Andrzej Piaseczny szczery do bólu. To powiedział o Rodowicz. Słusznie?
Maryla Rodowicz nie otrzymała od TVP zaproszenia na tegoroczny festiwal w Opolu. Rozczarowania takim obrotem spraw nie kryła sama gwiazda, nie kryli go też jej fani. Andrzej Piaseczny, który został teraz poproszony o komentarz w tej sprawie, nie wytrzymał. To, co przyznał, mogło sporo osób zaskoczyć.
- Maryla Rodowicz nie pojawiła się na festiwalu w Opolu ze względu na brak zaproszenia.
- Na scenie opolskiego amfiteatru wystąpił natomiast Andrzej Piaseczny.
- Wokalista został zapytany o aferę wokół Rodowicz. Nie gryzł się jednak w język.
12-15 czerwca to czas 62. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Podczas imprezy nie braknie dużych emocji. Spora część widzów zwraca natomiast uwagę na brak takich gwiazd, jak Justyna Steczkowska czy Maryla Rodowicz. W przypadku tej drugiej piosenkarki głos zabrał teraz Andrzej Piaseczny.
Rozwiąż quiz o Maryli Rodowicz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Co wiesz o Maryli Rodowicz? Tylko prawdziwy fan zdobędzie komplet punktów!
Maryla Rodowicz poza festiwalem w Opolu
Maryla Rodowicz przez wiele dekad była silnie związana z festiwalem w Opolu. Jednak w 2024 r. imprezę mogła co najwyżej obejrzeć w telewizji. TVP nie wysłała jej zaproszenia, co uzasadniono tym, że gwiazda "nie zmieściła się w formule festiwalu". Podobny los czekał 79-latkę i w tym roku.
Nazywana "królową polskiej piosenki" artystka nie kryła, że czuje żal i zawód z powodu braku zaproszenia ze strony Telewizji Polskiej. Parę miesięcy temu Maryla Rodowicz zdradziła w wywiadzie dla Plejady:
Pewnie, że miałabym ochotę wystąpić. Opole jest dla mnie ważnym miejscem. Tyle że na razie nic nie mówią i telefon milczy. A ponieważ nie miałam żadnych propozycji, to dlatego mam w tych dniach koncerty.
Andrzej Piaseczny nie wytrzymał
Wśród gwiazd tegorocznego festiwalu w Opolu znalazł się z kolei Andrzej Piaseczny. Co więcej, wprawił wszystkich w osłupienie, kiedy wystąpił podczas wydarzenia z Robertem Chojnackim. Zdziwienie było duże, gdyż owocna współpraca artystów dobiegła końca lata temu i wiele mówiło się o ich konflikcie.
Tymczasem teraz Piaseczny zapewniał w ostatniej w rozmowie z Pomponikiem, że to media "nadmuchały jakiś problem, którego w zasadzie nie ma". Wskazał, że po prostu kiedyś "ich drogi się rozeszły", ale oburzył się na insynuacje, że mogłoby to być spowodowane pieniędzmi. Dodał, że "bardzo miło się było spotkać" z Chojnackim po dekadach.
Andrzej Piaseczny wypowiedział się także na temat tego, że Maryla Rodowicz nie została zaproszona przez TVP na festiwal w Opolu. Gwiazdor bez ogródek zdradził, co na ten temat myśli. Zapytał retorycznie:
A czy ja byłem w Opolu 2 lata temu? Czy Maryla musi być na każdym festiwalu?
Sekundę później dodał nieco bardziej dyplomatycznie:
Nie ja zapraszam, więc nie czuję się upoważniony do tego, żeby robić wykładnię kto i dlaczego. Ja z przyjemnością przyjechałem.
Żarty z polskiej ikony
Jak wiadomo, Opole słynie też z kabaretów i bardzo celnych, często "idących w pięty" komentarzy czy aluzji. Nie inaczej było tym razem. W sobotę (14 czerwca), czyli trzeciego dnia 62. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, mogliśmy oglądać "KabareTYM", poświęcony pamięci Stanisława Tyma.
Katarzyna Pakosińska i Katarzyna Zielińska między skeczami podeszły do prowadzącego Piotra Gumulca. Odegrały na scenie rolę sprzątaczek. Gospodarz wieczoru spytał, jak długo pracują w tym miejscu. "Proszę pana, ja tu byłam przed Rodowicz. I teraz patrzcie — jej nie ma, a ja jestem" - powiedziała Pakosińska. "Ja od przed Górniak" - dodała Zielińska.
"Cztery tysiące lat to sporo" - podsumował Gumulec.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!