Brutalny atak na Viki Gabor. Pobicie na ulicy, artystka i jej ojciec w szpitalu
Viki Gabor i jej tata zostali zaatakowani przez uczestnika ruchu drogowego. Do zdarzenia doszło we wtorek rano. Wokalistka doznała urazu oczu, a Dariusz Gabor został dotkliwie pobity i stracił przytomność. Obydwoje wymagali pomocy lekarskiej.
Viki Gabor wraz z ojcem we wtorek o 10:00 rano przemieszczali się zatłoczonymi Alejami Jerozolimskimi w Warszawie. W pewnym momencie jeden z kierowców wysiadł z auta. Między nim Dariuszem Gaborem doszło do sprzeczki słownej, która przerodziła się w bójkę.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Viki Gabor zaatakowana na ulicy
Kierujący drugim pojazdem 34-latek pobił ojca Viki Gabor, a ją samą potraktował gazem pieprzowym. Tata wokalistki stracił przytomność i trafił do szpitala. Natomiast Viki z urazem oczu również wymagała opieki lekarskiej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Według relacji menedżera Viki Gabor Oskara Laskowskiego, piosenkarka zadzwoniła do niego tuż po zdarzeniu, mówiąc, że "nie widzi nic na oczy". Laskowski w rozmowie z "Plejadą" powiedział, że nie zna szczegółów incydentu, ale jego zdaniem mogło chodzić o mało znaczącą błahostkę.
Jestem przerażony tym, co się stało i wciąż nie dowierzam, że ktoś może zachować się w taki sposób. Dziś po godz. 10:00 naprzeciwko centrum handlowego Blue City kierowca, który jechał przed Viki Gabor i jej ojciec, wyszedł ze swojego auta, spryskał twarz taty Viki, który, pobity, osunął się na ziemię. Mężczyzna dostał gazem, którym zaatakowano również Viki - tłumaczy mężczyzna.
Zobacz także: Ten hit lat 70. wciąż rozgrzewa parkiety. Powstał w zaledwie 45 minut!
Atak na tle rasistowskim
Całe zajście skomentowała również siostra Viki Gabor - Melisa. Według niej atak miał podłoże rasistowskie. Na swoim instagramowym koncie zamieściła wpis, w którym opisała sytuację.
Dziś taką sytuację przeżyła moja siostra, która została zaatakowana gazem wraz z moim tatą. Mężczyzna, który to zrobił, nie miał skrupułów zarówno na mojego ojca, jak i na siostrę. Tata został dotkliwie pobity tylko dlatego, że przekroczył linię ciągłą — napisała Melissa.
Melisa Gabor ma również żal do funkcjonariuszy policji, którzy według niej zbagatelizowali zdarzenie.
Jeszcze bardziej przykre jest to, że policja twierdziła, że to nic takiego i żeby podali sobie ręce na zgodę. Gdzie tu sprawiedliwość, młoda dziewczyna zostaje zaatakowana gazem, ojciec pobity trafił do szpitala, a oni twierdzą, żeby podać sobie ręce. Jest to kpina i zamiatanie prawdziwych intencji napastników pod dywan, a tym samym aprobacja takiego zachowania, gdzie my Romowie nie czujemy się bezpiecznie w naszym kraju — czytamy dalej.
Policja zatrzymała już napastnika, którego podejrzewa się o spowodowanie lekkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!