Zaczęli wychodzić w samym środku koncertu. Wszystko przez Timberlake'a
Justin Timberlake mocno podpadł fanom. Powód? Fatalny – zdaniem miażdżącej większości uczestników – występ, jaki piosenkarz dał w Rumunii. Już po kilku minutach fani byli zaniepokojeni, a dalsze wydarzenia tylko utwierdziły ich w przekonaniu, że nie mają co liczyć na dobrą zabawę.
- Justin Timberlake znalazł się w ogniu krytyki.
- Piosenkarz dał, zdaniem uczestników, fatalny występ.
- Doszło do tego, że fani ostentacyjnie opuszczali koncert.
Justin Timberlake był gwiazdą rumuńskiego festiwalu Electric Castle. Nie będzie żadnym zaskoczeniem, że występ amerykańskiego piosenkarza cieszył się wielkim zainteresowaniem oraz wiązał z wysokimi oczekiwaniami fanów. Dobitnie świadczy o tym szybkie tempo, w którym wyprzedawały się bilety.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz muzyczny. To cover czy oryginał? Mistrz zdobędzie 18/20!
Czy Justin Timberlake się skompromitował?
Jak ustalił serwis Plotek, Justin Timberlake wystąpił w Rumunii po raz pierwszy od około trzech dekad. Niestety, zgodnie z relacjami fanów, artysta od samego początku wyraźnie pozostawał w kiepskiej kondycji.
Justin Timberlake nie starał się nawiązać kontaktu z fanami, a do śpiewania wyraźnie się zmuszał. Im dłużej trwał koncert, tym mniej piosenkarz się starał, w czasie piosenek polegając głównie na wsparciu… publiki. Doszło do tego, że uczestnicy wydarzenia zaczęli ostentacyjnie je opuszczać.
Po feralnym koncercie na Justina Timberlake'a spadła fala krytyki. Mocno "oberwało" mu się szczególnie na portalach społecznościowych, gdzie uczestnicy nie zostawili na nim suchej nitki. Wtórowały im osoby, które obejrzały materiały z imprezy.
"No cóż... Są artyści, którzy udowadniają swoją wartość przy każdej okazji i w każdym wieku, a są i tacy, którzy osiągają szczyt i nie przejmują się zbytnio tym, co z tego wyniknie, bo pieniądze i tak przyjdą"; "Gdyby ktoś zrobił to w latach 80., jego kariera by się gwałtownie skończyła"; "Nie trafił w nawet jeden dźwięk. Chcę zwrotu pieniędzy, a nawet mnie tam nie było"; "Wygląda, jakby nie chciał tam być" – czytamy w komentarzach w serwisie YouTube.
Sam Justin Timberlake na razie nie odniósł się do krytyki, jaka spadła na niego po koncercie. Nic nie wiadomo również o tym, aby uczestnicy mogli liczyć na zwrot pieniędzy za bilety, czego domaga się część zawiedzionych fanów.
Fragment feralnego występu Justina Timberlake'a można obejrzeć poniżej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!