advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Uduchowiony Komarenko w spódnicy. To robi w Rosji

MS
2 min. czytania
02.08.2023 08:27
Zareaguj Reakcja

Ivan Komarenko informował w mediach społecznościowych, że znów przebywa w Rosji. Udał się tam z powodów religijnych. Teraz postanowił podzielić się swoją wyprawą do świętego miejsca.

|
fot. Ivan Komarenko, Damian Klamka/East News

Ivan Komarenko ostatnio nie może zagrzać nigdzie na dłużej. Najpierw mówił, że nie zamierza wyjeżdżać z Polski, by później znów wybrać się do Rosji. Jego wizyta nie była jednak podyktowana wypoczynkiem, a sprawą rodzinną. Piosenkarz został zaproszony na chrzciny. Nie postanowił jednak jeszcze wyjeżdżać. Tym razem odwiedził święte miejsce, by je pozwiedzać.

Zobacz także: Agata Rubik zaatakowana w sieci. Tak odgryzła się hejterce

Komarenko w świętym miejscu

Piosenkarz ponownie odwiedził Rosję, ponieważ został poproszony o zostanie ojcem chrzestnym. Oczywiście przyjął tę propozycję, czym chwalił się ostatnio w mediach społecznościowych. Po uroczystości oraz spędzeniu czasu z rodziną, postanowił udać się do Zadonska. To miasto słynie z wielu sakralnych budowli i miejsc kultu.

Komarenko zwiedził miasto, czym nie omieszkał pochwalić się w mediach społecznościowych. Zrobił sobie mnóstwo zdjęć i udostępnił je na Instagramie. Odwiedził cerkiew, sklepik przyklasztorny oraz podziwiał pomniki. Wszystko to robił ubrany w spódnicę, którą musiał mieć na sobie prawdopodobnie ze względów skromności, jaką należy okazywać w takich miejscach. Wspominał też o “energetyce” miasta, więc pewnie chciał sprawdzić to na własnej skórze.

Natchniony atmosferą chrzcin mojego siostrzeńca na dobry początek tygodnia udaję się do świętego miasta Zadonsk. Dużo słyszałem o niezwykłej energetyce tego miejsca. Lubię takie klimaty - napisał Komarenko na Instagramie.

Zobacz także: Wojciech Mann broni Bartosiewicz. To powiedział o Stanowskim

Wakacyjne podróże Komarenki

Poza zwiedzaniem, Komarenko postanowił również spróbować lokalnych przysmaków. W sklepiku znajdującym się przy miejscowym klasztorze zakupił olej słonecznikowy oraz wypiekany przez mnichów chleb. Na koniec zwiedzanie umilił sobie deserem. Uraczył się święconymi lodami. Wygląda na to, że spędza przyjemny czas na wakacjach.

Przy okazji wykąpałem się w chrzcielnice i zrobiłem zakupy w klasztornym sklepiku: tłoczony na zimno olej słonecznikowy oraz wypiekany przez mnichów chleb. A w kawiarni skosztowałem święconych lodów. W końcu, od czego są wakacje? - poinformował piosenkarz.

Mimo, że spędza dobre chwile, to wciąż nie może liczyć na pozytywne komentarze od internautów. Zapewne, podobnie jak w przypadku chwalenia się radosną nowiną o zostaniu ojcem chrzestnym, liczył na przychylniejsze komentarze. Osoby komentujące jego wpis wypominają mu zachwycanie się rosyjskim miastem, gdy wiele ukraińskich zostało zniszczonych przez rosyjską agresję.

Zobacz także: Ela Romanowska nie wytrzymała. To zrobiła na planie „Nasz Nowy Dom”