Włącz radio

Ta bohaterka zwróciła kobietom wolność. "Porzuciły przemocowych mężów"

4 min. czytania
11.05.2026 13:16
Zareaguj Reakcja

W programie "Weekend jak marzenie" prowadzonym przez Marzenę Rogalską gościnią była Katarzyna Grochola, która opowiedziała o powrocie kultowej bohaterki i swojej najnowszej książce "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", a także o wartościach, które stoją za jej twórczością.

Dwie uśmiechnięte kobiety, trzymają książkę. Mikrofony w tle, kolorowe tło.
fot. Radio Złote Przeboje
  • Powrót Judyty to emocjonalne spotkanie z bohaterką ważną dla wielu czytelniczek.
  • Katarzyna Grochola podkreśla wartość relacji i tęsknotę za światem poza mediami społecznościowymi.
  • Kluczowe przesłanie: życzliwość, wsparcie i brak rywalizacji między ludźmi.

W sobotnim "Weekendzie jak marzenie" w Radiu Złote Przeboje prowadzonym przez Marzenę Rogalską gościnią była Katarzyna Grochola. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim powrotu do kultowej Judyty i nowej książki "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później".

Weekend jak marzenie
Katarzyna Grochola w Radiu Złote Przeboje
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Katarzyna Grochola i reakcje czytelniczek

Ta rozmowa miała w sobie wszystko, za co czytelnicy tak lubią Katarzynę Grocholę: ciepło, humor, czułość i to charakterystyczne poczucie, że w zwykłych sprawach mieszka wielka emocja. Już sam początek wyznaczył ton całego spotkania - bo przecież powrót do Judyty nie jest tylko literackim ruchem. To powrót do bohaterki, którą czytelniczki i czytelnicy przez lata traktowali niemal jak kogoś bliskiego.

Nie sposób nie wspomnieć o wpływie, jaki historia Judyty wywarła na Polki. To jedna z tych literackich postaci, które realnie zmieniają życie. Dla wielu kobiet Judyta staje się symbolem odwagi, zmiany i nowego początku. A Grochola – przewodniczką po świecie, w którym "się da".

Spotykałam mnóstwo kobiet, które coś wybudowały albo coś odremontowały, albo porzuciły przemocowych mężów […] i jakoś nabrały pewności, że można być szczęśliwym, że to my sobie budujemy w sobie to poczucie szczęścia, a nie okoliczności. Okoliczności się nie zmienią. Natomiast nasza reakcja na te okoliczności może dać nam albo głęboką depresję, albo ogromną radość - zauważyła gościni Radia Złote Przeboje.

Świat bez lajków, ale za to z przyjaciółmi

Katarzyna Grochola wraca do Judyty po latach - dojrzalszej, zmienionej, ale wciąż bliskiej. I to jest właśnie to, co autorka lubi najbardziej: relacje, bliskość i zwykłe życie. Bez wielkich ozdobników przyznała, że tęskni za światem, w którym ważniejszy od telefonu jest drugi człowiek.

Zatęskniłam za światem, w którym pierwsze skrzypce grają jednak przyjaciele i rodzina, a nie telefon komórkowy i liczba lajków. Za tym światem, który ja trochę mam przecież u siebie w Milanówku. [...] Życie to jest spotkanie z tobą i dotknięcie się, i przywitanie, a nie tylko SMS: u mnie wszystko w porządku. I jeżeli ja buduję ten świat w książce, to ten świat dotyka również tych ludzi, którzy czytają i myślę, że to niesie jakiś jakąś odrobinę dobra - przyznała.
Redakcja poleca

Na antenie Radia Złote Przeboje padło też piękne zdanie o tym, że słowo pisane nie zastąpi tonu głosu, błysku w oku ani zwykłej obecności. To właśnie z takich drobiazgów buduje się jej literacki świat: ciepły, oswojony, czasem sielski, ale nigdy naiwny.

To bardzo ważny fragment tej rozmowy, bo pokazuje, dlaczego czytelnicy wracają do Katarzyny Grocholi: nie tylko po historię, ale po rodzaj ukojenia. Jej książki - jak sama mówi - mają nieść dobro, życzliwość i sympatię dla świata, ludzi oraz zwierząt. I właśnie dlatego tak skutecznie bronią się przed zmęczeniem współczesnością.

"Na górze jest miejsca dla nas wszystkich"

W rozmowie pojawił się też naturalnie temat poczucia bezpieczeństwa. Katarzyna Grochola przyznała, że nie ma jednego przepisu na budowanie w sobie spokoju, ale ma pewność, że warto koncentrować się na tym, co dobre, zamiast karmić się lękiem. Autorka nie udaje, że życie jest proste, ale jednocześnie nie pozwala, by trudność była ostatnim słowem.

Jeżeli zaczynamy przywiązywać wagę do rzeczy niepokojących, złych, manipulatorskich, jeżeli siedzimy ciągle w tym i się tym karmimy, to nagle nasz mózg postanowi wszystko odrzucić. Ale jeżeli będziemy przywiązywać wagę do tego, co jest naprawdę ważne, do przyjaźni, do życzliwości, do wspierania siebie nawzajem, to spotkamy ludzi, którzy są życzliwi, którzy pomogą się podnieść, jeżeli upadniesz, ale którzy też nie pozwolą upaść, jeśli jesteś wysoko - przyznała autorka.
Redakcja poleca

Katarzyna Grochola mówiła o życzliwości, wspieraniu innych i o tym, że sukces drugiej osoby nie odbiera niczego nam samym. To ważny, prosty i bardzo potrzebny komunikat, szczególnie w czasach, kiedy tak łatwo porównywać się z innymi i traktować wszystko jak wyścig.

Na górze jest miejsca dla nas wszystkich. Po prostu nieograniczona ilość. Więc nie bójmy się tego, że jakaś pisarka zabierze czytelników drugiej pisarce. Albo że jakiś aktor genialny zabierze rolę innemu genialnemu aktorowi. Być może zagrają w tym samym filmie i będą jak Marlon Brando i Al Pacino - podsumowała.

Świat, do którego chce się wracać

Wywiad w Radiu Złote Przeboje to coś więcej niż promocja książki. To rozmowa o tym, czego dziś najbardziej nam brakuje – bliskości, spokoju i wiary w dobre zakończenia. Katarzyna Grochola przypomina, że choć świat się zmienia, to pewne wartości pozostają niezmienne.

A Judyta? Ona po prostu wraca. I - jak się okazuje - bardzo nam jej brakowało.

Źródło: ZlotePrzeboje.pl