Zamachowski się tego nie spodziewał. "Stał się precedens"
Zbigniew Zamachowski na przestrzeni dekad wykreował mnóstwo słynnych ról, i to także w świecie animacji. Jeśli chodzi o dubbing, jego głos nierozerwalnie kojarzy się m.in. ze Shrekiem. Aktor wyjawił, że po udziale w pierwszym filmie o zielonym ogrze stało się coś, czego w ogóle się nie spodziewał.
- Zbigniew Zamachowski użyczył głosu postaci Shreka w serii filmów.
- Pierwszy z nich miał premierę w 2001 r.
- Aktor opowiedział o korzyściach, z jakimi spotkał się w związku z premierą "Shreka".
Zbigniew Zamachowski na status ikony polskiego kina zaczął pracować od początku lat 80. "Zmruż oczy", "Cześć Tereska", "Demony wojny wg Goi", "Wielka majówka", trylogia "Trzy kolory" Kieślowskiego czy "Dekalog X" to tylko niektóre z tytułów w jego filmografii. Ma on w dorobku także wiele animowanych filmów, w których podkładał głos – w tym te o Shreku.
Rozwiąż quiz o najlepszych polskich aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najlepsi polscy aktorzy. Jesteś mistrzem, jeśli pamiętasz 17/20!
Zbigniew Zamachowski otwarcie nt. Shreka
Zbigniew Zamachowski od początku odpowiada za głos Shreka w polskiej wersji językowej. Przez lata w kolejnych filmach obok niego jako Osła można było słyszeć Jerzego Stuhra. Stworzyli iście kultowy duet, który Polacy błyskawicznie pokochali. Doceniono go jednak również za granicą.
Aktor gościł ostatnio na kanale "Ekran Tomasza Raczka". W udostępnionej w serwisie YouTube rozmowie wrócił on pamięcią do 2001 r., kiedy premierę miał pierwszy film o zielonym ogrze.
Przypomniał, że "Shrek" walczył wtedy nawet o Złotą Palmę na Festiwalu Filmowym w Cannes (był to pierwszy film animowany wystawiony w głównym konkursie od czasu "The Missing Link" z 1980 r.).
"Shreka" w Cannes reprezentowali nie tylko Mike Myers, Cameron Diaz czy Eddie Murphy, którzy podłożyli głosy w wersji oryginalnej filmu. Na czerwonym dywanie wystąpili również niektórzy aktorzy z innych wersji językowych, w tym właśnie z polskiej.
Jak przyznał Zbigniew Zamachowski:
Jeden, ale za to jaki wypad... To było Cannes, gdzie stał się precedens i pierwszy raz film animowany wszedł do głównego konkursu. W związku z czym DreamWorks postanowiło światową premierę zorganizować i zaprosili wszystkich aktorów, którzy podkładali głos (…) Pomyślano bardzo wspaniale o niektórych wersjach dubbingowych, było nas chyba dziewięciu aktorów z całego świata. Byliśmy jedyną parą Osioł i Shrek z Jerzym Stuhrem na premierze światowej.
Tak podsumował Cannes
Zbigniew Zamachowski był zaskoczony, ale i podekscytowany tym, że ze względu na "Shreka" zostali z Jerzym Stuhrem zaproszeni do Cannes. Napomknął, że podczas festiwalu miał okazję poznać wiele światowych gwiazd, w tym Angelinę Jolie, z którą zamienił nawet parę słów.
Dodał, że pobyt na festiwalu a Cannes "pięknie spuentował" Jerzy Stuhr, "kiedy już nastąpiła oficjalna premiera i maszerowali po słynnym czerwonym dywanie".
Obaj ubraliśmy się w stosowny dress code, tak idziemy i Jurek nagle powiedział swoim słynnym krakowskim akcentem: "nie myślałem, że skompletuje wszystkie najważniejsze festiwale filmowe na świecie w charakterze osła" – wspominał.
Zbigniew Zamachowski w rozmowie z Tomaszem Raczkiem zaznaczył, że rola dubbingowa Shreka zaowocowała wieloma miłymi momentami. Podsumował:
Tyle miłych, fantastycznych wrażeń wielkiemu, zielonemu ludkowi zawdzięczam, że nic lepszego nie mogło mi się w dubbingu przydarzyć.
Źródła: kanał "Ekran Tomasza Raczka" w serwisie YouTube