Ta ballada z lat 90. stała się hitem. Zaczęło się od kłótni
Pod koniec lat 70. Meat Loaf był wielką muzyczną gwiazdą. Za sprawą swojego debiutanckiego albumu piosenkarz cieszył się ogromną popularnością, która niestety przeminęła równie szybko, jak nadeszła. Na szczyt pozwolił mu wrócić dopiero wydany dekady później hit o miłości.
Michael Lee Aday, znany szerzej pod pseudonimem Meat Loaf, był jednym z najbardziej znanych i cenionych amerykańskich piosenkarzy. Na estradzie zadebiutował pod koniec lat 60., jednak na sam szczyt pomógł mu się wspiąć dopiero wydany w 1977 roku debiutancki album, zatytułowany „Bat Out of Hell”. Wcześniej artysta zdobywał doświadczenie sceniczne, występując w zespole Meat Loaf Soul. Grupa nie osiągnęła jednak większych sukcesów, a Aday zdecydował się ostatecznie kontynuować karierę solowo.
Rozwiąż quiz o wielkich hitach lat 80 i 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lata 80. i 90. Tylko wielkie hity!
Meat Loaf w mgnieniu oka podbił rynek. Upadek ze szczytu był bolesny
Pierwsza płyta, jaką wydał Meat Loaf, przyniosła mu niesamowitą sławę. Krążek błyskawicznie bił kolejne rekordy sprzedaży, a pochodzące z niego piosenki tygodniami gościły na światowych listach przebojów. Duży wpływ na tak ogromny sukces albumu miał nie tylko wokalista, ale i współpracujący z nim kompozytor Jim Steinman.
Wkrótce później obaj artyści wdali się jednak w kłótnię, co poskutkowało zerwaniem ich wszelkich kontaktów. Meat Loaf zaczął wobec tego nagrywać kolejne płyty w pojedynkę. Niestety, nie znikały one ze sklepowych półek tak szybko, jak robił to krążek „Bat Out of Hell”.
Przez wiele lat Meat Loaf bezskutecznie starał się powrócić ze swoją twórczością do łask. Los piosenkarza odmienił się dopiero na początku lat 90. Relacje gwiazdora z Jimem Steinmanem uległy wówczas znacznemu ociepleniu, więc obaj muzycy postanowili po raz kolejny połączyć siły i nagrać razem album, który będzie kontynuacją hitowego krążka z lat 70. Wydawnictwu nadano tytuł „Bat Out of Hell II: Back Into Hell”. Jego oficjalna premiera miała miejsce we wrześniu 1994 roku.
Redakcja poleca:Hit lat 90. zakończył ich przyjaźń. Wokalistkę wyniósł na szczyt
Ta ballada stała się hitem. W teledysku wykorzystano motyw z baśni
Podobnie jak pierwszy wspólny album Meata Loafa i Jima Steinmana, płyta „Bat Out of Hell II: Back Into Hell” stała się bestsellerem. Ogromną zasługą tego sukcesu był promujący krążek singiel pod tytułem „I'd Do Anything for Love (But I Won't Do That)”. Ballada, której tekst był deklaracją miłości do grobowej deski, w mgnieniu oka stała się ulubieńcem fanów amerykańskiego artysty.
Utwór był numerem jeden w niemal trzydziestu krajach i długo utrzymywał się na czołowych pozycjach zestawień największych hitów wielu radiostacji. Dzięki piosecne Meat Loaf zdobył także pierwszą w swojej karierze nagrodę Grammy.
Do singla „I'd Do Anything for Love (But I Won't Do That)” powstał również cieszący się dużym zainteresowaniem teledysk. Przedstawiona w nim historia jest oparta na losach bohaterów baśni „Piękna i bestia” – Meat Loaf wcielił się w klipie w postać samotnego stworzenia o przeraźliwym wyglądzie, zakochanego w pięknej kobiecie, której chce wyznać swoje uczucia. Wideo obejrzano do dziś w serwisie YouTube ponad 290 milionów razy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!