Ile?! Licytacja nowego Poloneza wre! Padł cenowy rekord
Trwa licytacja fabrycznie nowego Poloneza z 1989 roku! Klasyk polskich dróg zbierał kurz przez 30 lat, a na jego siedzeniach nadal znajduje się folia. Przebieg pojazdu jest naprawdę niewielki, a potencjalny kupiec będzie mógł już niebawem cieszyć się tym klimatycznym autem!
Aukcja fabrycznie nowego Poloneza ruszyła z kopyta! Grono zaintrygowanych ofertą koneserów polskiej motoryzacji stale rośnie. Sprzedaż Poloneza wzbudza emocje i jest także szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Nic dziwnego, że miłośnicy czterech kółek aż przebierają nogami! Fura, która pojawiła się na licytacji jest… fabrycznie nowa! Już niebawem poznamy szczęśliwego właściciela Poloneza 1.5 SLE z 1989 roku, w najbardziej pożądanym kolorze wiśni!
Zobacz także: Piotr Cyrwus nie jest w stanie wyżyć. To powiedział o pieniądzach z aktorstwa
Licytacja Poloneza nie zwalnia tempa
Historia samochodu jest niezwykle ciekawa. Pojazd stał bowiem nieużywany w garażu przez ponad trzy dekady! Pomimo tego wygląda zupełnie jak nowy – czas obszedł się z nim wyjątkowo łaskawie. Ma także niewielki przebieg – wynosi on zaledwie 33 kilometry, a na siedzeniach cały czas ma fabryczną folię. Zachowały się oryginalne również papierowe metki ze specyfikacją oraz napisy markerem na szybie.
Polonez jest fabrycznie nowy, na siedzeniach ma jeszcze folię, a na przedniej szybie papierową metkę z linii montażowej – zdradził w rozmowie z "Faktem" Mateusz Kazula, dyrektor sprzedaży w Ardor Auctions.
Zobacz także: 17-latka zrobiła wyzwanie z TikToka i zmarła. Ojciec chce ostrzec innych
Cena wywoławcza to zaledwie 1 tys. zł
Polonez został wystawiony na aukcji warszawskiego domu Ardor Auctions 14 czerwca 2023 z ceną wywoławczą 1 tys. zł. Polonez 1.5 SLE to egzemplarz, który zachował się w niemal idealnym stanie. Serce pojazdu stanowi także silnik z zapłonem elektronicznym o pojemności 1481 cm3 o mocy 82 KM. Samochód jest wyposażony w manualną skrzynię biegów, a napęd jest przenoszony wyłącznie na tylne koła.
Pierwszy właściciel nabył samochód w 1989 r., ale miał on wówczas jeszcze inne auto, więc poloneza schował do garażu. Pojazd spędził tam ponad 20 lat, aż do śmierci pierwszego właściciela. Samochód od wdowy odkupił kolekcjoner, który obecnie postanowił sprzedać go za pośrednictwem domu aukcyjnego. - dodaje dyrektor Kazula.
Zobacz także: Madonna zabiera głos po pobycie w szpitalu. „Jestem wam wdzięczna”
Trwa walka o pojazd - chętni chcieli dać 100 tys. zł!
Cena Poloneza wzrosła w błyskawicznym tempie i obecnie wynosi ona 83 tys. zł. Do końca licytacji zostały jednak jeszcze dwa dni i niemal pewne jest, że kupujący nie powiedzieli ostatniego słowa.
Mieliśmy propozycje kupna tego poloneza za 100 tys. zł poza aukcją, ale właściciel uznał, że zaczeka, jaką kwotę samochód finalnie osiągnie – wyjawił Mateusz Kazula z Ardor Auctions.
Zobacz także: Zmarła Andrea Evans. Na szklanym ekranie zachwyciła miliony Polaków
Właściciel doskonale zdaje sobie bowiem sprawę z tego, jaki unikat posiada. Fabrycznie nowy polonez stanowi nie lada gratkę na rynku motoryzacyjnym. Polonezy z tego rocznika są rzadziej spotykane niż fiaty 125p czy 126p,ponieważ najwięcej egzemplarzy tych pojazdów było przeznaczonych na eksport. Tak dobrze zachowany i nie używany pojazd to prawdziwy precedens!