Żona Michała Wiśniewskiego ma dość. "Powoli znika z własnego życia"
Żona Michała Wiśniewskiego otwarcie dzieli się trudami łączenia pracy zawodowej z opieką nad dziećmi. W ostatnim emocjonalnym wpisie przekazała, że cała rodzina mierzy się teraz z chorobą najstarszego syna pary - Falco. "Spotkania można przełożyć, ale choroby – nie" - podkreśliła.
- Pola Wiśniewska podkreśla, że zdrowie dziecka jest dla niej priorytetem, nawet kosztem pracy.
- W emocjonalnym wpisie opisuje codzienność pełną troski, zmęczenia, ale i matczynej czułości.
- Jej szczerość spotkała się z dużym wsparciem internautów.
Pola Wiśniewska, żona Michała Wiśniewskiego, podzieliła się ostatnio osobistym wpisem, w którym opowiedziała o trudnym czasie, jaki obecnie przeżywa jej rodzina. Starszy syn pary, Falco, zmaga się z chorobą, a Pola, jak każda troskliwa matka, stara się połączyć opiekę nad dzieckiem z obowiązkami zawodowymi.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Ich Troje czy Doda? Tylko wierni fani zgarną 10/15
W swoim wpisie Pola Wiśniewska opisała codzienność, którą w ostatnich dniach całkowicie zdominowała troska o syna.
„Mamo, boli mnie brzuch” – i tak już drugi dzień. […] Mały człowiek przyklejony do mnie jak koala, w jednej ręce trzymam komputer, w drugiej miskę. Otwieram laptopa, zamykam oczy, otwieram elektrolity, zamykam plik – napisała szczerze.
Pola Wiśniewska podkreśliła, że mimo zawodowych zobowiązań zdrowie i dobro dziecka są dla niej priorytetem. "Spotkania można przełożyć, ale choroby – nie" – zaznaczyła, dodając, że choć tego dnia nie będzie produktywna zawodowo, to będzie matką, która czuwa i daje wsparcie swojemu dziecku. "To, póki co, najważniejszy projekt" – podsumowała.
Pola Wiśniewska i macierzyństwo pełne wyzwań
To niepierwszy raz, kiedy Pola Wiśniewska otwarcie mówi o cieniach macierzyństwa. Wcześniej poruszała temat godzenia obowiązków rodzinnych z własnymi marzeniami i planami.
Plan był prosty: w ciągu dnia praca, a wieczorem nadrobienie nauki. Może jeszcze wyjście na spacer albo dokończenie obrazu, który zaczęłam malować prawie rok temu. Tyle rzeczy, tyle dobrych chęci. A potem? Potem przyszło życie – pisała.
Pola Wiśniewska zwraca uwagę na to, jak często matki muszą odkładać swoje ambicje na później, bo najważniejsze stają się dzieci i dom. "To tylko na chwilę, tylko na moment, ale ten moment zamienia się w tygodnie, miesiące, lata. I powoli znika się z własnego życia" – dodała refleksyjnie.
Jej szczerość i otwartość spotkały się z dużym zrozumieniem i wsparciem internautów, którzy doceniają, że Pola Wiśniewska pokazuje prawdziwe, nieidealizowane oblicze macierzyństwa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!