MEN zapowiada zdecydowane kroki. Uczniowie muszą mieć się na baczności
W ostatni wtorek Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało do konsultacji projekt zmian w przepisach, dotyczących nieobecności na zajęciach. Zdaniem przedstawicieli resortu, obecny próg, wynoszący 50 proc. dopuszczalnych godzin nieusprawiedliwionych, powinien zostać obniżony. Co oznacza to dla uczniów? Wiadomo, z jakimi konsekwencjami ma wiązać się wagarowanie.
- Trwają prace nad zaostrzeniem przepisów dotyczących nieobecności.
- MEN chce obniżyć obecnie obowiązujący próg dopuszczalnych godzin nieusprawiedliwionych.
- Takie konsekwencje ma mieć dla uczniów wagarowanie.
Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad wprowadzeniem do szkół w całej Polsce kolejnych dużych zmian. We wtorek do konsultacji publicznych trafił projekt nowelizacji przepisów prawa oświatowego, w myśl którego dopuszczalny próg godzin nieusprawiedliwionych dla każdego ucznia ma zostać obniżony do 25 procent.
Rozwiąż quiz o szkole w PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Pamiętasz szkołę z PRL? Za 20/20 dajemy czerwony pasek!
Obecnie by zostać klasyfikowanym należy pojawić się na przynajmniej połowie zajęć. Zdaniem przedstawicieli resortu edukacji, ten przepis wymaga zmiany. Nowy projekt ustawy, nad którym trwają obecnie prace, zakłada, że uczeń nie będzie mógł zaliczyć przedmiotu bądź zdać z klasy do klasy, gdy przekroczy próg 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności. Wagarowicze nie będą ponadto mieli w takim przypadku możliwości przystąpienia do egzaminu kwalifikacyjnego.
MEN zapowiada rewolucję. To zmieni się w szkołach
Nowe prawo, nad którym pracuje MEN, ma być dla uczniów o wiele bardziej surowe niż dotychczas. Niespełnianie obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki, związane z nieusprawiedliwionymi nieobecnościami przez co najmniej 50 proc. dni zajęć w jednym miesiącu albo przez co najmniej 25 proc. dni zajęć w całym roku szkolnym, ma wiązać się z przykrymi konsekwencjami.
Uczeń będzie nieklasyfikowany, jeśli liczba godzin nieusprawiedliwionych przy jego nazwisku przekroczy 25 procent czasu przeznaczonego na zajęcia w danym okresie. W oficjalnym komunikacie MEN przekazał ponadto, że nie planuje wprowadzać zmian w kwestii procedur usprawiedliwiania nieobecności.
Co jeszcze planuje ministerstwo?
Nowe przepisy dotyczące nieobecności na zajęciach to nie jedyna zmiana, jaką szykuje ministerstwo. Nowy projekt zakłada także powołanie w każdej szkole rzecznika praw uczniowskich. Będzie mógł zostać nim nauczyciel wybierany na stanowisko przez radę danej placówki. Wiąże się to z nałożeniem obowiązku obligatoryjnego powoływania w szkołach tego typu grup. Mają tworzyć je nauczyciele, rodzice oraz uczniowie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!