"Bzdury, śmieci i bełkot". Kultowy hit lat 80. wywołał skandal!
Nik Kershaw w latach 80. zdobył ogromną popularność na całym świecie. Stało się tak m.in. za sprawą piosenki "The Riddle". Tekst tego ponadczasowego przeboju stanowi prawdziwą zagadkę. Tak jak wskazuje tytuł. Oto historia wielkiego przeboju lat 80.
Lata 80. stały pod znakiem świetnej muzyki. Kilka wielkich hitów definiujących tamtą dekadę i chętnie granych do dziś stworzył Nik Kershaw. Wywodzący się z Anglii piosenkarz i kompozytor muzyki pop i synth pop miewał niekonwencjonalne podejście do tworzenia tekstów.
Rozwiąż quiz o latach 80. i 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Wielki hit lat 80.
Nik Kershaw był w paru niszowych grupach, zanim w 1982 r. postawił na karierę solową. Dwa lata później ukazał się jego debiutancki album, "Human Racing". Promujące go single, "I Won't Let the Sun Go Down on Me" i "Wouldn't It Be Good", zapewniły mu dużą popularność.
Anglik poszedł za ciosem i parę miesięcy później, w listopadzie 1984 r., na półki sklepowe trafiła jego druga płyta "The Riddle". Tytułowy singiel był pierwszym z tego krążka. Okazał się też jego największym sukcesem.
Zobacz także: Była naczelną skandalistką lat 90. Drżeli na jej widok
Piosenka zagościła w czołówce zestawień najpopularniejszych utworów w wielu krajach Europy, a także w Australii, Nowej Zelandii i USA. Wyniosła go do miana jednej z największych gwiazd lat 80. To zaowocowało zaproszeniem Kershawa w 1985 r. na Live Aid. 27-letni wówczas artysta wystąpił na Wembley obok takich ikon jak Paul McCartney, Phil Collins, Dire Straits, Queen czy U2.
Ten tekst wywołał ogromne zamieszanie
W "The Riddle" uwagę przykuwały nie tylko chwytliwa muzyka z kapitalnym marszowym przejściem i intrygujący głos Nika Kershawa, ale też teledysk i tekst.
Pełen dziwnych elementów klip był utrzymany w klimacie "Alicji w Krainie Czarów" i komiksów o Batmanie, w których pojawiała się postać Riddlera. Wokalista kluczył w teledysku po domu w kształcie znaku zapytania. To znamienne, kiedy weźmiemy pod uwagę zagadkowy tekst. Nik Kershaw przyznał swego czasu na swojej stronie internetowej, jak wyglądała historia powstania "The Riddle".
Artysta niedługo przed nagrywaniem drugiego albumu usłyszał od producenta, Petera Collinsa, że żaden z utworów nie ma potencjału na główny singiel. Wtedy "rozwścieczony poszedł prosto do pokoju gościnnego i zebrał w jakieś 20 minut akordy i melodię" do "The Riddle". Dodał, że "spisał też trochę bełkotu z zamiarem napisania prawdziwego tekstu w trakcie nagrywania".
z lat 80.? Tak swój hit skwitował autor
Tak więc pierwotne słowa utworu nie niosły za sobą konkretnego znaczenia. Były przypadkowe, bo miały wypełnić jedynie linię melodyczną. Jednak podczas nagrań w studiu Anglik zorientował się, że żaden inny wymyślony później przez niego sensowny tekst nie pasował pod muzykę tak jak pierwszy "bełkot".
Postanowiliśmy więc trzymać się tego, co mieliśmy. "Nazwijmy to >>zagadką<<", pomyślałem. Wtedy ludzie pomyśleliby, że to faktycznie o czymś. Jednak nie doceniłem zamieszania, jakie to wywoła... – dodał.
Pojawił się bowiem pewien problem. Marketingowcy z wytwórni MCA bez jego wiedzy zrobili z tego konkurs i prosili fanów o wysyłanie swoich interpretacji.
Odzew był niewiarygodny. Dostaliśmy mnóstwo poczty z rozbudowaną i szczegółową analizą piosenki (...). Niektóre nawet miały sens. Ludzie zatrzymywali mnie na ulicy, by podzielić się swoimi przemyśleniami. Pewnego razu przyjechałem na wywiad w Radio 1, tylko po to, żeby dowiedzieć się, że DJ powiedział brytyjskiej publiczności, że „ujawnię wszystko” w jego programie. Był bardzo zirytowany, kiedy nie mogłem współpracować – wspominał.
Na koniec Nik Kershaw skwitował: - Wszystko wymknęło się spod kontroli i bardzo szybko minął moment, w którym mogłem już wyznać prawdę, nie wkurzając przy tym wielu osób. Krótko mówiąc, "The Riddle" to bzdury, śmieci i bełkot pomieszane z dywagacjami gwiazdy popu z lat 80. - mówił.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!