To Krajewski trzymał w sekrecie. Po latach ujawnił, kim była "Anna Maria"
„Anna Maria” to jedna z najbardziej znanych piosenek z repertuaru Czerwonych Gitar. Seweryn Krajewski długo skrywał jednak tajemnicę tego, kim jest tytułowa bohaterka tej ballady. Prawda wyszła na jaw dopiero po latach.
Seweryn Krajewski to jeden z najbardziej cenionych muzyków i kompozytorów w polskim przemyśle muzycznym. To właśnie jemu zawdzięczamy powstanie takich przebojów, jak choćby „Chodź, przytul, przebacz” Andrzeja Piasecznego, „Niech żyje bal” Maryli Rodowicz, „Trzymając się za ręce” Urszuli Sipińskiej czy „Anna Maria” Czerwonych Gitar. Tę ostatnią wykonywał sam artysta, będący wówczas wokalistą zespołu. Choć piosenka powstała pod koniec lat 60., prawda o tym, komu jest poświęcona, została ujawniona o wiele później.
Rozwiąż quiz o zespole Czerwone Gitary i grupie Elektryczne Gitary. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Ta piosenka stała się hitem Czerwonych Gitar. O kim opowiadała?
Balladę „Anna Maria” nagrano na trzeci album Czerwonych Gitar. Za melodię do piosenki odpowiedzialny był Seweryn Krajewski, z kolei napisanie słów muzyk powierzył Krzysztofowi Dzikowskiemu. Jedyną wskazówką, jaką kompozytor zostawił tekściarzowi, była prośba, by zawrzeć w utworze dwa imiona.
- Widziałem, że nie chce nic więcej na ten temat powiedzieć, a ja dyskrecjonalnie nie pytałem. Zdałem się na przesłanie, jakie niosła muzyka i postanowiłem napisać o czekającej kobiecie – wyjaśnił Dzikowski, cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki. On sam nie znał bohaterki tekstu, dlatego zdał się na wyobraźnię.
Gdy „Anna Maria” ujrzała światło dzienne, słuchacze zaczęli snuć domysły, kim może być właścicielka „smutnych, pięknych oczu” i ust, które nigdy się nie uśmiechają. Część fanów sądziła, że mowa o popularnej wówczas spikerce telewizyjnej. Inni podejrzewali z kolei, że piosenkarz śpiewa o swojej tragicznie zmarłej siostrze. On sam początkowo długo zaprzeczał temu, by cokolwiek łączyło go z jakąkolwiek Anną Marią. Wiele lat po tym, jak wydano balladę, Seweryn Krajewski uchylił jednak rąbka tajemnicy. Opowiedział o bohaterce piosenki w jednym z wywiadów.
Zobacz także: Lady Pank mogli być królami w USA. Odmówili legendzie. „Jakaś panienka z TV”
To o niej śpiewał Seweryn Krajewski. Prawda wyszła na jaw po latach
To, kim jest tajemnicza Anna Maria, przez lata pozostawało w sferze domysłów. Wreszcie Marek Gaszyński dotarł jednak do wywiadu, którego Seweryn Krajewski udzielił pod koniec lat 90. polonijnemu „Dziennikowi Związkowemu”. Choć kompozytor nie ujawnił w nim nazwiska kobiety, którą miał przed laty na myśli, to zdradził, że była ona jego wielką niespełnioną miłością:
Utwór ten miał dla mnie szczególne znaczenie – chociaż nie o wszystkim chciałbym mówić, nawet dzisiaj. Jest pewna sfera wspomnień, która powinna zostać bardzo prywatna. Jasne, że chodziło o dziewczynę, która musiała wyjechać z Polski już na zawsze. I dla niej i dla mnie był to wówczas dramat. To była pierwsza miłość, piękna, czysta, niepowtarzalna – powiedział Seweryn Krajewski.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!