Krzysztof Zalewski "zamknięty z wariatami". Zdobył się na szczere wyznanie
W ostatnim wywiadzie Krzysztof Zalewski zdobył się na szczere wyznanie. Wszystko wskazuje na to, że gwiazdor zmagał się przed laty z nałogiem. Jak pokonał uzależnienie od alkoholu? "Wyszedłem z wakacji i zacząłem wydawać płyty" - wyjawił.
Krzysztof Zalewski gościł w podcaście "WojewódzkiKędzierski". W rozmowie z gospodarzami Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim uchylił rąbka tajemnicy i opowiedział o trudnościach, którym stawiał czoła w życiu prywatnym. Gwiazdor opowiedział nie tylko o problemie nadużywania alkoholu, ale również wyjawił nieznaną historię o pobycie w szpitalu psychiatrycznym.
Rozwiąż quiz o hitach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Krzysztof Zalewski zdobył rozpoznawalność w 2002 roku. Wówczas dał się poznać ogólnopolskiej publiczności jako uczestnik programu muzycznego "Idol". Zaledwie kilka miesięcy później, już w następnym roku, zaprezentował przed telewidzami przebój "Jeremy" z repertuaru Pearl Jamu. Finałowy występ zapewnił piosenkarzowi główną nagrodę w drugiej edycji talent show. Z czasem zatriumfował w polskiej branży muzycznej, stając się jednym z najpopularniejszych muzyków "nowego pokolenia".
Wprawdzie Krzysztof Zalewski obecny jest w show-biznesie od początku pierwszej dekady XXI wieku, chroni swoją prywatność i niechętnie odpowiada na osobiste pytania zadawane przez reporterów. Jednak tym razem gwiazdor postanowił zrobić wyjątek. Opowiedział o niezwykle trudnym okresie, w którym mierzył się z problemem alkoholowym. "Dlatego nie piję. Niedobrze znoszę alkohol" - mówił w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
Bardzo różnie się [zachowywałem po alkoholu— przyp. red.]. Włączała mi się autoagresja. Miałem taki pomysł, będąc drobnym kolesiem, zaczepić największego karka, jakiego zdołałem zobaczyć — np. ochroniarza w klubie — i sprzedać mu blachę. Wtedy dostawałem w ryj albo mnie wynosili lub koleś mi mówił: "weź s********j" - tłumaczył dalej Krzysztof Zalewski.
Zobacz także: To Wiśniewski zrobił w środku nocy. O sedesie mówiła cała Polska
Jak Krzysztof Zalewski wskazał w wywiadzie, "od ponad siedmiu lat jestem czysty od wszystkiego - i dobrze mi z tym". Proces odchodzenia od uzależnienia nie należał jednak do najłatwiejszych. Aby wyrwać się ze szponów nałogu, piosenkarz postanowił poszukać pomocy. Zgłosił się do specjalistycznego ośrodka. "Byłem na wakacjach w psychiatryku 12 lat temu - zamknięty z wariatami przez dwa miesiące, więc chyba to była poważna sytuacja" - opowiadał w cytowanej rozmowie.
Bardzo się to opłaciło. Zauważ korelację między startem mojej kariery a tymi wakacjami, które sobie urządziłem. To było dokładnie wtedy. Wyszedłem z wakacji i zacząłem wydawać płyty. To nie znaczy, że byłem zupełnie czysty. Miałem wpadki. To był proces - spuentował.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!