.

Redakcja poleca

W styczniu 2017 roku muzyk przeszedł przeszczep wątroby. Ten był konieczny ze względu na fatalny stan zdrowia Krzysztofa Jaryczewskiego. Wokalista zachorował bowiem na nowotwór wątroby, a operacja była niezbędna do uratowania jego życia.

Do momentu, zanim zapadła decyzja o przeszczepie, kiedy w końcu stwierdzono, że nie ma sensu tej wątroby po kawałku kroić, bo jest w fatalnym stanie, jest marskość, są zmiany, nie wiadomo, co się z nich w przyszłości wykluje, przeżywałem najtrudniejszy okres mojego życia - mówił w wywiadzie dla serwisu Polska+ w 2017 roku.

Ostatecznie jednak zabieg się udał, a Krzysztof Jaryczewski powrócił do aktywności zawodowej. W opublikowanym niedawno poście na Facebooku muzyk wrócił myślami do okresu operacji, dziękując wszystkim osobom, które wsparły go w trudnych chwilach.

Źródło: ZlotePrzeboje.pl, Interia Muzyka, Wysokie Obcasy, Polska+