52 lata później najlepszy cytat z "Janosika" nadal bawi Polaków
Niektóre serialowe dialogi z czasem zaczynają żyć własnym życiem. Tak stało się z jednym z cytatów, jaki pada w "Janosiku". Mimo że od premiery produkcji minęły już 52 lata, jedna z kwestii wypowiedzianych przez zbójnika Jędrusia Pyzdrę wciąż bawi Polaków. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że była ona improwizacją.
- "Janosik" to jeden z najsłynniejszych polskich seriali.
- Słowa, które padły w produkcji PRL, do dziś wywołują uśmiech na twarzy Polaków.
- Nie wszyscy wiedzą, że kultowy cytat był improwizacją Witolda Pyrkosza.
"Janosik" to jedna z najbardziej kultowych produkcji w historii polskiej telewizji. Serial w reżyserii Jerzego Passendorfera miał premierę w 1974 roku i opowiadał o przygodach legendarnego tatrzańskiego zbójnika - Janosika. Bohater stawał w obronie pokrzywdzonych, walcząc z niesprawiedliwością, a w obsadzie znaleźli się m.in. Marek Perepeczko, Bogusz Bilewski czy Witold Pyrkosz.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz - serial "Janosik". Pamiętasz ten hit PRL? 10/20 to mało!
52 lata później najlepszy cytat z "Janosika" nadal bawi Polaków
Jednym z bardziej kultowych cytatów z serialu "Janosik" było powiedzonko "Cichuśko, cichuśko". Mało kto wie, że słynnej kwestii... nie było w scenariuszu! Jej autorem był Witold Pyrkosz, który w serialu wcielał się w postać Jędrusia Pyzdry.
Aktor improwizował podczas sceny, w której jego bohater przedstawiał kompanom niezwykle skomplikowany plan napadu na zamek. To właśnie wtedy padły słowa o tym, że do twierdzy trzeba podejść "cichuśko, cichuśko", przemknąć przez kolejne przeszkody i dostać się do środka niemal niezauważenie.
Kultowa kwestia z "Janosika" wciąż ma się świetnie. "Cichuśko, cichuśko"
Monolog Pyzdry zapadł w pamięci widzów na długie lata. Bohater z ogromną powagą opowiadał o planie pełnym absurdalnych szczegółów, które ostatecznie prowadziły do mało realnego celu. Gdy padła uwaga, że okno znajduje się na wysokości "jakichś dwudziestu chłopa", plan okazał się niewykonalny. Tak brzmi pełen cytat z "Janosika".
Do zamku podejdziemy cichuśko, cichuśko, przez jałowiec. Potem przeskocymy murecek, bo furtecka jest zamknięta na kłódeckę. Potem przendziemy przez ogródek do chlewicka. Przendziemy chlewicek, a za chlewickiem stoi drabinka, co ją tam ostawia ogrodnik. A po ty drabince wyndziemy na większy murecek i tym mureckiem cichuśko, cichuśko przeskoczymy dziedziniec, i już jesteśmy przy zamkowej ścianie. A na tej ścianie jest okno. Bez krat. Będzie wysoko na jakichś dwudziestu chłopa - powiedział Pyzdra.
Wcielający się w postać Kwiczoła Bogusz Bilewski natychmiast zrozumiał, że ma do czynienia z fenomenalnym monologiem i powiedział jedynie: "Dwudziestu chłopa? To nie wleziemy". Pyrkosz odparł wówczas "Ano, nie wleziemy". Scena wywołała salwy śmiechu i dziś, mimo że od premiery serialu minęły już 52 lata, wciąż bawi widzów.
Zobacz fragment serialu "Janosik", w którym pada słynna sentencja:
Źródło: ZlotePrzeboje.pl, tvp.pl, swiatseriali.interia.pl