Tę wyliczankę zna każdy przedszkolak. Historia jej powstania mrozi krew w żyłach
„Entliczek, pentliczek” to jedna z najbardziej znanych polskich wyliczanek. Jej słowa potrafią powtórzyć już kilkuletnie dzieci. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że za powstaniem rymowanki stoi przerażająca historia, a jej tekst brzmiał kiedyś zupełnie inaczej niż dziś.
Wyliczanek uczy się w dzieciństwie każdy z nas. Te krótkie rymowane wierszyki, często pozbawione jakiegokolwiek sensu, często można usłyszeć w szkole i na podwórku, przyglądając się zabawom najmłodszych. Zazwyczaj wykorzystuje się je po to, aby wyłonić osobę, która przyjmie w danej grze najmniej atrakcyjną rolę, na przykład berka albo osoby szukającej podczas zabawy w chowanego.
Rozwiąż quiz o popularnych przysłowiach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Dziś wyliczanki kojarzą się nam na ogół pozytywnie. Za jedną z nich kryje się jednak makabryczna historia, a jej tekst brzmiał z początku zupełnie inaczej niż dziś. Mowa o „Entliczku, pentliczku”, którego autorstwo przypisuje się Janowi Brzechwie. Jak powstała rymowanka?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Ta wyliczanka brzmiała kiedyś zupełnie inaczej
„Entliczek, pentliczek” to wyliczanka, którą zna prawie każde dziecko. O jej genezie w książce „Pożydowskie. Niewygodna pamięć” pisze Agnieszka Dobkiewicz. Jak się okazuje, historia rymowanego wierszyka sięga połowy XV wieku i jest związana ze Śląskiem. Te tereny były wówczas pod panowaniem czeskim. W 1453 roku przybył na nie Jan Kapistran – zakonnik, którego misją było umacnianie wiary chrześcijańskiej.
Zobacz także: Test na spostrzegawczość. Tylko bystre oko dostrzeże to w mniej niż 7 sekund!
Któregoś dnia Jan Kapistran dotarł ze swoim słowem do Wrocławia. Wkrótce później po mieście rozniosła się plotka o tym, że Żydzi dopuścili się strasznego występku – zbezczeszczenia hostii. W reakcji na tę wieść miejscowa ludność postanowiła brutalnie rozprawić się z winowajcami.
W efekcie ponad 40 osób zostało zamordowanych w brutalny sposób, a na całym Śląsku zapłonęły stosy. […]. Zdaniem badaczy właśnie tamte wydarzenia Jan Brzechwa przedstawia w rymowance „Entliczek, pentliczek” – opowiedziała autorka książki „Pożydowskie. Niewygodna pamięć” w wywiadzie dla Gazety.pl.
Dziś dziecięcą wyliczankę rozpoczynają słowa „Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek, a na tym stoliczku pleciony koszyczek. W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek, a na tym robaczku zielony kubraczek”. Choć trudno w to uwierzyć, to według ustaleń badaczy początkowo brzmiała ona jednak: „Entliczek, pentliczek, Jana Kapistrana stoliczek, na kogo wypadnie, temu ręka odpadnie”. Znany nam dziś kształt tekst przybrał dopiero wiele lat później.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!