Izabela Trojanowska pożegnała mamę. "Ogromnie bolesne"
Izabela Trojanowska tuż przed ostatnimi świętami doznała wielkiej straty. Zmarła bowiem jej 92-letnia mama. Teraz w nowym wywiadzie artystka wyznała, jak wyglądały dla niej ostatnie miesiące, w których przechodziła przez żałobę.
- Izabela Trojanowska chciała spędzić święta i sylwestra ze swoją mamą.
- Niestety nie było jej to dane, bo mama gwiazdy zmarła dzień przed Wigilią.
- Teraz artystka wyjawiła, jak się czuje kilka miesięcy po tej wielkiej stracie.
Izabela Trojanowska od lat 80. należy do największych polskich gwiazd. Znana z takich hitów jak "Wszystko, czego dziś chcę" czy "Pieśń o cegle" wokalistka i aktorka miała trudne ostatnie święta. Dzień przed Wigilią poinformowała w mediach społecznościowych o śmierci swojej mamy.
Rozwiąż quiz o polskich hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Polskie hity lat 80. Jeśli pamiętasz PRL, musisz znać te tytuły!
Izabela Trojanowska straciła mamę
Izabela Trojanowska jeszcze w połowie grudnia mówiła w wywiadzie dla JastrząbPost, że jedzie na święta i sylwestra do niemieckiego Düsserdofu, by spędzić czas ze swoimi braćmi i mamą, która jakiś czas wcześniej doznała wylewu. Niestety 23 grudnia 92-letnia rodzicielka gwiazdy zmarła.
Gwiazda "Klanu" podkreśliła we wpisie na Facebooku, że "jest jej ciężko, ale na szczęście w święta jest z rodziną". Teraz, po ponad dwóch miesiącach żałoby, otworzyła się na łamach "Życia na gorąco".
Izabela Trojanowska ponownie wskazała, że w tak trudnych chwilach "bliskość rodziny jest nieoceniona". Dodała, że w czasie żałoby "ich relacja jeszcze bardziej się wzmocniła". O ostatnich tygodniach życia swojej ukochanej mamy powiedziała natomiast:
To był bardzo trudny moment. Moja mama [...] nie mogła się już samodzielnie poruszać. Choć jest to dla mnie ogromnie bolesne, pocieszam się myślą, że miała piękne i długie życie, miała 92 lata. I odeszła spokojnie, we śnie.
Gwiazda nie mogła się na to przygotować
Izabela Trojanowska zaznaczyła, że "absolutnie nie była przygotowana" na śmierć mamy, choć "z racji jej wieku próbowała" się z taką myślą oswoić.
Ale się nie da. Była dla mnie nie tylko matką, ale także najlepszą powierniczką. I od początku największą fanką całej mojej twórczości. Często konsultowałam z nią swoje występy i czekałam na jej opinie. Oglądała też wszystkie odcinki "Klanu", prawie codziennie zdzwaniałyśmy się wieczorem – tłumaczyła wzruszona "Życiu na gorąco".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!