Był gwiazdą "Na dobre i na złe". Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej
Bartosz Opania był jednym z najpopularniejszych aktorów swojego pokolenia. Kilka lat temu nagle zniknął z ekranów telewizorów. Po latach wyznał, co skłoniło go do podjęcia tak trudnej decyzji.
- Bartosz Opania jest cenionym aktorem.
- Kilka lat temu zakończył karierę.
- Aktor zaangażował się w pomoc uchodźcom.
"Historia kina w Popielawach", "Daleko od okna", "Wkręceni" czy "Na dobre i na złe" to tylko kilka produkcji, w których mieliśmy okazję oglądać Bartosza Opanię. Talent odziedziczył po ojcu, Marianie Opani, legendzie kina PRL. Mimo wielu udanych ról i sympatii widzów kilka lat temu wycofał się z życia publicznego. Czym się dzisiaj zajmuje?
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Lata 90. czy 80.? Jesteś geniuszem, jeśli znasz 12/20
Bartosz Opania zachwycał jako doktor Latoszek
Bartosz Opania ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza. Zadebiutował już we wczesnych latach 90. Za rolę Józefa Andryszka w filmie "Historia kina w Popielawach" otrzymał nominację do "Orła", najważniejszej polskiej nagrody filmowej. Publiczność pokochała go jednak z rolę Witka Latoszka w serialu "Na dobre i na złe".
Aktor przez lata cieszył się uznaniem i sympatią widzów. Kilka lat temu nagle zniknął z ekranów. Dopiero w 2021 roku udzielił wywiadu, w którym zdradził powody swojej decyzji.
Generalnie byłem chory na depresję i ta choroba bardzo dużo mi zabrała. Chciałbym namówić wszystkich, aby pochylali się nad takimi osobami, byli bardzo czujni, bo to jest naprawdę bardzo przewlekła, ciężka choroba — wyznał w rozmowie z "Super Expressem".
Wrócił… na służbę
W 2023 roku Bartosz Opania wrócił na ekrany. Aktor wystąpił w "Przyjaciółkach", a także w polskiej komedii "Miłość jak miód", którą można obejrzeć na Netflixie. Czym zajmował się w ciągu ostatnich kilku lat? Okazuje się, że aktor odnowił przysięgę żołnierską. Na co dzień służy w 18. Stołecznej Brygadzie Obrony Terytorialnej. Po wybuchu wojny na Ukrainie zaangażował się w pomoc uchodźcom.
Od Majdanu jestem sercem z Ukrainą, chodziłem na protesty przed ambasadę Rosji. Naszym obowiązkiem jako żołnierzy jest teraz to, by ci, którzy tam walczą w Ukrainie, mieli spokój i pewność, że ich rodziny są zaopiekowane — mówił w rozmowie z "Dzień Dobry TVN".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!