Ujmujące słowa Piaska o Przybylskiej. Łączyło ich coś niezwykłego
Niewielu fanów Anny Przybylskiej zdaje sobie sprawę, że aktorka i Andrzej Piaseczny byli bliskimi przyjaciółmi. Wokalista po dziś dzień pielęgnuje pamięć o zmarłej. Jak ją wspomina?
Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku po długiej i ciężkiej walce z chorobą. Aktorka zmagała się z nowotworem trzustki. Aby wrócić do zdrowia, gwiazda jeździła nawet do placówki medycznej w Szwajcarii, niestety – wszystko na próżno. Przybylska osierociła troje dzieci: Oliwię (ur. 2002), Szymona (ur. 2006) oraz Jana (ur. 2011). Gdy odchodziła, miała niespełna 36 lat.
Rozwiąż quiz o największych przystojniakach z lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Anna Przybylska zmarła 10 lat temu. Tak wspomina ją Andrzej Piaseczny
W sobotę 5 października minęło równo 10 lat od śmierci Anny Przybylskiej. Wśród osób, jakie towarzyszyły aktorce w jej ostatnich chwilach, był Andrzej Piaseczny. Poznali się na planie serialu obyczajowego "Złotopolscy", w którym oboje występowali. Szybko zaczęło ich łączyć o wiele więcej, niż tylko zwykłe koleżeństwo, a mianowicie – przyjaźń!
Andrzej Piaseczny opowiedział o szczegółach swojej znajomości z Anną Przybylską w rozmowie z portalem Jastrząb Post. Wokalista przyznał, że po śmierci przyjaciółki w jego życiu pojawiła się ogromna pustka. Niestety, mimo upływu lat nie jest w stanie niczym zapełnić wspomnianej wyrwy.
Gdybyśmy spotkali się w jakichś innych sytuacjach życiowych, to też pozostawiłaby trwały ślad w moim życiu. [...] Poznaliśmy się na etapie młodzieńczym i polubiliśmy się, mogliśmy na planie "Złotopolskich" stanowić niezły tandem. To było coś, co teraz jest wyjątkowym wspomnieniem. Oczywiście wiem, że kiedy ktoś odchodzi, to powinniśmy patrzeć tylko na dobre wspomnienia. To jest trudne miejscami. Jest pustka, której się nie zastąpi – wyjaśnił Andrzej Piaseczny w wywiadzie dla Jastrząb Post.
Zobacz także: Mirosław Zbrojewicz jest już emerytem. „Rodzina kazała”
Z okazji 10. rocznicy śmierci Anny Przybylskiej muzyk postanowił zwrócić się do ludzi ze specjalnym apelem. Na swoim Instastory poprosił, żeby obserwatorzy profilu "uśmiechnęli się do jej pamięci" – miał oczywiście na myśli zmarłą aktorkę. Andrzej Piaseczny chciał też, aby przyznali, jak bardzo brakuje im obecności Przybylskiej.
Chciałbym prosić Was o to, żebyście pomyśleli o Ani przez chwilę. Uśmiechnęli się do jej pamięci i powiedzieli w przestrzeń, że nam jej bardzo brakuje – poprosił Andrzej Piaseczny na Instastory.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!