Włącz radio

Ze studia dubbingowego na rozdanie Oscarów. Katarzyna Łaska radzi, jak dobrze brzmieć

5 min. czytania
31.05.2024 13:00
Zareaguj Reakcja

Katarzyna Łaska to piosenkarka oraz aktorka musicalowa i dubbingowa. Jej głos znają dzieci z niemalże każdego polskiego domu. Kto w końcu choć raz nie słyszał piosenki "Mam tę moc" z "Krainy lodu"? Elsa śpiewała głosem właśnie Katarzyny Łaski!

|
fot. Katarzyna Łaska fot: @kasia_laska/Instagram

Każdy, kto w swoim domu ma telewizor, choć raz w życiu słyszał postać mówiącą głosem Katarzyny Łaski. Do najpopularniejszych produkcji z jej udziałem należą "My Little Pony", "Bracia Koala", "Klub Winx" i oczywiście wspomniana wcześniej "Kraina lodu". Artystka ma bardzo charakterystyczny głos. Oprócz dziewczęcych postaci często dubbingowała również małych zawadiackich chłopców.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Jak to się stało, że Katarzyna Łaska jest dziś jedną z najpopularniejszych aktorek dubbingowych w Polsce? Co skłoniło ją do wykonywania tego zawodu? Czy dubbing to dobra ścieżka kariery? Na te oraz inne pytania dotyczące pracy z głosem pytania Katarzyna Łaska opowiedziała w poniższym wywiadzie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Byłam na „Mistrzu i Małgorzacie” w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Nie tego się spodziewałam

Katarzyna Łaska wyjaśnia, jak dobrze brzmieć

Co spowodowało, że zaczęłaś kierować swoją karierę w stronę dubbingu?

Występowałam w Teatrze Muzycznym Roma, grałam główną rolę, więc łatwo mnie było dostrzec. Dostałam wtedy zaproszenie na nagranie śpiewane. Uważam się głównie za wokalistkę, dobrze się w tym czułam, więc zgodziłam się, chociaż wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, co to jest dubbing. W tamtym czasie nie było Internetu, aż tak rozwiniętego, żebyśmy mieli pojęcie, co to jest.

A twoją pierwszą rolą było...?

To była jakaś piosenka. W ogóle pamiętam, że poszłam na zastępstwo i śpiewałam piosenkę papugi. To chyba były "Fraglesy".

Co sprawiło Ci wtedy największą trudność?

W piosence nic. To akurat nie było trudne. Gorzej było, jak zostałam poproszona, już za którymś razem, jak śpiewałam: "Pani Kasiu czy powiedziałaby Pani jakieś tam jedno zdanko?" Ja oczywiście panika, no bo jak to. Jestem przecież od śpiewania, a nie od gadania. W związku z tym się przeraziłam. Sprawiło mi trudność, że muszę się otworzyć. Wtedy nie było żadnych kursów.

Ani akademii dubbingowych...

Ani akademii dubbingowych. Tak naprawdę nikt z nas nie wiedział, jak tak naprawdę się to robi. Wydawało mi się, że trzeba to robić na tak zwaną "papugę", czyli powtarzać to samo albo imitować czy naśladować. Okazało się, że dubbing to nie jest naśladowanie tylko interpretacja. Interpretacja tekstu, który czytamy i na podstawie obrazka, który widzimy oraz energii, którą postaci daje aktor oryginalny.

Czy lubisz swoją pracę?

Bardzo. Uwielbiam i dubbing, i śpiew. Bardzo mnie to pasjonuje. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że jeżeli cieszy cię twoja praca i dobrze się w niej bawisz, to nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia. Mam wrażenie, że nie przepracowałam dnia. Śpiewanie, praca w teatrze muzycznym w Łodzi, gdzie gram w musicalu "Nędznicy", występowanie na koncertach i właśnie dubbing i akademia są moją pasją.

Gdybyś miała wybrać, to postawiłabyś na dubbing czy teatr?

Jakby mnie ktoś się postawił pod ścianą, to nie umiałabym wybrać. Nie da się wybrać, które się dziecko bardziej kocha. Myślę, że po prostu wybrałabym śpiew. Ale mam nadzieję, że żadna z tych prac nie zostanie mi odebrana. Nie da się tego po prostu wybrać.

Ze studia dubbingowego na rozdanie Oscarów

9 lutego 2020 roku Katarzyna Łaska wzięła udział w rozdaniu Oscarów. Jako aktorka, która w polskiej wersji językowej podkładała głos Elsie z "Krainy Lodu" oraz "Krainy Lodu 2" wraz z innymi aktorkami dubbingowymi z całego świata została wybrana, by zaśpiewać fragment piosenki "Into the Unknown" pochodzącej z drugiej części filmu.

A czy masz jakąś postać, która szczególnie zapadła Ci w pamięć?

Jest kilka tak naprawdę. Oczywiście najważniejszą i najcudowniejszą dla mnie jest Elsa i jej piosenki "Mam tę moc" i "Chce uwierzyć snom".

Elsa też zaprowadziła Cię na Oscary.

Kto by pomyślał, że ze studia dubbingowego nagle ktoś zadzwoni i zaprosi na Oscary. To jest po prostu fantastyczne. A oprócz Elsy lubię bardzo serial "Świat Centaurów", "Wyprawę na księżyc". Do starszych bajek, takich jak "Przyjaciele z podwórka" czy też "Bracia Koala", też mam sentyment, ale zdaje sobie sprawę, że mój dubbing nie był idealny i zupełnie inaczej bym to teraz zagrała. Pamiętam też "H2O" albo "Klub Winx" to są takie moje ulubione perełki.

[instagram]

A z obecnych bajek?

Teraz bardzo lubię grać w "Psim Patrolu". Użyczam tam głos zimowemu pieskowi, Everest.

Skąd pomysł na założenie Akademii Dubbingu?

Przez to, że moje socialmedia dość mocno się rozwinęły, przybyło obserwatorów. Wszyscy zadawali bardzo dużo pytań, w tym również o dubbing. Zaczęłam zbierać te pytania i układać na nie odpowiedzi i zastanawiać się, co tak naprawdę ludzi interesuje. Jak sobie wyobrażają tę pracę i jak to tak naprawdę działa. Pomyślałam sobie "może to rzeczywiście jest sposób na to, żeby zrobić coś innego, nowego".

Czy od samego początku był to dubbing?

Studiuję też pedagogikę, więc tak mnie to jakoś pociągnęło, żeby zacząć nauczać. Początkowo była to nauka śpiewu, ale strasznie dużo ludzi tego uczy. A dubbingu nie uczy nikt. Nikt nie jeździ po kraju tak jak ja, np. do Torunia, żeby tę sztukę promować. Myślę, że jak się weźmie udział w takich warsztatach, to dopiero można stwierdzić, że to wcale nie jest takie łatwe. To jest normalny zawód. Jeżdżąc po kraju, widzę, że jednak ważne jest to, żeby ktoś "z uchem" poinstruował te osoby, jak mogą dalej kształcić się w kierunku dubbingu.

[instagram]

Ktoś z większym doświadczeniem ma inne spojrzenie na dubbing niż ktoś, kto zna go tylko z Internetu. Co z dykcją? Wspomniałaś wcześniej, że w twojej pracy jest to bardzo ważne.

Dużo ludzi nie myśli o tym, jak mówi, tylko po prostu wypowiada słowa. To oczywiście nie jest niczyja wina. Regionalizmy, słowa wypowiadane w danym środowisku czy nawet w domu. Dodajemy różną melodyjność, akcenty, których nie ma. Też w telewizji reklamy aż do nas krzyczą, więc poprawny język polski gdzieś tam zanika. Osoby pracujące w dubbingu i ludzie, których praca polega na operowaniu głosem, muszą mówić poprawnie, poprawną polszczyzną i idealną dykcją. Więc na warsztatach uczymy się nie tylko dubbingu, ale też promujemy poprawną polszczyznę.

Czy po nagraniu jakieś bajki, oglądasz ją? Lubisz słuchać swojego głosu, który trafił już do produkcji?

Kiedyś mnie to krępowało, teraz jest to dla mnie neutralne. Osłuchując się z głosem, po prostu się do niego przyzwyczajamy. Po 20 latach pracy to już w ogóle. Nie mam też czegoś takiego, że "o Boże kocham swój głos", nie o to chodzi. Każdy głos jest inny. Każdy głos jest wyjątkowy.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Również dziękuję!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!