Nie żyje ikona kina lat 80. Rob Reiner był wybitnym artystą
Nie żyje Rob Reiner, aktor i reżyser. Największą sławą cieszył się w latach 80. oraz 90. Zagrał w licznych produkcjach, które dziś uznawane są za kultowe. Nakręcił również niezapomniane i cenione przez widzów filmy. Artystę znaleziono martwego wraz z żoną 14 grudnia 2025 roku w należącym do niego domu.
- Rob Rainer nie żyje.
- Aktor i reżyser zmarł 14 grudnia 2025 roku.
- Odnaleziono go martwego wraz z żoną.
Agencja Associated Press poinformowała o śmierci Roba Reinera i jego żony Michelle. Parę odnaleziono martwą w należącym do aktora domu w Los Angeles. Anonimowy funkcjonariusz ujawnił, że na ich zwłokach znaleziono rany.
Rob Reiner miał 78 lat. Na razie nie znamy dokładnej przyczyny śmierci artysty. Prowadzący dochodzenie detektywi podejrzewają zabójstwo. W sprawie przesłuchany ma zostać jeden z członków jego rodziny.
Nie żyje Rob Reiner. Był cenionym aktorem i reżyserem
Rob Reiner pochodził z rodziny o artystycznych korzeniach. Jego matka była aktorką, a ojciec, Carl Reiner, komikiem, aktorem, pisarzem, reżyserem i producentem. Uczył się w szkole filmowej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Na ekranie zadebiutował rolą w serialu kryminalnym "Obława" z 1961 roku. W latach 1971-1978 grał w sitcomie "All in the Family", za który otrzymał dwie nagrody Emmy.
W latach 80. Rob Reiner zadebiutował jako reżyser. Jego pierwszym filmem był mockument "This is Spinal Tap". W tej samej dekadzie nakręcił również "Pewną sprawę", "Stań przy mnie", "Narzeczoną dla księcia" czy "Kiedy Harry Poznał Sally".
W kolejnej dekadzie Rob Reiner stworzył, m.in. "Misery", "Ludzi honoru", "Małolata" czy "Duchy Missipi". Jego ostatnim filmem było "Spinal Tap II: The End Continues", czyli druga część debiutanckiej produkcji z 1984 roku.
Śmierć Roba Reinera odbiła się szerokim echem. Artystę pożegnali m.in. były prezydent USA Barack Obama, reżyser Ben Stiller, burmistrzyni Los Angeles Karen Bass czy znany z Monty Pythona Eric Idle.