Włącz radio

Hit lat 80. poruszał ważny temat. Takiego świata chciała ikona

2 min. czytania
22.03.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

U2 wydając przebojowy album "The Joshua Tree" zrobili wokół siebie sporo zamieszania. Krążek sprzedał się wówczas w rekordowym nakładzie, a single go promujące, podbiły listy przebojów. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszyła się piosenka "Where The Streets Have No Name", która skrywa niezwykle ciekawą historię powstania.

U2 nagrali hit lat 80.
fot. YouTube / @U2official / Kadry z teledysku "Where The Streets Have No Name"
  • U2 w drugiej połowie lat 80. wydali hitowy album "The Joshua Tree".
  • Jeden z singli promujących płytę powstał w nietypowych okolicznościach.
  • Piosenka "Where The Streets Have No Name" stała się wielkim hitem lat 80.

U2 wypuścili w świat "The Joshua Tree" w marcu 1987 roku. Wydawnictwo zyskało uznanie zarówno krytyków muzycznych, jak i słuchaczy. Sprzedany w rekordowym nakładzie krążek stał się najszybciej sprzedającym się albumem w historii brytyjskiej muzyki.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Rockmani z lat 80. Tylko prawdziwy ekspert zgarnie 18/20

1/20 Kto przez wiele lat stał na czele Perfectu?

U2 stworzyli społeczno-polityczny hit lat 80.

Piosenka "Where the Streets Have No Name" została wydana jako trzeci singiel promujący piąty album studyjny U2. Za słowa do utworu odpowiedzialny był wokalista formacji Bono. Artysta zainspirował się zasłyszaną historią, według której religię i majątek mieszkańców irlandzkiego Belfastu można było oszacować na podstawie ulicy, przy jakiej mieszka. Tekst miał być odpowiedzią muzyka na tę kontrowersyjną ideę.

Redakcja poleca

Dodatkową inspiracją dla Bono była wizyta w Etiopii, którą odbył jakiś czas wcześniej. Rzeczywistość, której tam wówczas doświadczył kontrastowała z tym, co już dobrze znał. 

Facet w piosence dostrzega ten kontrast i myśli o świecie, w którym nie ma takich podziałów, o miejscu, w którym ulice nie mają nazw. Dla mnie taki właśnie powinien być wielki rock'n'rollowy koncert: miejsce, w którym wszyscy się spotykają. Może takie jest marzenie każdej sztuki: przełamać bariery i podziały między ludźmi i dotknąć rzeczy, które są dla nas wszystkich najważniejsze - mówił wokalista U2 dla "Chicago Sun-Times".
Redakcja poleca

Przebój spisany na torbie na wymioty

Co ciekawe, pierwszą wersję tekstu muzyk spisał na torbie na wymioty podczas pobytu w jednej z wiosek. Była to jedna z wielu ciekawostek o twórczości grupy, jakie opowiedział biograf zespołu Neil McCormick w swojej publikacji "U2 by U2".

Piosenka jeszcze przez długi czas była dopracowywana przez resztę składu. Jednakże Bono nawet po latach stwierdził, że ta wciąż jest niekompletna. Muzyk, goszcząc w programie "Entertainment Tonight Canada", stwierdził, że singiel "tekstowo to tylko szkic i zamierzałem wrócić i go napisać". 

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!