W mediach cenią go od lat. Łukasz Nowicki: "Zacząłem daleko za linią startu"
Łukasz Nowicki, znany lektor, prezenter i aktor, wrócił wspomnieniami do wczesnego dzieciństwa w Radiu Złote Przeboje. W rozmowie z Marzeną Rogalską opowiedział nie tylko o krakowskich artystach czy też teatrze. Odsłonił również kulisy pracy w mediach. Czy dziś ponownie zdecydowałby się na szkołę teatralną? I dlaczego nie podążył śladami matki-medalistki olimpijskiej? Posłuchaj podcastu "Weekend jak marzenie".
- Łukasz Nowicki był gościem Marzeny Rogalskiej.
- Aktor, dziennikarz i prezenter telewizyjny opowiedział o dzieciństwie i zawodowych wyzwaniach.
- Posłuchaj, co jeszcze zdradził w programie "Weekend jak marzenie".
Łukasz Nowicki, popularny dziennikarz, prezenter telewizyjny i głos Radia Złote Przeboje, gościł w programie "Weekend jak marzenie". Opowiedział o swoich trwających od 15 lat "pięciu minutach", humorze, miłości do kina i aktorstwa.
"Ja jestem leniem z Krakowa, jestem człowiekiem wychowanym w Piwnicy pod Baranami. Piotr Skrzynecki w kapeluszu" – opowiadał. "Dzisiaj nie poszedłbym na aktora, ale, naprawdę, w latach 70. i 80. liznąłem magii".
Łukasz Nowicki o swoich "5 minutach". "Zanim doszedłem do startu..."
Łukasz Nowicki w rozmowie z Marzeną Rogalską zaznaczył: "mnie to życie konstruowało w bardzo specyficzny sposób". Dziennikarz przyznał, że garściami czerpie ze wszystkich możliwości, które w tym momencie otrzymuje od życia.
Kalendarz ma wypełniony aż po brzegi, a – jak zaznacza – wynika to przede wszystkim z jego doświadczeń z przeszłości: "Rodząc się w rodzinie znanej w Krakowie [...] urodziłem się de facto już z jakimś deficytem. Startowałem, paradoksalnie, znacznie za linią startu".
Zanim doszedłem do startu, musiałem już bardzo dużo zrobić, żeby w ogóle siebie zdefiniować. Potem udowodnić, że zasługuję na to, co mam, potem że zasługuję na tę szkołę, że zasługuję na te studia, że zasługuje na tę rolę, że zasługuje na bycie dzieckiem takich, a nie innych, rodziców. Byłem oceniany od maluśkiego. Nie narzekam, po prostu tak było. W związku z tym bardzo wysoko sobie musiałem zawsze stawiać poprzeczkę – dodał na antenie Radia Złote Przeboje.
Warto nadmienić, że Łukasz Nowicki jest synem cenionego w środowisku aktora Jana Nowickiego i lekkoatletki Barbary Janiszewskiej-Sobotty. "Jak przebić główną nagrodę w Gdyni, pracę z Zanussim, Wajdą, Żuławskim i innymi najważniejszymi? Albo medalistkę olimpijską? Nie da się" – tłumaczył w wywiadzie. "Więc pracuję za dużo, bo nie do końca nauczyłem się odmawiać".
Dziennikarz, prezenter czy podróżnik? "Po prostu taki świat poznałem"
Co ciekawe, Łukasz Nowicki porównał Kraków, w którym się wychowywał, do Paryża z lat 80. "Absolutna magia" – opowiadał Marzenie Rogalskiej. "Siedziałem na kolanach Bińczyckiego, potem Treli, potem Stuhra […] Po prostu taki świat poznałem. Nie było żadnych brukowców, nie było żadnych mediów społecznościowych, nie było żadnych filmików i innych cudownych rzeczy".
"Trudno się było nie zakochać w tym świecie, co?" – wskazywał Łukasz Nowicki. Koniec końców, związał się ze światem kina, a w 1998 r. został absolwentem Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie. Z czasem zadebiutował na deskach teatralnych, następnie na wielkim i szklanym ekranie, a po latach dał się poznać jako lektor oraz prezenter telewizyjny i radiowy.
Posłuchaj całej rozmowy:
Źródła: ZlotePrzeboje.pl, FilmPolski.pl