Od razu chwycił za aparat. Co za spotkanie! Tylko spójrzcie
Las jest niezwykłym miejscem. Zamieszkuje go mnóstwo dużych i małych stworzeń, które uciekają na widok człowieka. Niektóre należą do wyjątkowo płochliwych i bardzo rzadko można uwiecznić je z bliska na fotografiach. Przyroda potrafi jednak czasem zadziwić. Przykładem są chociażby te piękne sarny, które bez skrępowania pozowały przed obiektywem aparatu. Spójrzcie na te niezwykłe zdjęcia!
Samica sarny nazywana jest w gwarze myśliwskiej kozą, samiec kozłem, a ich młode to koźlęta. Koza rodzi w ciągu roku od jednego do trzech koźląt. Sarny są dumnymi posiadaczkami długich, smukłych nóg (cewek), odstających uszu (łyżek), a także oczu z długimi rzęsami na górnej powiece (świec). Na jej pośladkach znajduje się charakterystyczna biała lub żółta plama (lusterko). Ciekawostką może być fakt, że lustro sarny służy jej do komunikowania się z innymi osobnikami.
Zobacz także: Znamy Miss Polski 2023. To Angelika Jurkowianiec
Kiedy rodzą się sarny?
Sarny osiągają dojrzałość płciową już w wieku 14 miesięcy. Ruja tych zwierząt ma miejsce w drugiej połowie lipca i pierwszej połowie sierpnia. Ciąża trwa 10 miesięcy, a koźlęta rodzą się w maju albo w czerwcu. Samica pozostawia swoje młode w ukryciu i odwiedza je tylko w porach karmienia. Dlatego też tak ważne jest, by nie dotykać i nie przenosić maluchów - matka czuwa gdzieś w pobliżu i dobrze wie, gdzie ukryła swoje pociechy.
Zobacz także: Zmarła Jane Birkin. Odeszła w samotności. Znaleziono ciało
Sarny w obiektywie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu zamieściła niedawno w swoich mediach społecznościowych cudowny post. Autor wpisu dodał na Facebooka zdjęcia sarny, która karmiła swoje koźlęta. Ten rozczulający widok zdecydowanie zapiera dech w piersiach!
W lesie łatwo natknąć się na dziką zwierzynę tym bardziej jak się jeszcze w tym lesie pracuje. Czasami te spotkania zadziwiają, bo zwierzęta powinny uciekać, a one stoją, przypatrują się, jakby pozowały do zdjęcia. Leśna sesja rodzinna sarny karmiącej swoje koźlęta pozostanie na długo w pamięci. - zachwycał się autor wpisu.
Zwrócił jednak uwagę, że w lesie powinniśmy zachować szczególną ostrożność - to zwierzęta są w nim gospodarzami.
Spotkanie z sarną przeskakującą leśną ścieżkę, jej widok na tle pól i łąk, to wyjątkowo radosne przeżycie dla każdego, obserwatora przyrody. Idąc do lasu, zawsze pamiętajmy, że w lesie to my jesteśmy gośćmi - zakończył swoje przemyślenia autor wpisu.
Zobacz także: Kasia Kowalska ciężko chorowała. Pomógł jej szaman? „Mną trzęsło przez godzinę”
Co zrobić, gdy natkniemy się w lesie na chorą sarnę?
W przypadku odnalezienia chorej sarny, należy niezwłocznie poinformować o swoim znalezisku Inspekcję Weterynaryjną, urząd gminy, lub też najbliższy zakład leczniczy dla zwierząt. Można także zawiadomić straż miejską, jednak przepisy nie wskazują jednoznacznie jaka instytucja zajmuje się podobnymi przypadkami. Dzwoniąc warto powiedzieć jakie objawy dostrzegliśmy u zwierzęcia. Pomoże to w uzyskaniu dokładniejszej diagnozy i udzieleniu szybszej pomocy.
Zobacz także: To Artur Barciś uwielbia robić najbardziej. „Jeszcze mi za to płacą”
Potrącenie sarny - jakie kroki należy podjąć?
Po potrąceniu sarny, należy niezwłocznie wykonać telefon na policję (997) lub numer alarmowy (112). Policjanci zjawią się na miejscu zdarzenia i udzielą kierowcy niezbędnej pomocy. Zgłoszą również wypadek do odpowiednich służb, które pomogą poszkodowanemu osobnikowi. Pamiętajmy także, że za potrącenie zwierzęcia nie grozi nam żadna kara! Inaczej rzecz się ma, jeśli pozostawimy je bez udzielenia mu pomocy. Narażamy się wówczas na bardzo poważne konsekwencje - karę grzywny sięgającą 5000 złotych, a nawet areszt. Służby należy zawiadomić także, kiedy potrącone zwierzę jest martwe.
Zobacz także: Paskudne, co wywróżyła jej tarocistka! Roxie Węgiel zabrała głos