Grażyna Wolszczak przeżyła tragedię. "Utraciłam poczucie bezpieczeństwa"
Grażyna Wolszczak przed laty spotkała na swojej drodze Marka Sikorę, za którego ostatecznie wyszła za mąż. Byli kochającym się małżeństwem przez dekadę i doczekali się syna Filipa. Rozłączyła ich jednak wielka tragedia.
Grażyna Wolszczak jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. Swoją karierę sceniczną buduje już od przeszło czterech dekad, podczas których wystąpiła w wielu filmach i serialach. Jednak jej życie osobiste nie zawsze układało się tak dobrze jak zawodowe. Małżeństwo z Markiem Sikorą nagle zakończyło się tragedią.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Grała w spektaklach reżyserowanych przez męża
Po ukończeniu Liceum w Gdańsku Grażyna Wolszczak skierowała swoje kroki na Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Zelwerowicza w Warszawie. Uczelnię ukończyła w 1983 roku, a jej dyplom podpisał rektor, którym był sam Andrzej Łapicki. W ten sposób aktorka rozpoczęła swoją karierę na dobre.
Zobacz także: To tu kręcono serial „Czterej pancerni i pies”. Tak dziś wyglądają kultowe miejsca
W spektaklach teatralnych oraz filmach zaczęła występować jeszcze przed oficjalnym ukończeniem studiów. Grażyna Wolszczak grała między innymi w przedstawieniach Teatru Telewizji, które reżyserował jej mąż Marek Sikora.
Grażyna Wolszczak wyszła za Marka Sikorę w sobotę wielkanocną 29 marca 1986 roku. Para była małżeństwem przez dziesięć lat i doczekała się narodzin swojego jedynego dziecka, syna Filipa. Jednak ich związek zakończyła niespodziewana śmierć mężczyzny, do której doszło w 1996 roku.
Grażyna Wolszczak przeżyła osobistą tragedię
37-letni wówczas Sikora doznał wylewu krwi do mózgu i zmarł. Dla aktorki oraz jej kilkuletniego wtedy synka była to niewyobrażalnie wielki cios. O tych traumatycznych chwilach zdecydowała się opowiedzieć w rozmowie z "Twoim Imperium". "Zrozumiałam, że nic w życiu nie jest dane na zawsze. Wcześniej w ogóle nie brałam pod uwagę, że może spotkać mnie coś złego" - wyznała Wolszczak.
Jednak nawet w obliczu dramatycznych wydarzeń aktorka nawet nie myślała o tym, aby się poddać. "To rzeczywiście było straszne doświadczenie. Poza utratą najbliższego człowieka utraciłam też poczucie bezpieczeństwa. Ale nie pytałam, czy dam sobie radę, tylko jak?" - dodała.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!