Tragedia przed koncertem Taylor Swift. "Jestem zdruzgotana"
Taylor Swift jest w trasie po Ameryce Południowej. Przed jej występem w Rio de Janeiro doszło do tragedii. Zmarła jedna z fanek gwiazdy. Artystka wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że jest “przytłoczona żalem”.
Ostatnie lata to dla Taylor Swift szczególnie owocny i udany okres. Triumfy na listach przebojów i rozdaniach nagród przełożyły się na sukces koncertowy. Gwiazda jest teraz w ramach światowej trasy "Eras Tour" w Ameryce Południowej i zapełnia kolejne stadiony.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Śmierć fanki Taylor Swift
Po Argentynie Taylor Swift zawitała do Brazylii, gdzie planowo ma dać po trzy koncerty w Rio de Janeiro i São Paulo. Pierwszy z nich jest już za nią. Niestety przed piątkowym występem 17 listopada zmarła jedna z fanek piosenkarki.
Artystka dowiedziała się o tym, kiedy już zeszła ze sceny. Zamieściła w stories na Instagramie następujące oświadczenie:
Nie mogę uwierzyć, że piszę te słowa, ale ze złamanym sercem potwierdzam, że straciliśmy fankę dziś wieczorem, przed moim występem. Nawet nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem tym zdruzgotana.
Zobacz także: Powstanie filmowa biografia Joe Cockera. Trwają prace nad filmem
33-latka zaznaczyła, że "ma bardzo niewiele informacji, poza tym, że zmarła fanka była niesamowicie piękna i o wiele za młoda".
Nie będę mogła mówić o tym ze sceny, ponieważ czuję się przytłoczona żalem, kiedy w ogóle próbuję o tym rozmawiać. Chcę teraz powiedzieć, że głęboko odczuwam tę stratę, a moje złamane serce łączy się z jej rodziną i przyjaciółmi. To ostatnia rzecz, o której myślałam, że się wydarzy, kiedy zdecydowaliśmy się na zorganizowanie tej trasy w Brazylii – dodała.
Zobacz także: Niewiarygodne, co spotkało Shakirę! Cały świat o tym huczy. Co tam robił rywal Pique?!
Co się stało przed koncertem gwiazdy?
Nie potwierdzono jeszcze, jaka była przyczyna śmierci fanki Taylor Swift. Z doniesień lokalnego dziennika "Folha de S.Paulo" wynika jednak, że chodzi o 23-letnią Anę Clarę Benevide, która miała doznać zatrzymania akcji serca.
W Ameryce Południowej panują teraz ogromne upały. Kiedy w piątek wieczorem autorka hitu "Shake It Off" śpiewała dla brazylijskiej publiczności, temperatura sięgała ponad 30 ponad stopni Celsjusza.
Zobacz także: Michał Wiśniewski wydał oświadczenie. Klamka zapadła!
W sieci Internauci zamieszczali nagrania z koncertu, na których widać, jak Amerykanka przerwała występ i prosiła organizatorów o butelki z piciem dla fanów. Po tym ludzie zaczęli skandować "woda, woda".
Tutaj są ludzie, którzy potrzebują wody (…), więc ktokolwiek jest odpowiedzialny za zapewnienie im tego, niech po prostu dopilnuje, aby ją dostarczyć. Czy mogę dostać sygnał, że wiecie, gdzie oni są? – mówiła wokalistka.
Niestety prognozuje się, że w kolejnych dniach temperatura w Rio jeszcze wzrośnie. Swift ma zagrać tam także dzisiaj i jutro, zanim w następny weekend pojawi się w São Paulo.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!