Wtedy z Garou wystąpili słynni Polacy. "Takich wykonań już nie ma"
Garou zapisał się w historii Międzynarodowego Festiwalu Piosenki "Sopot Festival". Kanadyjski muzyk brylował na scenie u boku polskich piosenkarzy. Brawurowe wykonanie musicalowego przeboju wciąż wywołuje ciarki!
Garou, a właściwie Pierre Garand, przyszedł na świat 26 czerwca 1972 roku w Sherbrooke. Kanadyjski piosenkarz, multiinstrumentalista i aktor zdobył rozpoznawalność pod koniec lat 90. XX wieku. Debiutował na estradzie w założonym przez siebie zespole "Untouchables". W trakcie jednego z koncertów dla lokalnej publiczności został odkryty przez Luca Plamondona. Dyrektor muzyczny, zachwycony głębokim głosem Garou, złożył wokaliście propozycję nie do odrzucenia.
Rozwiąż quiz o wielkich hitach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Luc Plamondon zaproponował Kanadyjczykowi angaż w musicalu "Notre-Dame de Paris". Ostatecznie Garou wcielił się w postać Quasimodo zarówno w oryginalnej obsadzie francuskiej, jak i w angielskiej. Właśnie tytułowej roli zawdzięcza sławę, a także międzynarodowe uznanie. Wylansował przeboje "Seul", "Sous le vent", "Je n'attendais que vous (Live à Bercy)", a także "Belle". Ostatnie dwa wybrzmiały w pełnej krasie podczas 39. odsłony Międzynarodowego Festiwalu Piosenki "Sopot Festival".
Garou olśniewał podczas "Sopot Festiwal". Kanadyjskiemu muzykowi towarzyszyli polscy gwiazdorzy
Przypomnijmy, że podczas 39. edycji Międzynarodowego Festiwalu Piosenki "Sopot Festival" gościem specjalnym była nie tylko laureatka pierwszej odsłony konkursu w 1961 roku Irena Santor. Na estradzie pojawili się także włoski muzyk Zucchero, jak i zagraniczny piosenkarz Garou. Kanadyjski muzyk na scenie Opery Leśnej otrzymał złotą płytę za sprzedaż debiutanckiego albumu "Seul" w Polsce.
Zobacz także: Ten hit lat 70. chciał zagrać każdy. Błędnie zapominamy o tym utworze
Z czasem okazało się, że Garou przygotował również niespodziankę dla polskich fanów. Gwiazdor zaśpiewał szlagier ze swojego repertuaru - "Belle". Podczas występu dołączył do niego Robert Janowski, który zdobył ogólnopolski rozgłos za sprawą występów w musicalu "Metro" Studia Buffo. Wkrótce na scenę wkroczył również Piotr Cugowski. Nietuzinkowe trio przygotowało niesamowite show, które do dziś jest ciepło wspominane przez internautów.
"Mistrzostwo świata, można słuchać w nieskończoność, wrażenia niesamowite. Wykonanie pana Roberta cudowne, pełne kunsztu, chwile wzruszeń bezcenne", "Cudowne, niezapomniane wykonanie. Takich jak te już nie ma. Z ogromną przyjemnością wracam raz po raz", "Na scenie, trzech mężczyzn, bardzo utalentowanych, nieścigających się w tym, aby skraść show. Nie są dla siebie konkurencją, bo każdy jest równie dobry. Piękne" - czytamy w komentarzach pod zamieszczonym nagraniem.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!