To był cios dla Nowickiego. "Absolutnie nie byłem gotowy"
Mimo że nie byli małżeństwem Jan Nowicki i Barbara Sobotta doczekali się syna. Dziś Łukasz Nowicki jest znanym prezenterem oraz dziennikarzem. W jednym z ostatnich wywiadów wspominał o stracie rodziców. Nie było mu łatwo pogodzić się z ich śmiercią.
Barbara Sobotta była niegdyś jedną z czołowych zawodniczek w polskiej lekkoatletyce. Trzykrotnie miała okazję startować na Igrzyskach Olimpijskich, gdzie zdobywała znaczące sukcesy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Jan Nowicki był natomiast cenionym aktorem telewizyjnym, filmowym oraz teatralnym. W chwili poznania mężczyzna miał powiedzieć, że to właśnie Barbara będzie przyszłą matką dla jego dzieci. Okazało się, że aktor nie rzucił słów na wiatr. W 1973 roku na świat przyszedł syn Barbary Sobotty i Jana Nowickiego, Łukasz.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Parę połączył los, jednak ich związek pozostał w nieformalnym układzie. W dzieciństwie Łukasz Nowicki uwielbiał spędzać czas z mamą. Niestety ze względu na charakter pracy, ojciec często wyjeżdżał. Nic więc dziwnego, że między matką i synem wytworzyła się wyjątkowa więź. Kiedy kobieta zmarła, Łukasz Nowicki miał 26 lat. Z trudem zniósł śmierć matki.
Zobacz także: Lady Gaga kończy dziś 38 lat. Niewiarygodne, że tak brzmi jej prawdziwe imię!
Śmierć matki była największym uderzeniem w moim życiu. Po pierwsze, dlatego że byłem bardzo młody, po drugie, że to było znienacka, z zaskoczenia. Mama miała 63 lata, to w ogóle nie ten czas, żeby umierać, żeby odchodzić - mówił Łukasz Nowicki.
Tak Łukasz Nowicki przeżył śmierć ojca
Podczas tej samej rozmowy w programie "Gwiazdy Sołtysika" padło również pytanie o Jana Nowickiego. Słynny aktor odszedł 7 grudnia 2022 roku. Mimo że każdy inaczej przechodzi żałobę, to jest to stosunkowo krótki czas, aby pogodzić się ze stratą. Łukasz Nowicki bez cienia zawahania wyznał, że brakuje mu ojca. Podkreślił jednak, że była to inna relacja.
To jest inna relacja. Tata odszedł niedawno, byłem już blisko 50-letnim facetem, więc to było zdecydowanie łatwiejsze do zaakceptowania. Mówi się, że na śmierć nigdy nie jesteśmy przygotowani, że to jest zawsze zaskoczenie, ale jednak uważam, że jeśli ktoś kończy osiemdziesiąt parę lat, to jest to przygotowanie, większa gotowość na to, co może się zdarzyć. Jak ktoś ma 63, a ty masz 26... absolutnie nie byłem na to gotowy - mówił aktor.
Zobacz także: Grażyna Szapołowska to kobieta interesu. Zdradziła, jak sobie dorabia
Ojciec rzadko bywał w domu
W wywiadzie dla “Polskiej Agencji Prasowej” Łukasz Nowicki wyznał, że jego relacje z ojcem nie zawsze były dobre. Wszystko za sprawą wyjazdów, które towarzyszyły jego ojcu przez całe życie.
Od kiedy pamiętam, taty nie było w domu i rzeczywiście na niego czekałem. Potem sam już nie wiedziałem, czy czekam na niego, czy na prezent, który mi przynosił. Ojciec był ciekawy i egzotyczny, bo był od czasu do czasu. Stąd tęsknota i oczekiwanie - powiedział Łukasz Nowicki.
Zobacz także: Allan Enso świętuje na rajskiej wyspie. Za wszystko zapłaciła Edyta Górniak
Jan Nowicki rzeczywiście miał bardzo bogatą karierę aktorską. Nic więc dziwnego, że czasem życie prywatne umykało na drugi plan. Przez lata swojej działalności scenicznej zagrał niemal 200 ról telewizyjnych, teatralnych oraz filmowych. Przez ponad 30 lat był aktorem Starego Teatru w Krakowie, gdzie również miał okazję, by zagrać dziesiątki ról. Zapamiętany jako wybitny aktor odszedł w wieku 83 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!