advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Była 22:25. Na cmentarz przyjechała straż. "Słup ognia"

2 min. czytania
02.11.2025 20:45
Zareaguj Reakcja

Spokojny wieczór Wszystkich Świętych w Koninie przerodził się w dramatyczną akcję ratunkową. Na jednym z cmentarzy doszło do eksplozji znicza, który w ułamku sekundy zamienił się w płonącą kulę ognia, wzbudzając panikę wśród odwiedzających groby.

Niebezpieczna sytuacja na cmentarzu. Interweniowała straż
fot. Canva/kadr z nagrania
  • Wybuch znicza na cmentarzu. Huk i słup ognia sięgający 10 metrów przerwały ciszę.
  • Strażacy ugasili pożar, mimo kolejnego "strzału" podczas akcji.
  • Nikt nie ucierpiał, ale służby apelują o ostrożność przy ustawianiu zniczy.

To miał być spokojny, jesienny wieczór poświęcony refleksji i wspomnieniom bliskich. Jednak w sobotę 1 listopada na jednym z konińskich cmentarzy wydarzyło się coś, co mieszkańcy miasta długo będą wspominać. Jeden ze zniczy nagle eksplodował, powodując prawdziwy wybuch ognia.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Największe hity Budki Suflera. Za 15/20 urządzamy "bal wszystkich świętych"

1/20 "Ta niedziela jest jak film tani klasy "B" / Facet się pałęta w nim w nieciekawym tle" to fragment piosenki:

Świadkowie mówią, że wszystko rozegrało się błyskawicznie. Ciszę cmentarza przerwał głośny huk, a chwilę później pojawił się płomień, który wzbił się na kilka metrów, wysoko ponad nagrobki. - To było słychać z daleka. Po chwili słup ognia poszedł w górę - wspominał w rozmowie z portalem LM.pl jeden z obecnych na miejscu mieszkańców.

Niebezpieczna sytuacja na cmentarzu. Interweniowała straż

Pan Piotr, który w tym czasie odwiedzał groby z rodziną, twierdzi, że zdarzenie miało miejsce około godziny 22:25. - Strzelił znicz, było słychać z daleka. Po chwili słup ognia poszedł w górę, na jakieś 10 metrów. Zgłosiłem pożar - relacjonował mężczyzna.

Chwilę później na cmentarzu rozbłysły światła wozów strażackich. Ratownicy przystąpili do akcji gaśniczej, jednak sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej napięta. - Gdy zaczęli gasić, słychać było kolejny głuchy strzał. Być może płyta pękła od nagłego schłodzenia - mówił świadek.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć – jak podkreślają mieszkańcy – ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a popiół dotarł aż na ulicę, przy której stały zaparkowane samochody.

Realne zagrożenie dla odwiedzających

Na miejscu przez dłuższy czas trwało dogaszanie i zabezpieczanie terenu. Strażacy działali z pełną ostrożnością, bo – jak się okazuje – eksplodujący na cmentarzu znicz to nie tylko groźnie wyglądający incydent, ale też realne zagrożenie.

Okoliczności zdarzenia są nadal badane. Nie wiadomo jeszcze, co dokładnie doprowadziło do tak gwałtownej reakcji i wybuchu znicza.

Choć tym razem sytuacja zakończyła się szczęśliwie, warto zwracać uwagę na jakość kupowanych zniczy i nie ustawiać ich zbyt blisko siebie, a tym bardziej nie wciskać ich pod bukiety i wiązanki - zwłaszcza te z suszu i plastikowych materiałów.

Oglądaj