Włącz radio

Rusza proces dekady. Aretha Franklin zostawiła po sobie 80 milionów!

2 min. czytania
10.07.2023 10:13
Zareaguj Reakcja

Aretha Franklin zmarła w 2018 roku. Pozostawiła po sobie ogromny smutek i... aż cztery testamenty! Który z nich jest ważny? Komu przypadnie fortuna w wysokości nawet 80 milionów dolarów? Rozstrzygnie o tym sąd.

|
fot. Photo by Amy Sussman/REX/Shutterstock

Aretha Franklin to legenda i niezaprzeczalnie jedna z największych piosenkarek XX wieku! Kobieta zmarła 16 sierpnia 2018 roku. Miała 76 lat. Kariera piosenkarki trwała aż sześć dekad! Sprzedała w tym czasie 75 mln płyt, nagrała 42 albumy i zdobyła 18 nagród Grammy!

 

Początkowo w sieci gruchnęła wieść, że zmarła piosenkarka nie pozostawiła po sobie żadnego testamentu. Po dokładnym przeszukaniu domu staruszki, znaleziono jednak aż cztery różne egzemplarze! Który testament jest prawdziwy? O tym zdecyduje już wkrótce sąd. Właśnie ruszył proces w sprawie ustalenia komu należy się majątek i jak zostanie zagospodarowany.

Zobacz także: Celebrytka nie odpuszcza. Znów atakuje Nosowską. „Desperatka”

Ostatnia wola Arethy Franklin

Aretha nie pozostawiła po sobie jednoznacznego testamentu - sąd weźmie pod uwagę dwa ręcznie spisane przez seniorkę dokumenty (z 2010 i 2014 roku). Oba wyrażają niestety kompletnie inną wolę i nie będzie łatwo zdecydować, który z nich jest ważny.

 

Testament z 2010 roku wskazuje na trzeciego syna Arethy - Teda White'a Juniora, jako głównego spadkobiercę. Obstaje on, że to właśnie ten dokument jest jedynym oryginalnym egzemplarzem. Według prawnika mężczyzny, Kurta Olsona nie ma wątpliwości, by to właśnie na nim opierać wyrok sądu. Testament jest bowiem poświadczony notarialnie i podpisany przez piosenkarkę. Zdaniem mężczyzny, późniejsza wersja z 2014 roku jest "jedynie szkicem".

Gdyby ten dokument miał być testamentem, artystka byłaby bardziej ostrożna i nie zamieszczała go w notatniku schowanym pod poduszką - wyraził swoją opinię mecenas Olson.

Zobacz także: Tak Elton John zakończył karierę. Wzruszające nagranie

2010 czy 2014?

Drugi dokument z 2014 roku jest pełen notatek, przekreśleń i myśli napisanych odręcznie na marginesie. Według niego większość fortuny powinna przypaść najmłodszemu synowi kobiety - Kecalfowi Cunninghamowi. Aretha Franklin napisała w nim także, by wystawić jej suknie na aukcję lub oddać je dla Smithsonian Instutution w Waszyngtonie.

Zobacz także: Margot Robbie straciła całą pewność siebie na planie. „Barbie ma czuć się wystawiona”

Charles McKelvie będzie reprezentował najmłodszego potomka kobiety i w rozmowie z Associated Press powiedział, że w takiej sytuacji najnowszy dokument unieważnia zapisy poprzedniego. Aretha wyraziła w obu testamentach życzenie, by jej najstarszy syn Clarence został otoczony opieką i włączony w podział majątku. Mężczyzna do końca życia będzie zależny od stałej pomocy.

Zobacz także: Krzysztof Zalewski pokazał narzeczoną. Strój wywołał kontrowersje